30.06.2020/12:02

Coraz mniej Polaków obawia się wyjścia do sklepu czy restauracji [RAPORT DELOITTE]

O 3 pp. w ciągu ostatnich dwóch tygodni wzrosło poczucie bezpieczeństwa związane z wyjściem do baru czy restauracji. Taki sam wzrost obserwujemy, jeśli chodzi o gotowość do korzystania z hoteli. Aż o 4 pp. (do 42 proc.) wzrosło natomiast poczucie bezpieczeństwa podczas korzystania z usług fryzjerów czy dentystów. Co ciekawe nasz poziom obaw jest tu zbliżony do Niemców. 40 proc. z nich czuje się bezpiecznie podczas wizyty w restauracji czy barze, a 45 proc. podczas wizyty u fryzjera. Także globalnie widać poprawę. Poziom bezpieczeństwa w przypadku wyjścia do restauracji wzrósł od końca maja z 26 do 32 proc., a w przypadku wizyt u fryzjera z 38 do 41 proc.

Wciąż kupujemy na zapas

O 2 pp. do 53 proc. poprawiło się poczucie bezpieczeństwa polskich konsumentów podczas zakupów w sklepie stacjonarnym. Na podobnym poziomie (54 proc.) utrzymuje się on w Hiszpanii. Najwyższy w Europie poziom poczucia bezpieczeństwa deklarują Francuzi (57 proc.). – W przypadków Niemców to zaledwie 47 proc. To ciekawe jeśli wziąć pod uwagę fakt, że ogólny poziom poczucia bezpieczeństwa jest u naszych sąsiadów najwyższy ze wszystkich badanych krajów. Nawet Włosi, u których poziom obaw pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie, deklarują, że aż 56 proc. z nich czuje się bezpiecznie, jeśli chodzi o wyjście do sklepów – mówi Krzysztof Łagowski, dyrektor, strategy, analytics and M&A, consulting, Deloitte. Tylko 46 proc. Brytyjczyków nie ma obaw podczas zakupów.

Wart odnotowania jest fakt, że Polacy nie tylko wciąż kupują ponad bieżące potrzeby, ale trend ten wzrósł w ciągu ostatnich dwóch tygodni z 40 do 44 proc. – To zaskakujące zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że powoli poprawiają się wyniki dotyczące ogólnego poczucia bezpieczeństwa. Może to świadczyć o kształtowaniu się zwyczaju polskich konsumentów związanego z precyzyjniejszym planowaniem zakupów, kupowaniem większej liczby artykułów w bardziej zróżnicowanych kategoriach, ale rzadziej – mówi Michał Pieprzny.
Mniej na rozrywkę i alkohol, więcej na lekarzy

Ankietowani Deloitte znad Wisły deklarują, że mniej niż dwa tygodnie temu zamierzają wydać na rzeczy do domu (-3 pp.), ubrania (-4 pp.), rozrywkę (-5 pp.), czy książki (-3 pp.). O 3 pp. spada także ogólny budżet na alkohol. Większe wydatki na alkohol najczęściej deklarują ludzie młodzi w wieku 18-34 lata. Odpowiedziało tak 24 proc. z nich. Ponad jedna trzecia konsumentów z tej grupy wiekowej zamierza też więcej wydawać na rozrywkę.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.