17.02.2013/22:18

Napoje eneregtyczne: czas silnych marek

Kategoria napojów energetycznych nie zwalnia, a wręcz przyspiesza. Jednocześnie szybko zwiększa się sprzedaż w dyskontach, a to oznacza wzrost znaczenia produktów marki własnej. Odbierają one rynek słabszym, mniej promowanym brandom.

Rok 2012 był wyjątkowo udany dla rynku napojów energetycznych, którego wartość przekracza już 825 mln zł. – Silny 22­‑proc. wzrost pod względem ilościowym w stosunku do roku poprzedniego oraz słabsza, ale jednak 15­‑proc. dynamika wartościowa pokazały, że w pozornie mocno nasyconej kategorii tkwi potencjał, który, przy dobrym pomyśle na markę, można wykorzystać – mówi Konrad Wiktor z Ustronianki (marka Riders), powołując się na dane Nielsena.

Dyskonty wchodzą do gry

– Napoje energetyczne są drugą, obok izotoników, najszybciej rosnącą kategorią napojową w Polsce. Częściowo przyczyniają się do tego marki własne, które w ubiegłym roku rozwijały się szybciej niż cały rynek – informuje Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych Coca­‑Cola HBC Polska.

Z szacunków Ustronianki wynika, że private labels kontrolują już 24 proc. rynku energetyków. – Duża w tym rola sklepów dyskontowych, zwiększających z roku na rok udziały w ogólnej sprzedaży – wyjaśnia Konrad Wiktor. Dyskonty są coraz ważniejszym partnerem dla producentów napojów energetycznych. – Ciekawą tendencją, zaobserwowaną w 2012 roku, było pojawienie się markowych produktów w Biedronce i Lidlu, co umożliwiło wytwórcom zwiększenie dystrybucji numerycznej – zwraca uwagę Iwona Jacaszek.

Kategoria napojów energetycznych jest już nasycona. Mało prawdopodobne wydaje się wejście na rynek i utrzymanie się na nim kolejnych brandów. – Nasze wieloletnie doświadczenia pokazują, że równolegle ze wzrostem kategorii, dojrzewają także konsumenci, którzy są coraz bardziej wymagający – mówi Paulina Włodarska­‑Grodzińska, dyrektor marketingu w FoodCare. W 2012 roku do promocji napoju Black firma zaangażowała legendarnego boksera Mike’a Tysona. Black umocnił się na pozycji ilościowego lidera rynku z wynikiem 19 proc. (źródło: FoodCare za Nielsenem, cała Polska bez dyskontów, listopad 2012).

Ustronianka też postawiła na znane nazwisko: Konrad Wiktor przekonuje, że skierowany do fanów motoryzacji Riders, którego ambasadorem jest Przemysław Saleta, cały czas zwiększa udziały rynkowe. Twarzą Tigera z portfolio wadowickiego Maspeksu jest Mamed Khalidov, zawodnik mieszanych sztuk walki. Licencji na produkcję napoju użycza Maspeksowi inny słynny bokser – Dariusz „Tiger” Michalczewski.

Słabsi muszą odpaść

– Mimo dobrych perspektyw, nowym markom będzie coraz trudniej znaleźć miejsce na półce, bo ubywa sklepów tradycyjnych – uważa Konrad Wiktor. Jeszcze kilka lat temu rynek napojów energetycznych był bardzo rozdrobniony, ale szybko się to zmienia. – Polski rynek jest dojrzały, a strukturą upodabnia się do modelu znanego z krajów zachodnich – zauważa Dorota Liszka, menadżer ds. komunikacji korporacyjnej w wadowickim Maspeksie.

O postępującej konsolidacji świadczy m.in. przejęcie, skierowanej do kobiet, marki Blow przez FoodCare w grudniu 2012 roku. – Przejmując markę Blow, zagospodarowaliśmy jedną z ostatnich – w naszym przekonaniu – nisz w tej kategorii. Mimo dużej konkurencji na rynku napojów energetycznych, 2013 rok przyniesie stabilizację. Sukcesywnie zaczną wypadać z gry mniejsze marki i producenci, a swoje pozycje umocnią znane, wiodące brandy – przekonuje Paulina Włodarska.

Dalsze wzrosty gwarantowane

Dobry rok zanotował producent napojów Tiger. – Minionych dwanaście miesięcy w dużej mierze poświęciliśmy na dalszą budowę dystrybucji. Udało się nam znacznie zwiększyć sprzedaż – mówi Dorota Liszka. Marka Tiger jest wiceliderem rynku, zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym z udziałami sięgającymi odpowiednio 16,3 i 17,4 proc. (źródło: Maspex Wadowice za Nielsenem, styczeń­‑wrzesień 2012).

Producentom pomagają rosnąć innowacje, czego przykładem jest Coca­‑Cola HBC Polska. – Mamy za sobą bardzo udany rok w kategorii napojów energetycznych, dzięki wprowadzeniu na rynek innowacyjnych produktów Burn 1 l i Burn Blue oraz trzech wariantów nowej, międzynarodowej marki Monster. Dzięki temu firma wskoczyła w listopadzie ub.r. na najniższy stopień podium, z ilościowymi udziałami w rynku rzędu 6,4 proc. i z wartościowymi na poziomie 10 proc. – relacjonuje Iwona Jacaszek.

W tym roku sprzedaż będzie zapewne dalej rosła w tempie dwucyfrowym, co można wnioskować z deklaracji producentów, którzy zamierzają inwestować zarówno w reklamę, jak i nowości. – Wprowadzimy kolejne innowacje, bo widzimy dla nich miejsce na rynku – mówi przedstawicielka Coca­‑Coli. Spoczywać na laurach nie zamierza także wicelider: – Planujemy mocne działania dla napojów Tiger na licencji Dariusza Michalczewskiego. Na rynku już pojawiły się odświeżone opakowania, które są lepiej dopasowane do grupy docelowej. Nowe puszki są jednolite kolorystycznie, a poszczególne wersje wyróżnia informacja o smaku, umieszczona na kolorowym tle na froncie. To ważne dla ekspozycji w sklepach, która dzięki tej zmianie bardzo dużo zyska – mówi Dorota Liszka.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.