03.10.2018/09:40

Sprzedaż żywności na małą skalę zostanie uproszczona. Ustawę czeka nowelizacja

Rolnicy będą mogli sprzedawać swoje produkty nie tylko klientom detalicznym, lecz również lokalnym restauracjom czy stołówkom. Zostaną też zwolnieni z obowiązków administracyjnych na starcie takiej działalności i będą mogli skorzystać z zachęt podatkowych – to główne zmiany w ustawie dotyczącej małych producentów żywności, nad którą pracuje Sejm.

– Bardzo ważne, żeby małe gospodarstwa, które mają kilka czy kilkanaście hektarów, mogły sprzedawać swoje produkty nie tylko pośrednikom, bo wtedy ktoś inny na nich zarobi, gdyż marże i dochody powstają dopiero w przetwórstwie i sprzedaży. Dla rolników będzie korzystna, atrakcyjna zachęta – możliwość bezpośredniej sprzedaży produktów z gospodarstwa – surowych, nieprzetworzonych czy przetworzonych – bez konieczności budowania fabryki. Produkcja może się odbywać w kuchni. Wszystkie przetwory z gospodarstwa będzie można sprzedawać legalnie – nie tylko konsumentom końcowym, lecz również sklepom, restauracjom, jadłodajniom czy gospodarstwom agroturystycznym – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Ustawa ma ułatwić im produkcję i sprzedaż żywności na małą skalę m.in. dzięki zniesieniu obowiązku zatwierdzenia tego rodzaju działalności przez właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Dotyczy to produkcji odbywającej się w pomieszczeniach używanych głównie jako prywatne domy mieszkalne, gdzie regularnie przygotowuje się żywność, aby wprowadzić ją do handlu.

Drugim ułatwieniem w nowej ustawie będzie zniesienie obowiązku przygotowania i zatwierdzenia projektu technologicznego zakładu przez powiatowego lekarza weterynarii. Zamiast tego konieczne będzie jedynie złożenie pisemnego wniosku o wpis do rejestru zakładów produkcyjnych z 30-dniowym wyprzedzeniem. Ma to ułatwić rozpoczęcie działalności m.in. rolnikom, którzy prowadzą rolniczy handel detaliczny i chcieliby rozszerzyć sprzedaż swoich produktów o lokalne sklepy czy restauracje.

Nowa ustawa przewiduje również zachęty podatkowe dla gospodarstw, które uzyskują dodatkowe przychody z przetwarzania produktów rolnych domowym sposobem i zwiększa z 20 do 40 tys. zł kwotę wolną od podatku. Dopiero powyżej tej sumy rolnik będzie zobowiązany płacić zryczałtowany, 2-proc. podatek.

– Ten podatek nie jest wysoki. Jeżeli rolnik sprzeda swoje produkty za 100 zł, zapłaci tylko 2 zł podatku, więc jest to korzystne dla małych gospodarstw i jak najwięcej z nich powinno z tej możliwości skorzystać – mówi Jan Krzysztof Ardanowski.

1 października odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, która ma ułatwić produkcję żywności na małą skalę. Projekt został przyjęty bez poprawek przez wszystkie kluby i skierowany do drugiego czytania w Sejmie. Minister rolnictwa i rozwoju wsi spodziewa się, że zostanie on przyjęty na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

źródło: Newseria

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • HK 04.10.2018

    I to jest równość wobec prawa? Ja też chcę płacić 2% podatku. I dlaczego to nie dotyczy emerytek, które mają swoje działki i np. jabłka, ale mają pecha mieszkać w mieście?

  • ON Hajnówka 03.10.2018

    Co jeszcze "biedni" rolnicy dostana z naszych podatków ?!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.