29.05.2016/12:54

Nietypowy Piotr i Paweł w kamienicy

Tu każdy metr powierzchni jest wykorzystany do maksimum. Renata i Tomasz Paterkowie z handlem związani są od trzech dekad. Niemal trzy lata temu dołączyli do franczyzy Piotra i Pawła, bo tylko silny partner jest w stanie naprawdę pomóc.

Sklep mieści się w okazałej kamienicy przy głównej ulicy Koźmina Wielkopolskiego – Klasztornej, to droga krajowa łącząca Gniezno z Wrocławiem. Parking dla kilku aut znajduje się po drugiej stronie ulicy. Wiekowy budynek został niedawno gruntownie odnowiony. Wszystko musiało być przy tym uzgadniane z konserwatorem zabytków, dlatego są tu chociażby drewniane framugi okien i przesuwne drzwi, które nie zaburzają zabytkowego charakteru budynku.

Zrównali z ziemią własny dom

Do frontonu dobudowano piętrową konstrukcję, państwo Paterkowie musieli wyburzyć swój rodzinny dom, który zajmował działkę. Sklep mieści się na parterze, zaś na piętrze są biura, część magazynowa i bardzo przestronna kuchnia dla personelu, gdzie można chwilę odsapnąć i zjeść coś ciepłego.

Sala sprzedaży ma 152 mkw. Niewiele, ale właśnie wymogi narzucone przez konserwatora sprawiły, że więcej „wycisnąć” się nie dało. Tomasz Paterek jest mistrzem cukiernictwa i piekarzem, jego zakład działa po sąsiedzku, za ścianą. Od niedawna sklepem zawiaduje Bartosz Paterek, syn właścicieli. Supermarkety franczyzowe Piotra i Pawła mają zazwyczaj znacznie większą powierzchnię. Dla tej placówki zrobiono wyjątek.

Choć przestrzeni nie jest dużo, wszystko ma swoje miejsce. Pewnie, że przydałoby się wyeksponowanie większej liczby face’ów poszczególnych produktów. Jednak skoro musi być „kompaktowo”, to główną zasadą jest idealny porządek i przemyślana logistyka. Dzięki temu udało się wyeksponować ponad 6000 produktów. Konkurencja wokół spora. Niedaleko działają Biedronka, Dino, Polomarket oraz 8 prywatnych piekarni i ciastkarni, bo Wielkopolska słodkościami stoi.

Wolny handel w wolnym kraju

Zaraz za automatycznymi drzwiami mieści się stoisko z warzywami. Skrzynki z produktami ustawiono kaskadowo, to oszczędza miejsca, a umieszczone z tyłu lustra dodają wrażenia przestrzenności. Dostawy świeżych produktów są 4 razy w tygodniu. – Towar jest przywożony z magazynów Piotra i Pawła, ale jeśli czegoś zabraknie, wsiadam do samochodu i jadę na giełdę – mówi Bartosz Paterek. Współpraca z operatorem odbywa się na w pełni partnerskich zasadach – Sam Piotr Woś [współwłaściciel sieci – red.] powiedział nam na jednym ze spotkań, że żyjemy w wolnym kraju, z wolnym handlem i do niczego franczyzobiorców zmuszać nie będzie. Mamy pełną swobodę, a korzystamy z centralnych dostaw, bo to po prostu produkty dobrej jakości w dobrej cenie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.