21.04.2020/12:28

Epidemia koronawirusa to wyzwanie, ale też ogromna szansa dla logistyki e-commerce

Sklepy online dotychczas największe wzrosty notowały w okresie regularnie powtarzających się szczytów sprzedażowych – m.in. przed świętami lub przy okazji Black Friday i Cyber Monday – do których mogły się przygotować. To z kolei dalej przekładało się na branżę logistyczną. Niemniej, w związku z sytuacją spowodowaną przez epidemię koronawirusa, przedsiębiorstwa e-commerce, a także obsługujące je firmy transportowe i kurierskie, stoją przed wyzwaniem w do tej pory niespotykanej skali. Ale też mają szansę na skokowy rozwój biznesu.

Wg danych Deloitte z 2019 roku, sklepy bez punktów stacjonarnych w okresie bożonarodzeniowym zanotowały wzrost z 42 proc. do 51 proc. w Europie i z 25 do 28 proc. w Polsce. W obecnej sytuacji na przykładzie platformy JD.com, sprzedającej świeżą żywność, tendencja ta jest znacznie większa. Tylko w lutym, w ciągu 10 dni, urosła ona bowiem aż o 215 proc. Kolejny przykład to e-Tesco, w którym zamówienie zwykle można było zrealizować z dnia na dzień, a dziś czas ten wynosi od kilku do nawet kilkunastu dni. Podobnie sytuacja wygląda w Frisco. Firma podała też do informacji, że w ostatnim tygodniu lutego zanotowała wzrost wartości koszyka zakupowego o ponad 25 proc. w stosunku do średniej z ubiegłego roku. Wzmożone zainteresowanie zakupami w Internecie widzą także globalni gracze. Na przykład firma Procter & Gamble poinformowała swoich akcjonariuszy o wpływie koronawirusa na wzrost sprzedaży internetowej kosztem punktów stacjonarnych.

– Zgodnie z informacjami podanymi przez Polski Instytut Ekonomiczny, sytuacja wywołana koronawirusem spowodowała wzrost obrotów w przypadku podmiotów sprzedających produkty codziennego użytku. Niemniej, z uwagi na nowe decyzje rządu dotyczące ograniczenia w przemieszaniu się oraz trudność w przewidzeniu, kiedy nastąpi powrót do życia sprzed epidemii, zwiększenie sprzedaży może także nastąpić w przypadku podmiotów oferujących również inne towary. Niewykluczone też, że obecna sytuacja wpłynie na stałą zmianę w zachowaniu konsumentów, tzn. spadek zainteresowania zakupami w punktach stacjonarnych za rzecz online – mówi Agnieszka Zielińska, dyrektor handlowy w firmie Polcom.

Na skokowy wzroście sprzedaży w e-commerce oraz możliwej, trwałej zmianie nawyków zakupowych u konsumentów, w ogromnym stopniu może skorzystać szeroko rozumiana branża logistyczna, m.in. firmy kurierskie, sieci paczkomatów czy też właściciele powierzchni magazynowych, którzy starają się reagować na obecną sytuację.

Na przykład Allegro Smart daje możliwość skorzystania z darmowych dostaw w Polsce przez okres jednego miesiąca. Firma InPost uruchomiła z kolei usługę „Paczka w Weekend” umożliwiająca dostawy do Paczkomatów także w soboty i niedziele. Z kolei MLP Group, deweloper powierzchni magazynowych przewiduje, że wzrost obrotów w e-handlu wywołany koronawirusem w średniej i długiej perspektywie czasu zwiększy zapotrzebowanie na powierzchnię magazynową.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.