20.01.2020/08:21

Wieprzowina wciąż drożeje. Sklepy podnoszą ceny i ograniczają promocje

W latach 2018-2019 średnie ceny promocyjne wieprzowiny wzrosły o niecałe 13 proc. Najbardziej zdrożało podgardle, bo aż o blisko 32 proc. Koszt zakupu łopatki zwiększył się o ponad 22 proc., boczku – o ok. 18 proc., a szynki – o 16 proc.

Jak wynika z analiz Hiper-Com Poland, w ub.r. było też o prawie 17 proc. mniej promocji niż rok wcześniej. Spadek był widoczny w supermarketach – o ok. 27 proc., w hipermarketach – o przeszło 24 proc., a także w sieciach cash&carry – o ponad 13 proc. W dyskontach przybyło promocji o niespełna 10 proc., a w convenience – o 8 proc. Z kolei branża zapowiada, że regularne ceny tylko w I kwartale mogą iść w górę nawet o 20 proc. Ponadto w sklepach może być dużo trudniej o dobre rabaty.

Jak zauważa Janusz Rodziewicz, Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej, przez 15 lat regularne ceny wieprzowiny prawie w ogóle się nie zmieniały. Aż nagle w ub.r. nastąpiła rewolucja cenowa, wywołana oczywiście wirusem ASF. Mięso, którego mocno ubyło na rynku, podrożało o ok. 50-60 proc. Ekspert dodaje, że zakłady dostarczały je do sklepów poniżej kosztów produkcji, bo były do tego zobowiązane wcześniejszymi umowami. I dlatego produkt w promocji zdrożał o blisko 13 proc., co wykazała szczegółowa analiza gazetek promocyjnych z lat 2018-2019.

– Rynek mięsa wieprzowego już od dłuższego czasu przeżywa turbulencje. Były one spowodowane afrykańskim pomorem świń, zmniejszeniem pogłowia i wzrastającym deficytem w Chinach. Z naszej analizy wynika, że na przestrzeni roku najbardziej zdrożało podgardle w promocji – o prawie 32 proc. Ceny łopatki poszły w górę o ponad 22 proc., boczku – o ok. 18 proc., a szynki – o 16 proc. Wszystko wskazuje na to, iż wzrostowa tendencja utrzyma się w tym roku. W najlepszym wypadku wartości rabatowe pozostaną na obecnym poziomie – mówi Julita Pryzmont z międzynarodowej firmy Hiper-Com Poland.

Natomiast Witold Choiński, Prezes Zarządu Związku Polskie Mięso, podkreśla, że prognozy na 2020 rok są dość niepewne. Oczekuje się, że do końca br. chińska produkcja spadnie o ponad 35 proc. w porównaniu do ub.r. Wynikająca z tego luka podażowa podwoi światowy popyt na wieprzowinę. Natomiast wytwarzanie tego rodzaju mięsa w UE jest ograniczane z powodów środowiskowych. Dlatego ceny w tym roku prawdopodobnie jeszcze wzrosną. Stabilizacja może nadejść dopiero w kolejnych latach, jeśli Chińczycy powstrzymają ASF.

– Wyrównanie cen według nowych umów pomiędzy dostawcami i sprzedawcami spowoduje podwyżki w sklepach rzędu 20 proc. w I kwartale br. Sytuacja na rynku jest dość skomplikowana i napięta. Dlatego nikt nie będzie chciał inwestować pieniędzy w promocje. Trudno przewidzieć ich wysokość w tym roku. Klienci powinni raczej spodziewać się zdecydowanie mniejszych rabatów niż dotychczas – przekonuje Prezes Rodziewicz.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.