REKLAMARetail FMCG Congress - Banner Główny - lipiec 2020
Nawet mały sklep powinien posiłkować się dziś dedykowanym programem komputerowym wspierającym sprzedaż. Dlaczego? Bo to „oczy i uszy” każdego rozsądnego menadżera. A z zamkniętymi oczami i z zatkanymi uszami nie sposób konkurować z kimkolwiek.
REKLAMAWH Market NETTO_belka w artykulach_lipiec-sierpień 2020

_0000_subiekt_gtZ opracowań GUS wynika, że w 2013 roku z komputerów korzystało w Polsce aż 95 proc. przedsiębiorstw. To znak czasu, który firmuje niezwykły rozwój technologii i oprogramowania wspomagającego detalistów – od małego sklepiku, po potężne sieci handlowe. Branża komputerowa rośnie w szybkim tempie. Polskie firmy tworzące oprogramowanie to światowa czołówka. Oferta skierowana do handlu jest już bardzo szeroka. – Odpowiednio dobrany program przynosi zyski każdemu, bez względu na wielkość i profil prowadzonej działalności. Często niewielka inwestycja w system pozwala na spokojne patrzenie w przyszłość – stwierdza Arkadiusz Mazur, kierownik działu opieki posprzedażnej spółki InsERT, która stworzyła nową serię programów wspierających sprzedaż pod nazwą nexo.
Użytkowników przybywa, bo w zasadzie nie ma już od tego odwrotu. Nie sposób „ogarnąć” wszystkie mechanizmy, jakie dzieją się jednocześnie. Bez wspomagania komputerowego zaczyna się popełniać błędy i generować straty.

– Odpowiedź na pytanie, korzystać czy nie, jest jednoznaczna – kto nie używa programu do wspomagania sprzedaży, jest ślepy – uważa Wojciech Czubaczyński, który na warszawskim osiedlu Szczęśliwice prowadzi nieduży sklep. – Czasy, kiedy towar sprzedawał się sam, minęły bezpowrotnie. Mając program, czarno na białym widzimy, co dobrze rotuje i dlaczego.

Oczy dookoła głowy

Dobry program ma funkcje, które pozwalają zarządzać kartotekami kontrahentów i asortymentu, wystawiać wszelkie możliwe dokumenty obrotowe, magazynowe, kasowe, bankowe. Daje również możliwość szybkiego przeliczenia cen sprzedaży dla towarów przyjmowanych na dokumentach zakupu i w razie konieczności wydrukowania odpowiednich etykiet. Kierownictwo może przy tym szybko sporządzać różne zestawienia pokazujące, co dzieje się w firmie. Dlatego czasem mówi się, że program wspierający to „oczy i uszy” szefa. – Obecnie personel oczekuje nowoczesnego stanowiska pracy, narzędzi ułatwiających wykonywanie obowiązków – twierdzi Wojciech Czubaczyński. – Ja nie kontroluję pracowników. To klient ocenia ich pracę, ja tylko nadzoruję sklep.
Programy sprzedażowo­‑magazynowe ułatwiają prowadzenie sklepu. Pojawiają się również inne wspomagające programy finansowo­‑księgowe, kadrowo­‑płacowe czy CRM (zarządzanie relacjami z klientami).

Komplikować jak najmniej

Dostawców i programów jest wiele. Pytani przez nas detaliści wymieniają m.in. produkty firm Kucharscy, Infinite, Insoft czy Comarch. Jak uważa Łukasz Semeniuk, product manager z Comarchu, właściwie dobrany program to taki, który nie tylko pozwala na działalność operacyjną firmy, ale będzie wsparciem na każdym etapie podejmowania decyzji. Programy muszą być kompatybilne z innymi rozwiązaniami – z kasą fiskalną czy drukarkami kodów. Do tego oczywiście oprogramowanie nie może być skomplikowane w obsłudze. Tu zdecydowanie obowiązuje zasada – im prościej, tym lepiej.

Duże sieci handlowe, a coraz częściej również mniejsi detaliści, korzystają też z wymiany danych elektronicznych, czyli systemu EDI. Służy on do efektywnego przesyłania informacji w całym łańcuchu dostaw – od synchronizacji podstawowych danych, zamawiania produktów, po ich dostawę, odbiór oraz fakturowanie i realizację płatności.

101_separator



 W dobę wiem, czy sklep choruje

Kiedy 12 lat temu wprowadzałem system komputerowy w sklepie, księgowy zapytał: panie Wojtku, ma pan zamiar prowadzić aptekę? Dziś nie ma znaczenia, czy prowadzimy kiosk, czy supermarket. Trwa walka o klienta, a towar to pieniądze. Kiedyś miałem 800 pozycji towarowych i „łeb jak sklep”; dziś jest ich ponad 7000, a każda bardzo ważna. Nie wyobrażam sobie pracy bez programu wspomagającego sprzedaż. Dawniej zamykałem sklep na dwa dni, żeby zrobić remanent, a potem liczyłem przez miesiąc. Obecnie w ciągu jednego dnia wiem, czy sklep nie choruje. Grupy towarowe alkoholu mam tak dobrane, że wyliczenie opłaty za koncesje zajmuje tylko chwilę. Ciągłe zmiany, wprowadzane przez nowe ustawy, są aktualizowane w programie na bieżąco. Myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy postęp technologiczny będzie na tyle tani, że zawita do każdego punktu sprzedaży. Czas poświęcony na „zaprogramowanie” bazy towarowej zwraca się w przyszłości samymi korzyściami.
Oto one:
- możliwość śledzenia towaru od wejścia do wyjścia ze sklepu;
- wyłapywanie braków, ograniczanie strat, analizowanie przyczyn;
- wyłapywanie SKU z najlepszą sprzedażą, aby nigdy ich nie zabrakło;
- pozbywanie się „półkowników”, aby nie zalegały w sklepie;
- usprawnienie obrotu, zamawianie towaru na podstawie konkretnej rotacji;
- znalezienie tego, co może nas wyróżnić.

101_separator

(WCH)

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Wiktor 1 ponad rok temuocena: 0% 

    Zgadzam się z wydźwiękiem całego artykułu. Nie jestem dużym sklepem, ale odkąd wprowadziłem oprogramowanie (i się do niego przyzwyczaiłem), to jest to wszystko jakieś takie bardziej poukładane. Od jakiegoś czasu korzystam z https://wfirma.pl/poznaj-serwi... i nie wyobrażam sobie pracy bez wsparcia tego programu :).

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony