REKLAMAATLANTA POLAND - BAKAL - ŚWIĘTA - BANER GŁÓWNY (GRUDZIEŃ 2019)

(fot. pixabay.com)

Już od 1 stycznia 2020 roku mają wejść w życie zmiany przepisów, które mają na celu ograniczenie zatorów płatniczych. Projekt ustawy, przyjętej przez rząd w połowie maja br. zapowiada, m.in. skrócenie terminów zapłaty oraz uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania dużych przedsiębiorstw generujących największe zatory, co ma poprawić płynność finansową wielu firm. Ekspert z kancelarii prawnej Ecovis Milczarek i Wspólnicy wyjaśnia, jakie dokładnie zmiany mają nastąpić dla przedsiębiorców od nowego roku.

REKLAMA

Zatory płatnicze, czyli nieterminowe wywiązywanie się z odroczonych płatności bądź stosowanie zbyt długich terminów na regulowanie zobowiązań płatniczych za już dostarczone towary i usługi sprawia, że wiele polskich przedsiębiorstw, szczególnie tych małych i średnich, doświadcza problemów z płynnością finansową. Skutkuje to, m.in. brakiem możliwości wykorzystania potencjału rozwojowego, a ostatecznie negatywnie wpływa na gospodarkę kraju. 

- Opóźnienia w regulowaniu należności sprawiają, że kolejne przedsiębiorstwa w danym łańcuchu dostaw również nie otrzymują płatności za dostarczone towary i usługi na czas. To generuje problemy z wypłacalnością kolejnych podmiotów i tak tworzy się efekt domina. Zatory płatnicze powodują, że firmy ponoszą dodatkowe koszty prowadzenia działalności, które są w szczególności uciążliwe dla mikro- i małych przedsiębiorstw. Zmniejszają się szanse na nowe inwestycje, czy wprowadzanie na rynek nowych produktów a to hamuje ich rozwój. Dłużnicy nie zdają sobie sprawy lub nie przejmują się tym, że brak terminowej zapłaty za faktury wystawione przez ich kontrahentów powoduje zachwianie całej machiny biznesowej wielu firm. Ratując sytuację, są zmuszone podejmować niekorzystne – dla siebie samych i dla całej gospodarki – decyzje, skutkujące wzrostem kosztów wytworzenia produktów i usług, a więc podwyżką cen, zmniejszaniem wynagrodzeń pracowników lub redukcją ich liczebności. Utrzymujące się zbyt długo problemy z płynnością finansową doprowadzają do upadłości wielu firm. Proponowane zmiany prawne mogą w końcu zniwelować choć trochę problem zatorów płatniczych – mówi Piotr Pruś, radca prawny z kancelarii Ecovis Milczarek i Wspólnicy.

W projekcie ustawy, przyjętej przez rząd, przede wszystkim proponowane jest skrócenie do 30 dni terminu zapłaty w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, bez możliwości wydłużenia, z wyjątkiem podmiotów leczniczych, dla których termin płatności wynosi 60 dni. Kolejną zmianą jest wprowadzenie ustawowego obowiązku stosowania maksymalnego 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielami jest firma z kategorii małych i średnich przedsiębiorstw, a dłużnikiem duży podmiot, pod rygorem nieważności zapisu umownego przewidującego dłuższy termin zapłaty. Następny postulat dotyczy wprowadzenia możliwości odstąpienia przez wierzyciela od umowy bądź wypowiedzenia umowy w momencie, gdy termin zapłaty ustalony w umowie jest nadmiernie wydłużony, a ustalenie tego terminu było rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Ma zostać również wprowadzony mechanizm zwiększający szybkość rozliczeń między podmiotami uczestniczącymi w procesach inwestycyjnych oraz zapobiegający nadużywania prawa do rekompensaty w wysokości 40 euro w chwili dokonania cesji wierzytelności na osoby trzecie, w szczególności na firmy windykacyjne.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony