30.11.2017/16:32

David Jago, Mintel: odpowiedzialna konsumpcja i innowacje to przyszłość rynku słodyczy i przekąsek

Innowacje na rynku słodyczy i przekąsek rozwijają się w dwóch kierunkach – produktów zawierających korzystne dla zdrowia składniki oraz zaliczanych do półki premium – mówi David Jago z firmy Mintel.

Rynek słodyczy i przekąsek jest niezwykle chłonny. W ciągu ostatnich pięciu lat do sprzedaży trafiło aż 60 000 nowych produktów, z czego połowa w Europie. Choć liczba nowości z każdym rokiem rośnie, coraz częściej są to po prostu produkty o nowym smaku lub w odświeżonych opakowaniach. Nowości w klasycznym rozumieniu tego słowa pojawia się coraz mniej.

David Jago z oddziału firmy Mintel w Wielkiej Brytanii wylicza, że ile w 2013 roku 38 proc. nowości było klasycznymi debiutami rynkowymi, o tyle w roku 2017 ich odsetek skurczył się do 30 proc. Producenci wyraźnie przywiązują coraz większą wagę do samego wizerunku produktów – o ile cztery lata temu za 23 proc. „nowinek” stała po prostu zmiana opakowania, dziś dotyczy to już 29 proc. wyrobów.

Według Davida Jago nie oznacza to wcale, że słodycze i przekąski są pozbawione ducha innowacji – ekspert przytacza szereg przykładów nowatorskich konceptów, takie jak np. batony proteinowe (Snickers), kulki zbożowe Nibbles (McVities), płatki czekoladowe Thindulgent Dark Chocolate Bark (Sheila G) czy wafle KitKat z dodatkiem sake.

Innowacyjna dziesiątka

Co ciekawe, ponad jedna trzecia (blisko 37 proc.) wprowadzanych na rynek nowości jest produkowana przez zaledwie dziesięć firm. Listę otwiera Lindt&Sprungli (6,6 proc. wdrożeń), kolejny jest Mondelez (6 proc.), dalej Nestlé (5,1 proc.), Lidl (5 proc.), Ferrero (3,9 proc.), Aldi (3,8 proc.), Mars (2,7 proc.), Alfred Ritter (1,3 proc.), REWE (1,2 proc.) oraz Marks &Spencer (1,2 proc.).

Słabnie aktywność właścicieli marek własnych – w 2013 roku odpowiadali oni za 27 proc. debiutów, dziś – za 25 proc. Analizując Europę widać nierówną pozycję private labels w zależności od kraju – np. w Skandynawii przypada na nie zaledwie 5 proc. sprzedaży, zaś w Szwajcarii aż 36 proc.

Cukier? Lepiej redukować niż zastępować

Wiadomo nie od dziś, że coraz lepiej wyedukowani w kwestiach żywieniowych konsumenci interesują się pochodzeniem i sposobem pozyskiwania surowców użytych do produkcji słodyczy i przekąsek. Jak wygląda to w praktyce? – Połowa Francuzów i co czwarty Polak przyznają, że mieli okazję spróbować czekolady jednorodnej (single origin) i deklarują chęć ponownej konsumpcji takiego wyrobu – informuje David Jago. Jego zdaniem przyszłością są produkty, których konsumpcja wiąże się z przyjemnością, ale które wpisują się w element zdrowej diety i nie pozostawiają nieprzyjemnego poczucia winy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.