01.12.2013/11:18

Trzy pytania do ... Dariusza Kalinowskiego, prezesa Emperii Holding

Trzy pytania do ... Dariusza Kalinowskiego, prezesa Emperii Holding

W październiku ruszyła pierwsza Stokrotka w nowej odsłonie. Co zmieniło się w koncepcji sklepu?

Z początku planowaliśmy niewielkie odświeżenie, ale otrzymaliśmy sklep znacznie różniący się od poprzedniego. Rynek i oczekiwania konsumentów nieustannie ewoluują, dlatego Stokrotka zmienia się zgodnie z pojawiającymi się nowymi trendami konsumenckimi. Pierwsza i najbardziej widoczna zmiana dotyczy logotypu. Żywe kolory nawiązują do świeżych warzyw i owoców. Te klient kupi na odmienionym stoisku, zrobionym w nowej kolorystyce, z nowoczesnymi meblami. Poszerzyliśmy też asortyment tego działu o produkty gotowe do spożycia, takie jak sałatki. Kolejną, rzucającą się w oczy, zmianą jest przebudowana strefa kas, gdzie wstawiliśmy zielone boksy. Bardziej współczesna jest też lada serwisowa z asortymentem poszerzonym m.in. o dania gotowe. Równocześnie w nowych sklepach stawiamy na szeroki wybór produktów lokalnych. Przeciętnie w Stokrotce mamy 8000­‑10 000 SKU, ale listy asortymentowe są różne dla różnych sklepów, z uwagi na szereg czynników, takich jak charakter lokalizacji, profil demograficzny czy regionalizmy. Równocześnie sporo zainwestowaliśmy w kampanie reklamowe i działania marketingowe, dzięki czemu marka Stokrotka stała się jeszcze bardziej rozpoznawalna. Na efekty nie musieliśmy długo czekać – deweloperzy, planujący lub budujący mniejsze galerie handlowe, mające po kilka tysięcy metrów kwadratowych, sami wysyłają do nas zapytania, czy nie chcielibyśmy zostać spożywczym operatorem ich obiektów. Podsumowując wszystkie zmiany: wysłaliśmy jasny sygnał, że jesteśmy nowoczesnym supermarketem dla wymagających klientów. Nie przeobraziliśmy się jednak w sklep premium.

Wydatki na reklamę, reorganizacja sklepów i jeszcze projekt rozwoju franczyzy. Czy Emperia poradzi sobie z tym wszystkim finansowo?

Uruchomienie nowej Stokrotki kosztuje mniej więcej tyle samo co w starym formacie, czyli około miliona złotych. Co do remodelingu – na razie nie obejmiemy nim wszystkich sklepów. Część tego potrzebuje, ale mamy sporo w miarę nowych, fajnie zrobionych placówek i przestawianie ich na siłę byłoby marnowaniem poniesionych już nakładów. Na pewno w ciągu kilku najbliższych miesięcy zmienimy szyldy i zewnętrzne obrandowanie wszystkich Stokrotek.
Jeśli chodzi o franczyzę, to pierwsze testowe placówki pojawią się jeszcze w tym roku, a w I kwartale 2014 roku projekt będzie udostępnio
ny dla wszystkich chętnych. Wystartowaliśmy z tym rozwiązaniem, bo dostawaliśmy sporo zapytań od sklepów niezrzeszonych, a nawet działających w luźnych franczyzach. Nie chcemy ścigać się z innymi w liczbie przyłączanych sklepów, bo nie o to chodzi. Łatwiej przyjąć placówkę, ale trudniej pomóc jej zacząć lepiej zarabiać. To wymaga dużego nakładu pracy. Rocznie chcemy otwierać 20­‑30 placówek franczyzowych i o 10 więcej własnych. W przypadku tych drugich większość będzie działać w oparciu o umowy najmu. Format supermarketów jest bardzo perspektywiczny, widzimy szanse rozwoju w takim tempie przez kilka najbliższych lat.

Jakiś czas temu Emperii nie udało się sprzedać Stokrotki. Wiele osób uważa, że wszystkie zmiany, jakie przeszła i przechodzi sieć, mają na celu podniesienie jej wartości, by ponowić tę próbę.

Nie planujemy sprzedaży Stokrotki, dostrzegając jej ogromny potencjał. Teraz najważniejszym wyzwaniem dla sieci jest dopracowanie własnej logistyki. Na razie wszystko działa sprawnie, ale jeszcze nie w 100 proc. Jesteśmy w trakcie przestawiania logistyki producentów na swoją, a cały proces zakończymy w listopadzie. Teraz przed nami najważniejszy i najtrudniejszy etap, czyli zorganizowanie własnych dostaw mięsa i wędlin. W grudniu blisko 90 proc. towarów będzie docierać do sklepów z naszego magazynu centralnego, a zamówienia będą realizowane 5­‑6 razy w tygodniu. Nie tylko poprawi to dostępność asortymentu, ale pozwoli również pracować na lepszych marżach i obniży koszty działalności sklepów. Nie zakładamy dystrybucji papierosów, pieczywa, mrożonek oraz wyrobów regionalnych.

Dziękuję za rozmowę.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.