02.01.2019/18:19

Projekt nowelizacji ustawy o zakazie handlu to bubel prawny. Eksperci wskazują błędy

Zdaniem analityków podobnie należy ocenić uzasadnienie załączone do omawianej nowelizacji ustawy o zakazie handlu w niedziele. Na niewiele ponad czterech stronach autorzy ograniczają się do przypomnienia obowiązujących regulacji i lakonicznego opisania każdej z proponowanych zmian. Jednocześnie, fragment dotyczący przewidywanych skutków społecznych, gospodarczych i finansowych sprowadza się do dwóch akapitów, z których wynika, że projekt nie rodzi skutków finansowych dla budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Poza tym, zdaniem autorów, propozycja wywołuje pozytywne skutki społeczne, gdyż usuwa pojawiające się wątpliwości związane ze stosowaniem ustawy, co ma szczególne znaczenie z tego powodu, że z każdym rokiem rosnąć będzie liczba niedziel objętych zakazem handlu. W uzasadnieniu projektu powołano się również na bliżej niesprecyzowaną „ocenę dotychczasowego funkcjonowania” ustawy o zakazie handlu opartą m.in. o doświadczenia z kontroli przeprowadzanych przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) – które mają stanowić o konieczności wprowadzenia zmian. Jest to jedyny fragment uzasadnienia, w którym autorzy zdają się sugerować oparcie swojej propozycji o obiektywne mierniki.

Zdaniem ekspertów FOR brak szczegółów i oceny skutków regulacji nie pozwala jednak jednoznacznie stwierdzić, jaką konkretnie „ocenę” mają na myśli projektodawcy. Przytoczenie chociażby danych statystycznych dotyczących ujawnionych przez PIP przypadków łamania ustawy o zakazie handlu w niedziele pozwoliłoby na bardziej wiarygodną ocenę proponowanych rozwiązań. W przeciwnym razie, uzasadnienie przedstawione przez grupę posłów wydaje się nieprzekonujące i rodzi obawy o wybiórcze wykorzystanie pewnych uwag wyrażanych przez PIP lub co gorsza brak związku między treścią nowelizacji a informacjami, którymi dysponują projektodawcy.

Wbrew propozycjom „Solidarności” – z której inicjatywy wprowadzono zakaz handlu w niedzielę, jak i omawianą nowelizację – projekt nie obejmuje wprost ograniczenia otwierania placówek handlowych przez przedsiębiorców prowadzących swoją działalność w formie franczyzy. Nie można jednak wykluczyć, że pod naciskiem związkowców (jak miało to miejsce wielokrotnie w tej kadencji Sejmu) większość parlamentarna zdecyduje się w przyszłości na zakaz handlu w sklepach franczyzowych. Może mieć to miejsce w przypadku, gdyby jedna z propozycji zawarta w nowelizacji – tj. usunięcie z katalogu wyjątków placówek, których przeważająca działalność nie polega na świadczeniu usług pocztowych – okazała się nieskuteczna. Na ten wyjątek powoływali się zazwyczaj franczyzobiorcy, a sądy przyznawały im rację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • kj 03.01.2019

    prawda jest taka, że PIS juz odroczył pracę nad poprawką tej ustawy i pewnie nie będą już tykali tego tematu, żeby nie robić większego zamieszania przed wyborami... im chodziło o zamknięcie marketów co zostało zrealizowane, a tylko solidarność sie czepia jakiejś żabki czy sklepu alkoholowego w którym można paczkę odebrać. Nie zdziwię się, jak ta nowelizacja po cichu pójdzie do kosza i będzie po temacie

  • Paweł 03.01.2019

    Cóż spodziewać się po ustawie ‚ która w.zalozeniu zakazuje i budzi coraz więcej wątpliwości nie tylko prawnych ale tez społecznych

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.