25.09.2018/08:26

Rząd ulży firmom, które czekają na zwrot pieniędzy od dłużników

Firmy, które czekają na zapłatę faktury od kontrahenta co najmniej 120 dni od terminu płatności, będą mogły liczyć na ulgę podatkową - pisze Rzeczpospolita. To pomoże m.in. dostawcom, którzy muszą borykać się z problemami np. sieci handlowych.

Obecnie firmy, które nie otrzymują zapłaty za wystawione faktury, muszą zapłacić podatek od przychodu, który nigdy nie wpłynął. Choć w teorii istnieje możliwość zaliczenia wierzytelności do kosztów podatkowych, to w praktyce jest to bardzo trudne.

Zgodnie z nową propozycją Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, po upłynięciu 120 dni od terminu płatności, dłużnicy będą musieli powiększyć dochód o nieuregulowane zobowiązanie, co jednocześnie zwiększy ich podatek. Z drugiej strony wierzyciele, którzy czekają na zapłatę, będą mogli liczyć na ulgę i obniżkę dochodu, dzięki czemu nie stracą na rozliczeniu podatkowym.

Wśród warunków, które umożliwią skorzystanie z ulg, jest m.in. okres maksymalnie dwóch lat od daty wystawienia faktury. Na taką pomoc nie będą mogły jednak liczyć firmy, których dłużnik jest na etapie postępowania restrukturyzacyjnego, upadłościowego lub likwidacyjnego.

Nowe przepisy mogą wejść w życie od 1 stycznia 2020 roku.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.