28.11.2019/18:30

Producent kaszy gryczanej wycofanej z Lidla podważa oskarżenia

Firma Janex, producent kaszy gryczanej, którą ze względu na wykryty groźny dla zdrowia człowieka pestycyd wycofano niedawno z półek sklepów sieci Lidl, zleciła przeprowadzenie badań prób kaszy gryczanej w zewnętrznym akredytowanym laboratorium ALS Food & Pharmaceutial Polska. Okazuje się, że aby przekroczyć dawkę bezpieczną dla człowieka, musielibyśmy zjeść każdego dnia do końca życia ponad 47 kg tej kaszy gryczanej.

Piotr Lipczuk, pełnomocnik ds. zarządzania systemem jakości i bezpieczeństwa żywności w firmie Janex, podkreśla, że sprawa przekroczenia dopuszczalnych norm pozostałości środków ochrony roślin w postaci glifosatu, dotyczy przekroczenia normy pozostałości tegoż środka w jednej partii kaszy, która została przebadana z prywatnej inicjatywy portalu FoodRentgen. - Partia kwestionowanej kaszy gryczanej prażonej oraz jaglanej pod marką Janex została wycofana z obrotu handlowego natychmiast po otrzymaniu informacji oraz we współpracy z GIS, WIES, oraz PPISE – zaznacza Lipczuk.

Dodaje, że analizując wynik badań przeprowadzone przez Foodrengen i podając je do publicznej wiadomości nie została przeprowadzona ocena ryzyka w ramach Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych i Środkach Żywienia Zwierząt (RASSF) a prowadzą ją eksperci z Zakładu Toksykologii i Oceny Ryzyka Zdrowotnego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH. Jeśli analiza wykazuje ryzyko dla konsumentów, produkty są wycofywane z rynku.

- Ustalając najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości pestycydów w poszczególnych produktach spożywczych, określane jako NDP, pod uwagę brane są przede wszystkim: toksyczność substancji, realne poziomy pozostałości wykrywane w plonach przy prawidłowo wykonywanych opryskach oraz zwyczaje żywieniowe konsumentów. Uwzględnia się „scenariusz najgorszego przypadku”, czyli bardzo wysokie, ale realistyczne spożycie danego produktu. W praktyce NDP są co najmniej sto razy mniejsze niż dawka bezpieczna dla człowieka. W uproszczeniu są to normy handlowe, których przekroczenie sprawia, że produkt jest nielegalny – tłumaczy Piotr Lipczuk.

Jego zdaniem bardzo duże wątpliwości budzi metodologia przeprowadzonych badań, z uwagi na brak procedury typowania producentów oraz sposobu pobrania prób do badań i przekazania ich do badań laboratoryjnych. - Poza tym nie przeanalizowano wyników pod kątem zagrożenia dla zdrowia konsumentów. Najgorszy wymieniony w raporcie wynik, czyli siedmiokrotne przekroczenie NDP glifosatu w kaszy oznacza, że aby przekroczyć dawkę bezpieczną dla człowieka, musielibyśmy zjeść każdego dnia do końca życia ponad 47 kg tej kaszy gryczanej – akcentuje pełnomocnik ds. zarządzania systemem jakości i bezpieczeństwa żywności w firmie Janex.

- Autorzy idą o krok dalej, podważają też system rejestracji środków ochrony roślin, strasząc rzekomym zagrożeniem ze strony glifosatu. Niezależnie od niepokoi społecznych czy dyskusji politycznych naukowcy są zgodni co do bezpieczeństwa glifosatu co potwierdza ponad 3300 różnego rodzaju badań, przeprowadzonych na całym świecie. Należy podkreślić, że każdy środek ochrony roślin dopuszczony do stosowania w Unii Europejskiej został bardzo szczegółowo przebadany i zanim trafił do rąk rolnika udowodniono jego bezpieczeństwo dla użytkownika, środowiska i żywności – zaznacza.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Andrzej 11 10.01.2020

    A kogo obchodzi to, że "nierzetelnie" wybrano produkty różnych producentów, nie wiadomo, z jakiej partii, czy że nie spełniono wymogów informacyjnych (przed podaniem wiadomości do opinii publicznej powiadom producenta (czyli 2 tygodnie przed kontrolą powiadom, że będzie kontrola, aby można było ukryć błędy itd.) i inne bzdury). Dla konsumenta liczy się tylko to, czy sposób badania był prawidłowy, reszta nie ma znaczenia. Czyli produkt powinien być wzięty z półki sklepu, nie ma znaczenia - jakiego. A jak dany producent, który truje ludzi - ma obiekcje, to niech zleci badanie produktów wszystkich konkurentów i też przedstawi wyniki. Wtedy okaże się, kto truje nas trochę mniej.

  • gija888 29.11.2019

    Producenci nadal handlujcie z dyskontami. Skończyli Kanię, skończą i innych. Na nich nie ma mocnych, robią co chcą i jak chcą i jeszcze za Wasze pieniądze.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.