09.04.2020/12:43

Wpływ koronawirusa na sektor handlu detalicznego [KOMENTARZ]

– Analizując sytuację z ostatnich kilku tygodni, liczę, że doczekamy powrotu do stanu sprzed epidemii w lokalizacjach, które przed okresem kwarantanny dobrze sobie radziły. Sklepy ulokowane w centrach handlowych z bardzo dobrymi wynikami historycznymi, wysoką odwiedzalnością i dużą liczbą lojalnych klientów, którzy znają i lubią dane miejsce, szybciej generować będą obroty na poziomie zbliżonym do tych, sprzed decyzji o zamknięciu galerii handlowych – przekonuje Magdalena Frątczak, szefowa Sektora Handlowego CBRE.

Zdaniem ekspertki, potwierdzeniem dla tego, że najlepsze lokalizacje mogą wyjść obronną ręką z tej sytuacji jest to, że cały czas są zawierane nowe transakcje. Zwykle są to przedłużenia umów najmu. Najemcy, chcąc zadbać o najlepsze lokalizacje, już teraz przygotowują się na powrót do działalności zabezpieczając swoją długofalową obecność w dobrych lokalizacjach.

– Tylko w ostatnim czasie odnowiliśmy umowy najmu dla marek Zara i Massimo Dutti w Galerii Sfera w Bielsku Białej. Zdarzają się również nowe transakcje. W Galerii Mazovia w Płocku zawarliśmy umowę z nowym operatorem spożywczym – siecią Spar, która aktualnie prowadzi prace adaptacyjne. Zostały również podpisane umowy na lokale dla marki Iqos w Galerii Katowickiej, Starym Browarze w Poznaniu, Galerii Bałtyckiej i krakowskiej Bonarce. Marka Sloggi podpisała umowę ze Złotymi Tarasami na otwarcie swojej drugiej lokalizacji w Polsce. Natomiast Atrium Copernicus w Toruniu wzmocni swoją ofertę o markę Fielmann – wylicza Magdalena Frątczak.

Przedstawicielka CBRE przyznaje, że popyt na powierzchnie najmu ogólnie spadł, co powinno skutkować większą dostępnością powierzchni w galeriach. To dla niektórych najemców i marek będzie moment, w którym dostaną szansę, na którą czeka się nawet kilka lat, czyli lokal w najlepszej lokalizacji.

– Zadziała tutaj prosty mechanizm – na miejsce tych, którzy słabiej sobie poradzą w obecnej sytuacji, pojawią się inni, którzy mają bardziej stabilną sytuację i większą tolerancję na ryzyko. Z drugiej strony, zakłócenia wywołane epidemią jeszcze bardziej zaakcentują istniejącą presję na handel tradycyjny, spowodowaną szybkim rozwojem e-commerce. Cześć mniejszych sklepów, zamkniętych w wyniku aktualnej sytuacji, może nie zostać ponownie otwarte, szczególnie w gorszych pod względem lokalizacji centrach – kontynuuje ekspertka i podsumowuje: – Dobre lokalizacje i projekty handlowe, charakteryzujące się wysoką odwiedzalnością, a co za tym idzie perspektywą generowania oczekiwanych przez najemców obrotów, zdecydowanie zwiększają szansę danego centrum handlowego na powrót do poziomu sprzed zamknięcia lokali.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.