29.04.2020/19:15

Prezes UOKiK murem za klientami Biedronki, którzy obłowili się podczas weekendowej promocji

Biedronka pomimo obietnic wciąż nie wydała oficjalnego stanowiska w sprawie zajść z minionego weekendu. Chodzi o fatalnie przygotowaną promocję, w trakcie której klienci, a nawet pracownicy sieci kupowali za kilkadziesiąt złotych produkty warte kilkaset zł, lub nawet ponad 1 tys. zł. Głos w sprawie zabrał już natomiast prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

11 komentarzy

  • Prezes 01.05.2020

    Promocja to promocja. Co teraz honoru nie mja? ☺️

  • Ou jess 01.05.2020

    Nic się nie stało.

  • Jendrula 30.04.2020

    Idąc tym kierunkiem wszystkie błędy i przewinienia biedronki w ciągu ostatnich lat powinny być odpuszczone/ wycofane. Rekompensaty, które otrzymali klienci i skarb Państwa powinny zostać zwrócone dyskonterowi.

  • bzq 30.04.2020

    @Amman - masz rację. Poza tym, jeśli pracownicy dokonali zakupów w czasie pracy, to nie mogą być traktowani jako "normalni" klienci. Z tego co kojarzę, to nie mogą w tym czasie dokonywać zakupów.

  • G~ 30.04.2020

    Rozbój w białą noc, a prezes apeluje żeby nie wyciągać konsekwencji.
    Czyżby obawa, że w sądzie wybronić konsumenta będzie ciężko?
    Czy biorąc towar z półki z zamiarem jego kupna, kierując się do kasy podejmujemy świadomą decyzję, że musimy za niego zapłacić? Czy nie tak?
    Na miejscu biedronki poczekałbym jeszcze tak miesiąc, żeby hołota nie zechciała zwrócić towaru i kierowałbym wezwania do zapłaty a następnie sąd i komornik. Jestem przekonany, że nawet prezes we własnej osobie nic by tutaj nie pomógł.

  • Kendall 30.04.2020

    Co za brednie.Czym innym jest nieświadome skorzystanie na takiej promce, a czym innym jawna kradzież-przeciez cebula jeździła po kilku Biedrach, żeby się obłowić...

  • kj 29.04.2020

    patologia, jak błąd po stronie przedsiębiorcy to wiadomo, sorry to twoje ryzyko, wiadomo, pamietaj że masz biznes to jesteś sam, żadne prawo nie stoi po twojej stronie, prawo jest tylko dla konsumentów i dla pracowników, natomiast ty przedsiębiorco, to radź sobie sam i ryzykuj. Śmiech na sali, do tego jawne zachwalanie cwaniactwa i kombinatorstwa, bo jeszcze jeśli ktoś zrobił zakupy i dostał ten zbyt duży rabat, no to trudno mieć do niego pretensje, ale klienci, którzy ponoć całą noc robili zakupy non stop? albo jeszcze pracownicy??? Taki pracownik to tylko dyscyplinarka i jeszcze sprawa w sądzie najlepiej, pracownik dobrze wiedział, że to błąd systemu, który naraża pracodawcę na niemałe straty, więc zamiast postarać się zakończyć ten proceder jeszcze wykorzystywał lukę, żeby samemu na błędzie systemu się dorobić okradając pracodawcę?? Chore!! jak pójdę do bankomatu i bankomat zamiast 20zł wypłaci mi 20tys zł to mogę sobie wziąć te pieniądze i tyle? no ryzyko banku przecież, chore!

  • MAF 29.04.2020

    Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu - źle. Niebywałe, że takie podejście prezentuje szef urzędu stojącego m.in. na straży przyzwoitości w biznesie. Żerowanie na pomyłce jako podstawa do poucvzania o postawie prokonsumenckiej? Co sie w tej Polsce dzieje, do jasnej Anielki?! Powiedzieć, że to niemoralne to mało...

  • Rocky 29.04.2020

    Jak kasjer wyda za dużo reszty to klient może oddać nienależną nadwyżkę lub udać że nie zauważył i schować "swój kup" do portfela. Tutaj mieliśmy sytuację gdy klient widzi nadwyżkę, chowa ja do portfela po czym ustawia się znów w kolejce z nadzieją za kasjer znów da mu za dużo pieniędzy - w Biedronce mieliśmy zlot takich klientow, a niektórzy szabrowali cała noc az do końca promocji o 6.00. Prezes polskiego urzędu staje w obronie tych oszustów??? Przecież na to są paragrafy (art 286kk). Urzędowe promowanie świadomego oszustwa! W głowie się nie mieści...

  • Pracownik Biedronki 29.04.2020

    Pracownicy sklepów są zmuszani do oddawania towaru zakupionego w tej "promocji"

  • Amman 29.04.2020

    Nie, żebym lubił biedrę (sami mają nie jedno cenowe oszustwo za uszami), ale pracownicy to akurat działali w tej sytuacji na niekorzyść pracodawcy. Ich psim obowiązkiem było zabezpieczenie pracodawcy przed następstwami błędu. Wywalił bym z dyscyplinarką.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.