REKLAMAPszczółka - Baner Główny - Trufle (18-21.10.2018)
Blisko 600 osób na bruk. Drogerie Aster likwidowane, sieć sklepów A’propos szuka kupca, Drogerie Natura przejęte za długi przez Alior Bank. To krajobraz po upadku grupy Interchem, jednego z największych dystrybutorów na rynku kosmetyczno­‑chemicznym.
REKLAMARTA - Belka w artykułach - wrzesień-październik 2018

Trwa proces upadłościowy w Grupie Kapitałowej Interchem, którą tworzyły Interchem, Centrum Dystrybucyjne Interchem (CDI), Drogerie Aster, Rawix Omega (operator sieci franczyzowej A’propos) i Polbita (operator sieci Drogerie Natura). Pracownicy Drogerii Aster i CDI zostali objęci zwolnieniami grupowymi. Natomiast Polbitę wydzielono z Grupy i jest już własnością Alior Banku, który przejął ją za długi.

Atmosfera w spółkach Interchemu była i nadal jest bardzo nerwowa. Pracownicy na blogu założonym przez związki zawodowe skarżą się na dezinformację, złe warunki pracy, przeprowadzane w pośpiechu i niezgodne z prawem pracy zwolnienia, a przede wszystkim na opóźnienia w wypłatach lub ich całkowity brak. Związki Zawodowe GK Interchem rozważają złożenie doniesienia do prokuratury w sprawie działalności zarządu firmy na szkodę spółek. Trwa postępowanie prokuratorskie w sprawie utrudniania prowadzenia działalności związkowej. Państwowa Inspekcja Pracy przygotowuje się do wznowienia kontroli w spółkach (ostatnia zakończyła się 6 lutego br., poprzednia była prowadzona w listopadzie 2012 roku).

Obszary dystrybucyjne po Interchemie szybko zagospodarowały inne firmy hurtowe, przejęły też część pracowników i sklepy w dobrych lokalizacjach.

Wywinęły się tylko Drogerie Natura

W spółkach Drogerie Aster, Interchem i Rawix sądy rozpoznające wnioski o ogłoszenie upadłości powołały tymczasowych nadzorców sądowych. W drogeriach Aster, które jeszcze niedawno miały tworzyć jedną sieć z drogeriami Natura, trwają zwolnienia grupowe. – Należy założyć, że wszystkie sklepy pod szyldem Drogerie Aster będą likwidowane – poinformował nas Krzysztof Lobert, prezes Interchem. Prawdopodobnie przesądzony jest też los franczyzowej sieci sklepów A’propos, zarządzanej w ramach Grupy Interchem przez spółkę Rawix. – Jeżeli nie znajdzie się chętny na przejęcie A’propos, sieć najprawdopodobniej zniknie z rynku. Na razie jednak, mimo prób znalezienia inwestora, wciąż brak konkretnych propozycji – mówi Lobert.

Spółka Polbita, zarządzająca siecią Drogerie Natura, która od 19 grudnia ub.r. nie jest już częścią GK Interchem, złożyła do sądu pismo wycofujące wniosek o upadłość. Właścicielem Polbity jest już formalnie Alior Bank, a zarząd spółki prowadzi rozmowy z dostawcami sieci Drogerie Natura. – Nasi partnerzy handlowi zaufali programowi naprawczemu, dzięki czemu mogliśmy wrócić do dotychczasowych zasad współpracy, choćby w kwestii kredytu kupieckiego. Konsorcjum Alior Bank i Erste Group otworzyło Polbicie linię kredytową, która pozwoli uregulować dotychczasowe zobowiązania i prowadzić normalną działalność operacyjną – zapewnia Beata Szczytowska, prezes Polbity.

Producenci liczą na dobry obrót spraw

Upadek Interchemu był największym negatywnym wydarzeniem ubiegłego roku w branży kosmetycznej. Wprawdzie większość firm ostrożnie handlowała ze spółkami grupy lub wręcz wstrzymywała dostawy, gdy opóźniały się płatności, lecz i tak obrót wydarzeń nieco je zaskoczył. – Nie spodziewaliśmy się, że Interchem może ogłosić upadłość, ale uważny obserwator rynku powinien zauważyć, że od pewnego czasu był na równi pochyłej. Jeden z głównych odbiorców – Bomi – zbankrutował, nie powiodła się obsługa logistyczna Kosmeterii, kurczyła się baza drobnych klientów, stanowiących trzon hurtu Interchemu. Do tego dochodzi nielojalność sklepów tradycyjnych, które biorą towar od tego, kto daje „dłuższy” kredyt – mówi Waldemar Rzepczyński, dyrektor zarządzający w firmie Mincer Pharma. – Przejęcie Polbity przez banki jest, moim zdaniem, korzystne, gdyż pozwoli trwać rozpoznawalnej marce, która zapewne po procesie restrukturyzacyjnym zostanie przez banki sprzedana, a producenci odzyskają swoje pieniądze – dodaje. Warto jednak dodać, że w tej chwili trwa spór czy przejęcie Polbity, a wraz z nią Drogerii Natura, przez Alior Bank było zgodne z prawem. Według rady nadzorczej Interchem – nie.

Rynek nie znosi próżni

Na kłopotach Interchemu skorzystali inni operatorzy – zarówno lokalne hurtownie, jak i ogólnopolscy dystrybutorzy. Przejęli klientów, pracowników, sklepy w najlepszych lokalizacjach (również z załogą), bo prywatni właściciele lokali byli skorzy do negocjacji ceny za wynajem. – Kilkadziesiąt osób znalazło u nas zatrudnienie, pracują na tym samym terenie i ze zbliżonym panelem klientów – potwierdza Roman Gajczewski, szef rady nadzorczej spółki Integra Nova, która zapewnia obsługę logistyczną sieciom drogerii Laboo i Kosmeteria. Dystrybutor rozwija również współpracę ze sklepami, które były skupione we franczyzowej sieci A’propos.

Przedstawiciele handlowi ze spółek Interchemu znaleźli także zatrudnienie w firmie Drogerie Polskie. – Zatrudnianie nowych osób musi być ekonomicznie uzasadnione. Mieliśmy już 25 reprezentantów kosmetycznych, do tej grupy dołączyły więc tylko 3 osoby spośród byłych pracowników Interchemu – mówi Teresa Jonas, prezes sieci Drogerie Polskie i firmy Dystrybucyjnej Błysk. Spółka prowadziła też rozmowy z pojedynczymi właścicielami sklepów A’propos, ale interesują ją jedynie najlepsze lokalizacje.
Czy upadek Interchemu zachwiał rynkiem tradycyjnym? – Oczywiście roszady w sieciach należących do Interchemu mają dosyć duże znaczenie dla rynku tradycyjnego, ale korzysta z tego szeroko rozumiana konkurencja, także niezależne drogerie – uważa Marek Łaskowski, dyrektor zarządzający Laboratorium Kosmetycznego Joanna.
– Na pewno upadek Asterów doda skrzydeł niektórym sieciom franczyzowym, które jednak nie powinny powielać błędów i nie mogą stawiać na ilość, ale na jakość sklepów – podsumowuje Waldemar Rzepczyński.

Kto poniesie odpowiedzialność?

Fundusz Resource Partners, właściciel Interchem od 2010 roku, liczy straty w milionach złotych i czuje się oszukany. Ryszard Wojtkowski, partner zarządzający funduszu, na łamach „Pulsu Biznesu” oznajmił, że Resource Partners będzie dochodzić roszczeń na drodze postępowania karnego i cywilnego wobec byłego zarządu spółki, Pawła Chodakowskiego­‑Malkiewicza – założyciela i prezesa oraz Grzegorza Nędzy – wiceprezesa, którym zarzuca fałszowanie danych oraz wprowadzanie w błąd rady nadzorczej, m.in. zawyżanie dochodów w 2010 i 2011 roku. Chodakowski­‑Malkiewicz, z którym skontaktował się „Puls Biznesu”, odrzuca zarzuty funduszu, twierdząc że firma kilkakrotnie była poddawana audytom, a inwestor miał dostęp do wszystkich informacji.

Obecny zarząd zasiadający w spółkach Interchem (Beata Szczytowska, Krzysztof Lobert, Maciej Ilwicki – te same osoby w każdej ze spółek) usiłuje złożyć rezygnację, tłumacząc się niemożliwością opanowania kryzysu przy braku wsparcia ze strony akcjonariuszy (środki na wynagrodzenia, zobowiązania publiczno­‑prawne, koszty operacyjne itd.). Pismo informujące o rezygnacji, datowane na 15 lutego br., trafia m.in. do związków zawodowych pracowników GK Interchem. Przywołany wyżej Ryszard Wojtkowski, będący zarazem członkiem rady nadzorczej Interchem, oświadcza jednak, że rezygnacje nie zostały radzie skutecznie doręczone, więc informacje, które rozpowszechniają członkowie zarządu, są nieprawdziwe oraz wprowadzają w błąd pracowników i kontrahentów. Przypomina, powołując się na kodeks karny, że „każde działanie zmierzające do porzucenia spółki spełniającej kryteria upadłości może być uznane za działanie ze szkodą na rzecz wierzycieli”. Jednego możemy być pewni – ciąg dalszy historii pt. „Upadek Interchem” nastąpi.

Katarzyna Bochner

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (123) Marzec 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (13)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~heba 13 ponad rok temu

    Ja mam pytanie,kto się zainteresuje porzuconym towarem przez Astera,który nadal "leży" na sklepach/m.innymi w Wałczu,Jastrowiu i wwielu jeszcze innych/

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~zzz 12 ponad rok temu

    witam. nerwowa atmosfera? przepraszam to mało powiedziane! w lutym dostałyśmy marne 500zł wypłaty, które ma nam starczyć na ile czasu?aż sąd łaskawie ogłosi upadłość?! to umrzemy z głodu! za tyle poświęcenia tej pracy nerwów i wszystkiego, żeby teraz nie mieć za co życ?!tak nam sie odpłacają! może to warto nagłośnić?jak nas oszukali do ostatniej chwili dając głupie nadzieje,że pieniądze na pewno dostaniemy z funduszu!kpiny!!!a teraz zostałyśmy same!zero pomocy z jakiejkolwiek strony!nawet związki się od nas odwróciły! w polsce jest takie bezprawie ,że płakać się chce!mam prośbę, tak jak koleżanki wyżej aby redakcja ,któta napisała ten artykuł napisała o nas oszukanych przez cała firmę!na pewno każda z nas będzie miała coś do powiedzenia na ten temat.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~x 11 ponad rok temu

    Chciałabym dodać,że w tym państwie jeżeli sprawa nie jest nagłośniona to wszystkim odpowiedzialnym za tą sytuację ujdzie to płazem. Jeżeli jest taka możliwość to bardzo proszę całą redakcję Wiadomości handlowych o nagłośnienie naszej historii.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~aserkaa 10 ponad rok temu

    Ile jeszcze my wszystkie mamy znosić brak jakich kolwiek środków na życie??? Na chwilę obecną to każdy się od nas odwrócił a skazane jesteśmy same na siebie ;( wszystkiego same sie mamy domyślać??!! jak można traktować zwykłego przeciętnego pracownika który niejednokrotnie w swoją pracę wkładał tyle ile się dało... jesteśmy teraz jak psy w schronisku! wyrzucili nas na bruk bez grosza w kieszenie! wszystko celowo zostało zrobione a pieniędzy zapewne nie odzyskamy, tylko poco to łudzenie??? macie z nas naprawde dobrą komedię co??? opartą na ludzkim cierpieniu!!! już nawet nie ma sie sił do płakania;( nawet fundusz jest bezradny... eh ;( i czemu my zawiniłyśmy???? nie chcemy nic wiecej od was jak tylko pieniędzy za przepracowane dni, czy to jest takie dziwne??? tyle to chyba sie nam należy!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Asterka 9 ponad rok temu

    Przykre to wszystko , większość z nas była z Asterami od samego początku od otwarcia sklepu, jak powiedział do nas kierownik który otwierał nasz sklep ,, dziewczyny musicie ten sklep przygotować tak żeby można było go zjeść'.Robiłyśmy wszystko naprawdę z sercem na dłoni!Nikt nam nie pomagał, od samego początku mało kto sie interesował tym co dzieje się w sklepach, i po dzień dzisiejszy. Wszyscy maja nas głęboko gdzieś.... A my chcemy tylko odzyskać nasze ciężko zarobione pieniądze!!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Była oszukana 8 ponad rok temu

    NIech się ktoś nami zainteresuję ! Podpowie co zrobić! W jaki sposób mamy odzyskać nasze pieniądze! Gdzie możemy nagłośnić nasza sytuację!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~oszukana 7 ponad rok temu

    Bardzo PROSIMY,BŁAGAMY O POMOC!!!!!!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~biedująca 6 ponad rok temu

    Nie mamy żadnych informacji w sprawie złożonego wniosku o upadłość Drogerii Aster,co dalej, na jakim etapie jest upadłość.Czy wogóle bedzie ogłoszona,co z naszymi pieniędzmi..pytań jest mnóstwo a odpowiedzi brak.Każda z nas czeka na wypłaty ,miały być z funduszu zagwarantowane,tylko,że po kilku tygodniach okazuje się, ze z funduszu tak ale po ogłoszeniu upadłości.....Zostałyśmy pozostawione na lodzie w pełni słowa tego znaczeniu!!! Może znalazłby się ktoś kto by chciał nam pomóc???

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Była oszukana 5 ponad rok temu

    I co dalej na kogo mamy liczyć do kogo zwróć się o pomoc! Takie rzeczy oglądałam w telewizji i nie mogłam uwierzyć że coś takiego może się dziać naprawdę a teraz sama znalazłam sie w takiej sytuacji!!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Była oszukana 4 ponad rok temu

    Najgorzej że nikt się nami szaraczkami nie interesuje! Śmiech na sali znając nasze polskie prawo to ta cała upadłość potrwa z pare lat a my naszych ciężko zarobionych pieniążków nie zobaczymy!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~asterka 3 ponad rok temu

    podpisuję się obiema rękami pod poprzednią wypowiedzią !!!! to jest dramat nie tych wszystkich prezesów, którzy zapewne wiedzieli co się święci i może jakoś się zabezpieczyli finansowo, lecz prawie 500 pracowników którzy z dnia na dzień dowiedzieli się o likwidacji sklepów i zostali bez wypłat, odpraw..... z dziećmi, rachunkami, ratami....

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~b 2 ponad rok temu

    oszukana każdy liczy na te pieniążki a okazuje sie że nic FUNDUSZ ŻE ZA PÓŻNO A PRAWO DZIAŁA DO TYŁU A NIE NAPRZÓD ŚWIĘTA ZA PASEM . A TU ZA STYCZEŃ 30%

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Była oszukana 1 ponad rok temu

    Upadłość upadłością ale pracowników ma się gdzieś! Święta za pasem a my zostałyśmy bez grosza wypłacili nam jakieś śmieszne zaliczki za styczeń 30% a gdzie reszta gdzie wypłata za luty marzec odprawa! Z czego mamy żyć! Wnioski do funduszu złożyli tyle że zapóźno bo kase dostanie tylko pracownik Astera a większości okres wypowiedzenia skończył się 16 marca więc nie mamy na co liczyć!

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony