26.10.2018/12:30

Pracownicy Piotra i Pawła dostaną premię. Jeśli sieć znajdzie inwestora [TYLKO U NAS]

Poprzedni właściciele Piotra i Pawła obiecali wszystkim pracownikom firmy premię po znalezieniu inwestora strategicznego - wynika z pisma, do którego dotarła redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl. Pieniądze obiecane w lutym do tej pory nie zostały wypłacone, co niepokoi pracowników. Piotr i Paweł nie wycofuje się z deklaracji, ale na pieniądze mogą liczyć tylko te osoby, które pozostaną w sieci do momentu jej sprzedaży.

Pismo wysłane do pracowników pod koniec lutego zawiera informacje m.in. o pozyskaniu partnera finansowego (TFI Capital Partners), który pomoże sieci w znalezieniu docelowego inwestora strategicznego. W liście ówcześni właściciele firmy - Piotr i Paweł Woś zadeklarowali, że proces może potrwać jeszcze kilka miesięcy, a zaangażowanie osób zatrudnionych w firmie w znalezienie inwestora zostanie docenione w postaci premii w wysokości jednomiesięcznego dodatkowego wynagrodzenia. Pieniądze mają dostać wszyscy pracownicy grupy kapitałowej Piotra i Pawła: w tym osoby pracujące w sklepach.

Jak tłumaczy w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl jeden z pracowników Piotra i Pawła, do tej pory premia nie została wypłacona. - Minęło już wiele miesięcy, zamknięto tyle sklepów i cisza. Nikt nie dostał pieniędzy - mówi zaznaczając jednocześnie, że nie chce ujawnić swojego nazwiska.

Piotr i Paweł nie wycofuje swojej lutowej deklaracji. - Potwierdzam, że wypłata premii dla pracowników Piotra i Pawła po pozyskaniu inwestora strategicznego jest nadal aktualna - mówi Aleksander Rosa, rzecznik prasowy sieci.

Pierwotny komunikat został wystosowany na bazie ustaleń z nowym właścicielem Piotra i Pawła - TFI Capital Partners, w związku z czym deklaracja będzie w całości respektowana przez aktualny zarząd. Pracownicy nie otrzymają pieniędzy przy okazji sprzedaży pojedynczych sklepów - tak jak w przypadku ostatniej transakcji zawartej z Biedronką, w ramach której 5 sklepów sieci zmieniło szyld. Premia zostanie wypłacona wtedy, kiedy kontrolę nad Piotrem i Pawłem przejmie nowy właściciel. Jak zapewnia Aleksander Rosa, proces poszukiwania inwestora dla firmy jest cały czas kontynuowany.

Jednocześnie jak zadeklarowali przedstawiciele sieci, na premię mogą liczyć te osoby, które będą pracowały w ramach grupy kapitałowej Piotra i Pawła w momencie znalezienia inwestora strategicznego. Oznacza to, że na dodatkowe pieniądze nie mogą liczyć osoby, które do tej pory pożegnały się z siecią lub też pracowały w sklepach własnych, które zmieniły właściciela (jak w przypadku sklepów sprzedanych na rzecz Biedronki).

Przypomnijmy, aktualnie Piotr i Paweł posiada 108 sklepów, w większości należących do franczyzobiorców. Docelowo sieć ma liczyć około 70 punktów. Niewykluczone jednak, że inwestor strategiczny pojawi się jeszcze zanim zamkniętych zostanie ponad 30 sklepów. W grę wchodzi także sprzedaż pojedynczych sklepów. - Negocjacje z różnymi inwestorami dotyczące przejęcia kilku kolejnych sklepów trwają – mówił w komunikacie wysłanym przy okazji sprzedaży trzech sklepów franczyzowych na rzecz Carrefoura Marek Miętka, prezes Piotra i Pawła.

Dodaj komentarz

17 komentarzy

  • Pracownik 30.10.2018

    Pracowałem w PiP od siedmiu lat,czyli od poczatku istnienia sklepu. Wczoraj się dowiedzieliśmy ze nasz sklep będzie funkcjonował tylko do 31.10.2018 a po tym dniu czeka nas pakowanie się. Gadki o inwestorze to jest tylko mydlenie oczu,nikt tej sieci nie kupi,pozamykają połowę sklepów i będą dalej działać. Nikt inny jak tylko centrala wykończyła siec i franczyzobiorców,gdyby był towar na magazynie to i sklepy by działały. Zamiast skupić się od początku na sklepach które dają zysk,to otwierali nowe i po roku zamykali. Po co było topić kasę w te sklepy?
    Generalnie franczyzobiorcy giną powoli wykończeni przez centrale.
    Teraz jako były pracownik,mam nadzieję że ta siec padnie cała,bo nie zasługuje żeby dalej istnieć

  • Pracownik 29.10.2018

    Jeśli sieć znajdzie inwestora!Magazyn pod Warszawa zamknięty, wszyscy tam pracujący zwolnieni inwestora nie ma? premii nie ma.
    Na zakup Calej sieci szanse są minimalne teraz już nikt jej raczej nie kupi bo już by to zrobił,nie łudźmy się premiami i nagrodami, jak będą pensje na czas to będzie duży sukces.Klienci masowo odchodzą to może nie starczyć

  • Zzz 28.10.2018

    Ukraińcy, okazyjnie studenci i garstka wiernych do końca starych pracowników. Oni trzymają te firmę. Zobaczymy 31.10 czy przedłuża umowy i na jakich warunkach. Ci z umowami do 21.11 tylko czekają na informacje od pierwszych. Panowie Prezesi, wykarzecie się.

  • Były pracownik 28.10.2018

    Mydlenie oczu żeby tylko ludzie nie odeszli za wcześnie. Ale najlepiej co potrafią to z premedytacją dać wypowiedzenie i bez mrugnięcia okiem powiedzieć do widzenia. Z nikim się nie liczą.

  • Młodyy87 28.10.2018

    Dowiedzcie się co robią z ludzmi w Starych Gnatowicach gdzie mają 2 magazyn centralny :)))

  • Lolo 28.10.2018

    Ile hurtowni splajtowalo dzięki tej sieci, kiedy odpowiedzą starzy właściciele?

  • K. 27.10.2018

    13 pensja, błagam. Inwestor strategiczny- jasne. Jak większość osób ma umowy do końca października lub do 21.11.2018 r. Czekają , aż się pokończą pracownikom umowy. Po czym zawiną interes. Taki super plan restrukturyzacji, że zaraz nie będzie sklepów, które będą mogły zarobić chociaż na podstawowe pensje dla pracowników. Nie wspominając o całej reszcie. Szkoda ludzi, którzy tworzyli tą firmę. I mam tu na myśli pracowników z poziomu sklepów.

  • B mag __××₩ 27.10.2018

    Wielcy oszuści .tylko objecali i niewywiązali się z własnych obietnic i ilu pracowników dostanie objecanki,pieniądze bo napewno bardzo dużo pracowników właśnie kończy umowy wypowiedziane pozdrawiam ,braci Wosiów

  • Pilens 27.10.2018

    Haha, przecież to jest pismo z lutego. Pracownicy dostaną wielkie nic bo inwestora nie będzie. Po co mi trzynastka jak stracę prace. Jakaś paranoja. Może lepiej napiszcie ze poprzedni prezes Maciej S. Poleciał za to ze wyciekł plik z trzynastkami dla prezesów i pracowników bardziej zaufanych. Panowie w tragicznej sytuacji sytuacji dzielili sobie kilkunasto tysięczne premie.
    Na ile trzeba być głupim aby myśleć ze w firmie utrzyma się to w niewiedzy.
    Może napiszcie także ze firma miała zakaz przyjmowania poczty tuż przed sanacja by nikt nie wręczył wypowiedzenia umów najmu. Że magazyn pod Warszawa właśnie sprzedajcie. Maskara jak można tonąc tak długo.

  • Xxc 27.10.2018

    Akurat w tej firmie o pracowników się nie dba social tam nie istnieje aż całe 100 zł na święta lub 80 zł jak ktoś ma więcej niż 2tyś na osobę.

  • Zorro 27.10.2018

    Dla pracowników sklepów sprzedanych do Biedronki to był zapewne etap końcowy - znalezienia inwestora strategicznego, ciekawe czy otrzymali dodatkowe wynagrodzenie

  • Stary pracownik. 27.10.2018

    Tzw. Mityczny inwestor strategiczny. I znowu zwalniają ludzi bo to przecież generuje koszty. Nic nowego. To komu będą płacić tą trzynstkę jak nie przedłużają umów.

  • !!! 26.10.2018

    Jedyny sklep gdzie kasjer zarabia 1.500 zł na rękę w innych sklepach kasjer ma 1.700 ok 1.800. Kto przyjdzie do Piotra i pawla na kase ludzie nie chce za takie pieniądze pracować.

  • Kierownik zmiany 26.10.2018

    Ha ha ha dwóch takich co ukradli księżyc, im bida nic nie zrobi, tylko, Eleonory szkoda...

  • Gwp 26.10.2018

    Kiedyś już jedna trzynastka była ale dla wybranych i żeby reszta się nie dowiedziała!!!!!

  • Pracownik 26.10.2018

    Dzięki tej obietnicy utrzymali pracowników od lutego do dziś. Zima nastroje wśród personelu były negatywne. Mało brakowało abyście Panowie Prezesi sami wykładali towar. Ludzie jednak zaufali i pracowali dalej. Nic za to nie dostali. Zacznijcie wreszcie dbać o ludzi.

  • ? 26.10.2018

    no chyba jest napisane, że po znalezieniu inwestora strategicznego, więc nie wiem o co ten hałas

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.