21.12.2018/10:23

Policja i detektyw Rutkowski badają sprawę podpaleń zakładu Starej Mleczarni

23 maja i 29 listopada tego roku w należącym do Starej Mleczarni zakładzie mleczarskim w Zielinie wybuchły pożary. Ogień strawił m.in. część mieszkalną zakładu, pomieszczenia biurowe, gospodarcze, halę produkcyjną oraz naruszył konstrukcję dachu. Firma odniosła wielomilionowe straty, wielokrotnie większe od możliwych do uzyskania odszkodowań.

Sprawę od dłuższego czasu bada policja. Obecnie dochodzenie prowadzi również detektyw Krzysztof Rutkowski. - Coraz bardziej jasne jest, że mamy do czynienia z celowymi podpaleniami, na co wskazują opinie biegłych i dowody, a także okoliczności obu zdarzeń. Mocno brany jest pod uwagę również wątek prób wyeliminowania firmy z rynku – komentuje zarząd Starej Mleczarni.

Firma aktywnie pracuje nad przywróceniem możliwości produkcyjnych i odbudową zakładu. Za wskazanie sprawcy wyznaczono wysoką nagrodę pieniężną w wysokości 40 000 zł.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Żenua 14.01.2019

    Naprawdę? Ten koleś? Jak on w ogóle może się nazywać detektywem? Przecież on prowadzi komedie, a nie śledztwa.. żeby zostać detektywem z prawdziwego zdarzenia to trzeba coś więcej niż tylko się w tv pokazywać, wymagania są spore (przykładowy artykuł /fragment niezgodny z regulaminem forum został usunięty przez moderatora/), a on by pewnie w ogóle tego nie przeszedł..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.