20.04.2020/16:40

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK: Najwięcej skarg wpływa na ceny maseczek [KOMENTARZ]

– Z naszych analiz wynika, że część przedsiębiorców wykorzystuje panującą sytuację do rażącego i nieuzasadnionego kosztowo podnoszenia cen. Monitorujemy takie praktyki i dokładnie analizujemy napływające do urzędu skargi – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl. Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Działamy, sprawdzając ceny w internecie i usuwając oferty środków ochrony indywidualnej, które wprowadzają w błąd co do ich właściwości, a także weryfikujemy przy pomocy Inspekcji Handlowej praktyki w sklepach tradycyjnych. Inspektorzy zwracają uwagę na prawidłowe oznaczenie ceną i krajem pochodzenia. Ukierunkowujemy działania na te produkty i te sklepy, co do których napływa najwięcej zgłoszeń od konsumentów – obecnie są to zdecydowanie środki ochronne, zwłaszcza maseczki. Oddziałujemy też z drugiej strony łańcucha dostaw – poprzez organizacje zrzeszające sprzedawców apelujemy o to, by ich członkowie nie podnosili cen w tym trudnym czasie. Zwiększamy również zakres prowadzonych działań w obszarze przewagi kontraktowej, a także rewidujemy mechanizm z zakresu ograniczania zatorów płatniczych, aby efektywnie przeciwdziałać negatywnym praktykom rynkowym – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Na temat tego, jak dużo jest przypadków rażącego podwyższania cen, prezes odpowiada: – Dobrym przykładem jest cena mięsa drobiowego, która zgodnie z naszymi analizami do połowy marca wzrosła o 30% w odniesieniu do lutego br. Jednak ceny tego produktu w drugiej połowie marca już zaczęły znacząco spadać. Widzimy już, że obniżają się również ceny innych produktów, a ma na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze, przedsiębiorcy zdali sobie sprawę z tego, że konsumenci zaczęli zwracać uwagę na ceny – świadczy choćby o tym ilość otrzymanych przez urząd skarg. Po drugie, po pierwszej fali dużych zakupów sprzed kilku tygodni, nie kupujemy już na zapas, przy czym konsumenci świadomi zmian w obszarze cen dostosowują skład koszyka zakupowego, będąc dużo bardziej wrażliwymi na element cenowy. Wzrasta też świadomość właścicieli sklepów, że rażące podnoszenie cen może skutkować tak reakcją urzędu, jak i negatywną zmianą preferencji klientów w zakresie podstawowego miejsca realizacji zakupów produktów. Ponadto na obniżenie cen mają wpływ problemy z eksportem, obniżenie stóp procentowych, kosztów transportu czy energii – tłumaczy Tomasz Chróstny.  

Według prezesa UOKiK, jest kilka dróg interwencji, jeśli chodzi o windowania cen. – Po pierwsze, Ministerstwo Rozwoju w rozporządzeniu może określić maksymalne ceny na niektóre produkty, a ich przekroczenie będzie sankcjonowane karą finansową. Cieszę się, że pomysł urzędu zyskał akceptację, choć naturalnie mechanizm ten traktuję jako ostateczność. Odpowiedzią na nieuzasadnione wzrosty cen będą także sankcje finansowe nakładane przez odpowiednie inspekcje oraz przez prezesa UOKiK, jeżeli przedsiębiorcy będą łamać przepisy i dopuszczać się recydywy. W tej chwili prowadzimy postępowanie na podstawie ustawy o przewadze kontraktowej, w którym sprawdzamy, czy podwyżki cen żywności mogą być efektem nieuczciwego wykorzystywania przewagi. Ponadto tam, skąd mamy najwięcej skarg konsumenckich, już teraz kierujemy inspektorów Inspekcji Handlowej, aby drobiazgowo przyjrzeli się praktykom danego przedsiębiorcy, w tym w zakresie uwidaczniania cen czy prawidłowego oznakowania kraju pochodzenia warzyw i owoców. 
Epidemia koronawirusa jest czasem trudnym dla każdego uczestnika rynku, ale prędzej czy później przy wspólnym zaangażowaniu, pokonamy to zagrożenie. Wtedy może się okazać, że konsumenci odwrócą się od sprzedawców, którzy podnosili ceny w sposób nieuzasadniony. Na zaufanie klienta trzeba bardzo długo pracować, ale można je również szybko stracić – tłumaczy Tomasz Chróstny. 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • TM 27.04.2020

    To jeszcze w lutym producenci i importerzy strasznie dopłacali do maseczek jednorazowych, nasza firma kupowała je po 0,16 zł za sztukę

  • krystyna 21.04.2020

    Dlaczego za wzrost cen obarcza się właścicieli sklepów , dlaczego nikt nie sprawdzi rzetelnie kto się kryje pod tym procederem bo na pewno nie sklepy , są faktury zakupowe i można to udowodnić jakie ceny były wcześniej a jakie w dniach zwyżki . proszę się zainteresować jakie są w tej chwili ceny w hurtowni na jednorazowe rękawiczki (miesiąc wcześniej 11 zł netto za 100 szt a w tej chwili 70 zł netto a nawet powyżej 100 zł )
    ale oczywiście winą obaczy się sklepy . Proszę o odrobinę rozsądku w zbyt szybkiej ocenie krzywdzącej sklepy .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.