REKLAMADESIGNATURE - baner główny 21-24.10
Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska

Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska (PwC)

Krzysztof Badowski, partner, lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl mówi o najważniejszych wyzwaniach stojących przed handlem i sektorem FMCG, analizuje zachodzące procesy i zastanawia się nad przyszłym kształtem rynku detalicznego i hurtowego.

REKLAMA

Rozmowę z Krzysztofem Badowskim, partnerem, liderem Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl przeprowadziła pod koniec 2018 r.

Jak obecnie wygląda polski rynek detaliczny?

Polski sektor detaliczny to dość specyficzny rynek, chyba najbardziej zatłoczony w Europie. Są tu, a raczej do niedawna byli obecni – bo kilka firm zdecydowało się na opuszczenie rynku – wszyscy najwięksi gracze detaliczni z Europy. Rynek jest zdecydowanie konkurencyjny i musi się on prędzej czy później skonsolidować, w takiej czy innej formule.

Kilka scenariuszy dla polskiego handlu, o których mówiono w ostatnich latach, zupełnie się nie zrealizowało. Nie było potężnej i szybkiej konsolidacji rynku i skupienia większości udziałów w rękach dwóch czy trzech sieci. Handel tradycyjny – który miał zniknąć w ciągu 5-10 lat po wejściu w latach 90-tych na polski rynek pierwszych sieci hipermarketów takich jak Jumbo i Hit – nadal istnieje i ma się relatywnie dobrze. Przypomnę, że od rozpoczęcia ekspansji zagranicznych operatorów w Polsce minęło prawie 30 lat.

Handel niezależny w naszym kraju raczej nie zniknie, chociaż jego udziały będą systematycznie spadały.
Wszyscy mówili, że układem marzeń będzie małżeństwo Polomarketu ze Stokrotką plus kliku mniejszych regionalnych sieci. Wymarzonym partnerem dla takiego projektu byłby fundusz inwestycyjny, który dofinansowałby i skonsolidował projekt. Jednak polskim przedsiębiorcom bardzo trudno jest się porozumieć. Każdy chce siedzieć na fotelu kierowcy, to jedna z największych bolączek polskiego biznesu.

Ten scenariusz także się nie ziścił. Polomarket podzielił się na dwie części, z których jedna jest już w portfelu Eurocashu, zaś Stokrotkę kupiła litewska Maxima, które planuje dalszy bardzo mocny rozwój na naszym rynku.

Wydaje się, że polscy przedsiębiorcy już zaprzepaścili szansę na powołanie dużego projektu handlowego opartego na kapitale krajowym?

Nie zgadzam się do końca z tym twierdzeniem. Moim zadaniem ten potencjał cały czas jest. Na rynku działają takie marki jak: Polomarket, Dino, Topaz, Top Market (Polska Grupa Supermarketów – red.), Chorten, Rabat Detal i inne sieci należące do Grupy Specjał, w tym Nasz Sklep. To ciągle ogromny potencjał, pytanie czy nie zostanie zmarnowany.

Oczywiście nie ma szans, żeby taki skonsolidowany projekt mógł dogonić sieci typu Żabka w formacie convenience, czy dyskontowe supermarkety, takie jak Biedronka i Lidl. Natomiast rynek sklepów osiedlowych czy supermarketów proximity, ma duży potencjał rozwoju i tutaj szukałbym szans dla polskiego „dominatora”.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony