21.10.2013/17:19

Blue Stop – koncept nie tylko dla drogerii

Dystrybutorzy z Grupy Delko proponują detalistom z branży chemiczno­‑kosmetycznej program partnerski Blue Stop. Projekt ruszył rok temu, a na koniec br. może w nim uczestniczyć nawet 200 sklepów.

Detalistów działających w branży chemiczno­‑kosmetycznej można podzielić na trzy grupy: drogerie z pełnym asortymentem kosmetyki kolorowej, typowe sklepy chemiczno­‑kosmetyczne oraz osiedlowe sklepy spożywcze dysponujące działami chemiczno­‑kosmetycznymi. Delko obsługuje wszystkie trzy grupy i swoją propozycję, opatrzoną sloganem „Blue Stop. Warto się zatrzymać”, adresuje do wszystkich klientów. Pakiet jest szeroki i wydaje się być atrakcyjny dla detalistów, skoro w ciągu roku funkcjonowania programu przystąpiło do niego ponad 120 sklepów, a co tydzień przybywa średnio 5 nowych.

Wspólne korzyści sprzedażowe

Konkurencja w branży chemiczno­‑kosmetycznej jest duża i wciąż rośnie. Znaczną część „rynkowego tortu” zagarnął Rossmann, duże kawałki przypadają hipermarketom i dyskontom. Postępuje też integracja tradycyjnego handlu. Rosną sieci drogerii różnego typu – m.in. Vica, Jasmin, Sekret Urody, Stars czy Koliber – a działającym w pojedynkę detalistom coraz trudniej zachować konkurencyjność. Szansą dla nich może być program Blue Stop, który adresowany jest – jak podkreśla prezes Grupy Delko Dariusz Kawecki – do przedsiębiorców ceniących sobie niezależność. – Blue Stop jest projektem partnerskim, przy czym partnerstwo rozumiemy jako wspólnotę interesów, wspólne korzyści sprzedażowe. Nasz program stanowi swego rodzaju spoiwo, łączące interesy producentów, dystrybutorów, detalistów i klientów. Stworzyliśmy pakiet narzędzi, które służą stabilizacji rynku, zwiększaniu sprzedaży i zysków oraz podnoszeniu lojalności konsumentów, zachęcaniu ich do zakupów atrakcyjną ofertą i aktywnymi działaniami promocyjnymi. W efekcie Blue Stop przyczynia się do skutecznej obrony polskiego handlu przed zagraniczną konkurencją – zapewnia prezes Kawecki.

Pakiet za lojalność

Realizację projektu od strony marketingowej i handlowej prowadzi 9 koordynatorów regionalnych, przy wsparciu 242 przedstawicieli handlowych oraz 560 przedstawicieli zatrudnianych przez 80 współpracujących firm producenckich. Paweł Godlewski, odpowiedzialny za program Blue Stop, zwraca uwagę na kompleksowość oferty. Każdy uczestnik otrzymuje darmowy system wizualizacji zewnętrznej sklepu oraz pakiet materiałów POS. Stałe wsparcie marketingowe obejmuje gazetkę promocyjną kolportowaną „pod drzwi”, uzupełniający ją plakat reklamujący topowe towary z oferty promocyjnej, a także kampanie reklamowe w mediach. W planach są programy lojalnościowe dla sklepów oraz konkursy i karty stałego klienta dla konsumentów. Kolejny element to szkolenia z zakresu marketingu i sprzedaży. Ponadto uczestnicy programu mogą na korzystnych warunkach zamawiać produkty marki Delko. – Traktowanie kupców jako partnerów biznesowych wyraża się choćby w tym, że wszystkie elementy programu Blue Stop dostępne są dla uczestników nieodpłatnie. Nie pobieramy też żadnych opłat wstępnych. Ale nasze partnerskie podejście widać przede wszystkim w szczegółowych rozwiązaniach, takich jak choćby możliwość zwrotu niesprzedanych nadwyżek towarów promocyjnych – zaznacza Paweł Godlewski.

Naturalnie, program Blue Stop nie jest przedsięwzięciem charytatywnym, są więc także jasno określone wymagania wobec sklepów. Od uczestników oczekuje się m.in. pełnego udziału w działaniach marketingowych, zapewnienia dostępności towarów promocyjnych oraz właściwej ekspozycji materiałów POS. – Dajemy kupcom dobre narzędzia do zwiększania sprzedaży i w zasadzie jedyne, czego oczekujemy w zamian, to aby z nich właściwie korzystali. Z zyskiem dla siebie i dla nas – podkreśla menadżer.

Dobry kierunek

Łukasz Szlachta, właściciel sklepu chemiczno­‑kosmetycznego w Strzyżowie niedaleko Rzeszowa, przystąpił do programu pod koniec ub.r., jako jeden z pierwszych. Po blisko roku ocenia swoją decyzję pozytywnie. – Zdecydowałem się zostać partnerem programu Blue Stop ze względu na obiecywane korzyści, przede wszystkim finansowe. Faktycznie, retro wypłacane przez sieć jest dla sklepu ważnym dodatkowym zastrzykiem finansowym. Cieszy mnie także elastyczne podejście handlowe, brak nacisków na nadmierne zatowarowanie, nie ma też wciskania tzw. „półkowników”. Chwalę sobie gazetki kolportowane w okolicy, choć mam uwagi i propozycje odnośnie niektórych pozycji asortymentowych. Zgłaszam je do operatora i mam nadzieję, że gazetki będą z czasem coraz lepsze – opowiada kupiec.

Pawła Godlewskiego cieszą uwagi i propozycje zgłaszane przez partnerów. Zwraca uwagę, że jednym z zadań koordynatorów jest właśnie zbieranie opinii i postulatów, które służą doskonaleniu stosowanych narzędzi marketingowych. – Ostatnio np. dotarły do nas sygnały, że część kupców oczekuje zwiększenia oferty produktów wysokomarżowych. Pracujemy już nad tym, a docelowo, po osiągnięciu określonej liczby sklepów partnerskich, zamierzamy wprowadzić markę własną wyłącznie dla partnerów sieci Blue Stop – ujawnia Godlewski.

W przypadku kompleksowego, ogólnopolskiego projektu, pierwszy rok funkcjonowania jest na dobrą sprawę dopiero okresem rozruchu. Prognozowana na koniec br. liczba 200 w pełni wdrożonych do programu sklepów partnerskich to sporo, ale organizatorzy liczą docelowo na jej zwielokrotnienie.



Konrad Kaszuba

Wiadomości Handlowe, Nr 10 (129) Październik 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.