10.11.2020/11:28

F1 – samochodowy sklep Drive Thru notuje w czasie pandemii mocne wzrosty sprzedaży! Właściciel planuje rozwój konceptu

F1 to sklep, który umożliwia szybkie zakupy z oferty ponad kilku tysięcy produktów (w tym produkty spożywcze i napoje, chemię gospodarczą, artykuły dla zwierząt, a także kawę czy gorące przekąski) bez wychodzenia z samochodu. W czasie pandemii, jak znalazł. Właściciel planuje rozwój projektu poprzez franczyzę.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że działający od 2008 roku sklep F1 w Kaliszu złapał wiatr w żagle i cieszy się coraz większą popularnością. Wiosną sprzedaż warzyw wzrosła o 800 proc., inne produkty nie odnotowały tak spektakularnych wyników, ale widać, że samochodowy sklep F1 to koncept, który spełnia oczekiwania klientów w czasie pandemii, ponieważ oferuje bezpieczne, bezdotykowe zakupy.

Sprzedaż w F1 odbywa się tak, że kierowca przejeżdża przez szlaban i staje pod obszerną wiatą przy okienku, gdzie składa zamówienie. Osoby na sali sprzedaży odnajdują na półkach potrzebne produkty i przekazują kasjerowi. Ten skanuje z nich kody kreskowe i inkasuje należność, wydając paragon (kwota do zapłaty wyświetla się na dużym ekranie na wprost klienta-kierowcy). Całość zostaje zapakowana w papierową torbę i włożona do bagażnika, bądź przez szybę do wnętrza pojazdu. Za zakupy da się zapłacić gotówką lub kartą, z wykorzystaniem specjalnych, odpowiednio wyprofilowanych terminali.  

- Sprzedaż warzyw wystrzeliła, ale na innych produktach nie jest to oszałamiający wzrost – mówi Emil Strapagiel, właściciel F1. – Pracownicy chorują, dlatego trudno utrzymać ruch przez 24 godziny. W naszym sklepie osoba nieprzeszkolona sobie nie poradzi. Zatrudnienie takiego pracownika powoduje spadek obrotów o 40 proc. Ekspedient musi szybko reagować, żeby nie tworzyła się kolejka, trzeba więc dobrze wiedzieć, gdzie jest rozmieszczony asortyment – a to nie takie proste – tłumaczy Emil Strapagiel.

Na razie jest tylko jeden sklep F1, ale właściciel zapowiada kolejne otwarcia, na zasadzie franczyzy. – Planujemy wejść mocno we franczyzę w przyszłym roku. Na razie musimy opracować dobry system franczyzowy – to jest w tej chwili najważniejsze. Jest to bardzo dobry model prowadzenia działalności handlowej dla czteroosobowej rodziny. Planujemy koncept, w którym sklepy będą połączone z myjnią – mówi Emil Strapagiel. 

I dodaje: – Pieniądze na rozwój mamy, inwestora nie szukamy.

Placówka oferuje obecnie zakupy z dowozem w Kaliszu i okolicach miasta. Koszt dostawy to 10 zł.

Inwestorem i pomysłodawcą pierwszej placówki F1, która ruszyła w Kaliszu w 2009 r. była Tabak Grupa. Docelowo pod tym szyldem w Polsce miało powstać 350 placówek. Po otwarciu pierwszych pięćdziesięciu inwestor chciał uruchomić centrum logistyczne, którego zadaniem miała być obsługa całej sieci. Być może pandemia i zmiany w zachowaniach zakupowych klientów będą impulsem do przyspieszenia rozwoju tego konceptu. Wydaje się jednak, że bez inwestora finansowego lub branżowego się nie obedzie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także