27.04.2020/13:24

Na stacjach Moya sprzedaż pozapaliwową napędzają środki ochrony osobistej

Branża paliwowa mocno odczuwa skutki epidemii koronawirusa. Popyt na paliwa jest słaby, spada też sprzedaż w sektorze gastronomicznym. Sprzedaż pozapaliwową na stacjach Moya stymuluje oferta środków ochrony osobistej – komentuje Filip Puchalski, dyrektor ds. operacyjnych Moya, członek zarządu spółki Anwim.

– Jako branża nauczyliśmy się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Działamy, zachowując wszystkie zasady bezpieczeństwa zarówno na stacjach, jak i w pracy administracyjnej. Spodziewamy się, że pomimo systematycznego zmniejszania obostrzeń, część z obecnych zasad bezpieczeństwa zostanie z nami na dłużej. Cały sektor paliwowy w Polsce działa solidarnie. Wzajemnie wspieramy się, wymieniamy doświadczenia, staramy się wprowadzić na stacjach najlepsze praktyki. Jesteśmy świadomi, jak istotna z punktu widzenia całej gospodarki jest sprzedaż paliw – przekonuje Filip Puchalski.

W wyniku wprowadzonych obostrzeń średnie spadki sprzedaży paliw, według danych GUS za marzec, wynoszą 12,5 proc. r/r. Widać jednak wyraźne rozróżnienie między stacjami miejskimi, a tymi położonymi w mniejszych miejscowościach. Większe spadki zwykle zdarzają się w dużych ośrodkach, czyli tam, gdzie bardziej popularna i przede wszystkim możliwa jest praca zdalna. Zdaniem menedżera sieci Moya, jest to jeden z powodów, w wyniku którego ludzie zdecydowanie mniej poruszają się po miastach. Stacjom na terenach wiejskich pomaga dodatkowo zwiększająca się aktywność pracowników sektora rolnego.

– Jeżeli chodzi o produkty pozapaliwowe, w ramach branży odczuliśmy spadki w sprzedaży gastronomii. Wynika to przede wszystkim z tego, że ludzie mniej się przemieszczają, a będąc na stacji paliw, starają się jak najszybciej zrealizować płatność za paliwo, by nie przebywać w obiekcie dłużej, niż jest to absolutnie konieczne. Widzimy, że asortyment produktów gastronomicznych na stacjach większości sieci w Polsce został znacznie zredukowany – zwraca uwagę ekspert.

– Co ciekawe, w przypadku sprzedaży sklepowej zanotowaliśmy spory, bo aż 20 proc. wzrost r/r. Jest to związane m.in. z wprowadzeniem do oferty na większości stacji asortymentu środków ochronnych, czyli płynów, żeli odkażających, maseczek higienicznych czy jednorazowych rękawiczek. Drugim czynnikiem naszym zdaniem generującym wzrosty może być ładna pogoda, która sprzyja kupowaniu przez klientów choćby napojów.

Puchalski przyznaje, że niskie ceny paliw nie pobudzają wolumenów, ponieważ ograniczenia w poruszaniu są wciąż obowiązujące, a ludzie praktykują pracę zdalną. Popyt na paliwa jest więc wciąż niski. Natomiast korzystne ceny hurtowe pozwalają poszczególnym stacjom nieco zrekompensować straty wynikające z niskich obrotów.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.