REKLAMAMLEKOVITA - Święta Masło - Baner Główny (03-07.12.2019)
Nawet jeśli nie sprzedajemy kawy na wynos, ani nie prowadzimy odpieku mrożonego pieczywa, możemy łatwo stworzyć takie wrażenie za pomocą nowoczesnej technologii. Po co? Bo sklepy, w których ładnie pachnie, mają większe obroty.
REKLAMAPurella - SuperSuple - Belka w artykułach (01-15.12.2019)

Marketing zapachowy, zwany inaczej aromamarketingiem, wykorzystuje procesy zachodzące w ludzkim mózgu, by za pomocą odpowiednich kompozycji zapachowych oddziaływać m.in. na klientów w sklepach.

Miejsce kojarzone z zapachem

Aromamarketing to działanie subtelne, z którego niekoniecznie zdajemy sobie sprawę. Większość ludzi nie ma świadomości, że w grudniu czują w galerii zapach świąt za sprawą dyfuzorów rozpylających woń choinek. – Z takich rozwiązań korzysta się, by klientowi było przyjemnie, a nie po to, żeby nim manipulować – przekonuje Aleksandra Potrykus­‑Wincza, szefowa Mood Media, firmy oferującej usługi marketingu sensorycznego. Na Zachodzie firmy, które już dostrzegły wpływ aromatów na emocje konsumentów, budują tzw. zapachowe logotypy marek. Robią tak m.in. ekskluzywne brandy odzieżowe oraz znane centra handlowe. Z takich rozwiązań korzysta się też podczas różnych wydarzeń tematycznych, np. na premierach nowych produktów. – W naszym kraju aromamarketing jako pierwsze zaczęły wdrażać galerie handlowe. Wykorzystywano go w toaletach, bo klienci narzekali, że odświeżacze powietrza pryskają im na ubrania. Galerie są jednak dla aromamarketingu trudnym miejscem, ze względu na swoją wielkość. Dlatego aromatyzuje się w nich tylko konkretne pomieszczenia lub wejścia. Takie działania wystarczają jednak, by klient zaczął kojarzyć konkretny zapach z danym centrum handlowym – mówi Aleksandra Potrykus­‑Wincza.

Kobiety intensywniej czują zapachy

Celem aromamarketingu, jak i całego marketingu sensorycznego (tzn. działającego spójnie na wszystkie zmysły), jest stworzenie na tyle miłej atmosfery, by klient chciał spędzić w sklepie więcej czasu. Największą grupą odbiorców usług aromamarketingowych są kobiety, które mają bardziej wyczulony zmysł powonienia niż mężczyźni i zwracają dużą uwagę na zapach w pomieszczeniu. A to właśnie panie stanowią większość klientów sklepów spożywczych. Badania opublikowane m.in. przez Uniwersytet w Waszyngtonie pokazały, że w tych punktach sprzedaży, w których zastosowano aromamarketing, klienci spędzają średnio o 15,9 proc. więcej czasu, o 14,8 proc. rośnie ich chęć do dokonania zakupu, a obroty takich placówek są o 6 proc. wyższe od notowanych przez sklepy niekorzystające z marketingu zapachowego. Z badania przeprowadzonego w Polsce na zlecenie Mood Media wynika, że ponad połowa klientów zostaje w sklepie dłużej, gdy podoba im się atmosfera, a dwóch na pięciu robi wtedy większe zakupy.

Udawaj, że odpiekasz

Na podobnych zasadach, jak centra handlowe, z możliwości, jakie daje aromamarketing mogą korzystać sklepy. – Oszczędni klienci wiedzą, że po produkty spożywcze nie można chodzić, gdy jest się głodnym, bo kupi się wtedy więcej, niż rzeczywiście potrzeba – tłumaczy Aleksandra Potrykus­‑Wincza. Sklepy convenience, które w dużej części oferują kawę na wynos, stosują naturalny aromamarketing. Podobnie jak placówki prowadzące odpiek mrożonego pieczywa. – Zapach świeżo zmielonej kawy i świeżo upieczonego pieczywa pobudza u człowieka apetyt, co przekłada się na zwiększoną sprzedaż – wyjaśnia nasza rozmówczyni. Ale nie wszyscy detaliści, ze względu na brak miejsca czy środków na inwestycje, mogą sobie na takie rozwiązania pozwolić. W sukurs przychodzi nowoczesna technologia. Dyfuzory rozpylające zapachy najlepiej zamontować w dziale z pieczywem, by stamtąd po całym sklepie roznosił się zapach świeżego pieczywa albo ciasta. Usługa aromamarketingu to dla sklepu spożywczego koszt od 100 do około 500 zł miesięcznie, zależnie od wielkości sali sprzedaży. W placówce nie musi pachnieć cały dzień. Systemem steruje komputer, a w ramach oszczędności można zaprogramować dyfuzor tak, by rozpylał zapachy np. tylko w trakcie porannego i popołudniowego szczytu zakupowego.



Zapachy zapadają w pamięć
Ludzie lepiej zapamiętują zapach niż obraz – wynika z analiz amerykańskiego Instytutu Zmysłu Węchu. Po roku aromat pamiętało dwie trzecie badanych, podczas gdy zdjęcie zostało zapomniane przez połowę z nich już po sześciu miesiącach.



Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 4 (144), Kwiecień 2015

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony