09.10.2020/12:37

Połowa Polaków nie traktuje poważnie pandemii. Tylko co piąty uważa, że lockdown był konieczny

Już od niemal roku świat zmaga się z epidemią wywołaną wirusem SARS-CoV-2. Epidemia koronawirusa wpływa na każdy aspekt naszego życia, zmieniając je nie do poznania. Dodatkowo codziennie jesteśmy zasypywani doniesieniami mediów o coraz to większej liczbie odnotowanych przypadków zachorowań. Jaki jest stosunek Polaków do wprowadzanych obostrzeń? Jak odnajdują się w chaosie informacyjnym? Najnowsze wyniki badania Inquiry przynoszą odpowiedzi na te pytania.

Pod koniec września br. tylko ok. połowa Polaków deklarowała, że pandemia koronawirusa stanowi dla nas nadal zagrożenie i należy ją traktować poważnie, a wszyscy powinni stosować się do nakazu noszenia maseczek oraz utrzymywania dystansu społecznego. Jest to postawa reprezentowana w szczególności przez osoby będące w grupach podwyższonego ryzyka, a więc osoby powyżej 55. roku życia. Widać też wyraźnie, że pandemia odcisnęła większe piętno na dużych miastach niż na wsi czy w mniejszych miejscowościach. Jednocześnie tylko 6 proc. badanych uważa, że pandemia stanowi zagrożenie wyłącznie dla osób starszych, a młodsi mogą się nie przejmować.

Bez wątpienia COVID-19 jest tematem nr 1 ostatniego półrocza, zarówno w tradycyjnych mediach, jak w internecie i mediach społecznościowych. Mnogość informacji nie idzie jednak w parze z ich jakością, bo aż 43 proc. respondentów twierdzi, że media nie informują nas rzetelnie o panującej sytuacji, a 48 proc. jest już zmęczona tematem pandemii i chciałaby móc więcej o tym nie myśleć. Niemal czwarta część badanych to grupa sceptyków, która uważa pandemię za sztucznie wywołaną przez media panikę, na której zarabiają jedynie wielkie firmy. Takie przekonanie dominuje głównie wśród osób młodych. Niepokojący jest też niski poziom akceptacji dla szczepionki – obecnie tylko 26 proc. badanych deklaruje, że na pewno z niej skorzysta, gdy szczepionka przeciwko koronawirusowi będzie dostępna.

Kwiecień i maj 2020 były czasem zamrożenia gospodarki, które miało na celu maksymalne ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Zamknięte szkoły, restauracje, kina, praca zdalna – to obraz tzw. „lock-down”, kiedy polskie społeczeństw zastosowało się do zaleceń i pozostało w domach, by zwiększyć swoje bezpieczeństwo i zatrzymać rozwój pandemii. W tym czasie kraje zachodnie: Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania nie wprowadziły obostrzeń tak szybko i skutecznie jak Polska, zbierając żniwo tych decyzji w postaci gigantycznych przyrostów osób zakażonych wirusem. Być może właśnie na skutek początkowego sukcesu niemal 40 proc. Polaków uważa, że zamrożenie gospodarki przyniosło więcej szkód niż pożytku. Jedynie 22 proc. badanych zgadza się ze zdaniem, że zamrożenie gospodarki na początku pandemii uratowało Polskę przed czarnym scenariuszem.

– Nasze badanie pokazało, że znaczna część Polaków uważają koronawirusa za realne zagrożenie dla zdrowia. Niestety powszechnym zjawiskiem jest kwestionowanie wprowadzonych obostrzeń, co może wynikać zarówno z niechęci do działań rządu, jak i z braku wiarygodnych informacji na temat pandemii. Sytuacja zagrożenia sprzyja niestety teoriom spiskowym, często zupełnie nieprawdopodobnym – komentuje Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 22-24 września 2020 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków metodą CAWI (sondaż online na panelu YouGov).

W piątek 9 października w Polsce padł kolejny rekord zakażeń – u 4739 osób wykryto obecność koronawirusa. Stało się tak mimo faktu, że przeprowadzono zaledwie niespełna 22 tys. testów – o połowę mniej niż w poprzednich dniach.

Od początku października liczba zakażeń rośnie wykładniczo. Rośnie też liczba osób aktywnie zakażonych, hospitalizowanych i przebywających pod respiratorem. Kolejne rekordy bije także dzienna liczba zgonów.

Od początku epidemii w Polsce zakażenie zdiagnozowano u 116 338 osób. Zmarło 2 919. Wyleczono 77 875 zakażonych. Chorzy na Covid-19 zajmują dziś 4407 łóżek i 320 respiratorów.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • erazm 09.10.2020

    Czy ktos zadal sobie pytanie DLACZEGO? Skad ta zmiana postaw? Z powodu profesji przeez cala wiosne porownywalismy postawy Polakow i innych narodow wobec epidemii. Wiosna Polacy byli w absolutnej, bezdyskujsyjnej czolowce Europy pod wzgledem ostroznosci i rozsadku. Teraz depcza gdzies pod koniec. CO przyczynilo sie do zmiany postaw spoleczesntwa? To podstawowe pytanie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także