10.04.2020/09:23

Koniec rynku pracownika w handlu? Dyskonty są szturmowane przez chętnych do pracy

Dyskonty notują rekordowe liczby zgłoszeń chętnych do pracy, przyciąganych przez wysokie zarobki, benefity i stabilność zatrudnienia. Zgłaszają się m.in. zwalniani pracownicy gastronomii – ustalił portal money.pl.

Według relacji kierownika sklepu dyskontowego w zachodniej Polsce, do pracy zgłasza się mnóstwo osób. Wśród nich są byli pracownicy restauracji czy hoteli, ale też ludzie z wielu innych branż. Znaczna ich część chce przetrwać w markecie ciężkie czasy. Liczą na lekką i łatwą pracę, jednak sieci poszukują głównie osób do niewdzięcznego zadania wykładania towaru.

Dyskonterzy istotnie wciąż poszukują chętnych do pracy, ale głównie pracowników do rozpakowywania i wykładania towaru oraz do utrzymywania czystości. Tak jest np. w Lidlu i Netto. Potrzeby detalistów związane są m.in. z wydłużonych godzin pracy. Zapotrzebowanie na nowych pracowników może jednak zmaleć po świętach.

Czytaj więcej na stronie money.pl

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Sprzedawca ze Społem 13.04.2020

    ~Ryba - Jeśli faktycznie jest tak jak piszesz to masz rację. Ja wrócą z urlopu to im podziękuj za współprace. Mimo wszystko jednak jakaś lojalność chyba obowiązuje.

  • Ryba 12.04.2020

    Nie płacę mało. Po prostu dałem im wolne, bo ile można przestawiać sklep jak jest zamknięty. Nie chciałem zwalniać, więc w dobrej wierze dałem wolne. A jak poprosiłem o przyjście to... urlop. Bo się należy i można z Lidla druga pensje. Więc po powrocie z urlopu wręczę wypowiedzenia, zapłacę za miesiąc bo taki mam okres wypowiedzenia i znajdę nowego pracownika. Skoro lepszy jest Lidl na kasie niż butik.... Niech spadają...

  • Do @Ryba 11.04.2020

    Widocznie mało płacisz :)

  • Ryba 11.04.2020

    Moi pracownicy z zamkniętego sklepu zatrudnili się na umowie zlecenie w Lidlu. Jak nakazałem przyjść do pracy poprosili o urlop. Szok

  • Dawid1309 10.04.2020

    Rynek pracodawcy to pobożne życzenie zachodnich koncernów który w dłuższej perspektywie na szczęście raczej już nie wróci. Inflacją też straszyli a teraz boją się deflacji..

  • munio 10.04.2020

    Chcą na umowę zlecenia na miesiąc-dwa. Przeczekać zamknęte granice. Bo za tak mizerne wynagrodzenie w takim kieracie dłużej się nie da.

  • Baba z woza 10.04.2020

    Jezuniu kochany, za chwile wymyślicie że do rolnika kolejka się ustawia :) Dużo chętnych do pracy za grosze w warunkach zagrożenia zarazić się? To nie żart? :)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.