REKLAMABIZERBA - Baner Główny (listopad)
Małe sklepiki osiedlowe często nie wytrzymują presji konkurencyjnej (zdjęcie ilustracyjne)

Małe sklepiki osiedlowe często nie wytrzymują presji konkurencyjnej (zdjęcie ilustracyjne) (fot. Konrad Kaszuba)

W 2017 r. z kwartału na kwartał nieustannie rośnie liczba upadłości firm z branży handlu detalicznego. Widoczny jest wzrost kłopotów wielu przedsiębiorstw z płynnością finansową. Rozmowy z kupcami ujawniają mechanizm, za sprawą którego wiele mniejszych sklepów walczy o przetrwanie. Jedną z ważnych przyczyn kłopotów detalistów są … kłopoty hurtowni.

REKLAMAEC Alkohole - belka w artykułach - DRINCO II

Koniunktura zarówno w całej gospodarce, jak i w samym sektorze handlu detalicznego jest wyśmienita, ale mniejsze sklepy i sieci handlowe nie bardzo z niej korzystają. Główną przyczyną jest bardzo mocna konkurencja i ostra walka cenowa. Eksperci nie mają wątpliwości, że sytuację mniejszych sklepów stopniowo pogarsza rosnąca konsolidacja rynku. Z analiz firmy Coface wynika, że liczba upadłości w handlu w trzech kwartałach 2017 r. wzrosła o 13 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku, a w przypadku handlu detalicznego ten wzrost wyniósł aż 59 proc.

Opinię ekspertów potwierdzają praktycy handlu – właściciele sklepów indywidualnych bądź zrzeszonych w lokalnych sieciach kupieckich. W nieoficjalnych rozmowach opowiadają o narastających kłopotach swoich biznesów. Z ich wyjaśnień wyłania się interesujący – choć jednocześnie groźny – mechanizm, za sprawą którego coraz więcej mniejszych sklepów walczy o przetrwanie, i coraz więcej z nich tę walkę przegrywa. Warunkiem uzyskania od kupców szczerych wypowiedzi było zachowanie pełnej anonimowości. Nie ujawniamy zatem nazwisk naszych rozmówców, nie podajemy też nazw sieci, do których należą ani nazw hurtowni, o kłopotach których opowiadają.

Lokalne sieci handlowe, nawet te największe, liczące powyżej 100 sklepów, nie są w pełni równoważnym partnerem w negocjacjach z graczami ogólnopolskimi, takimi jak Eurocash, Specjał, Marol czy Bać-Pol. Jeśli kupcy z takich czy innych powodów nie są zainteresowani franczyzą oferowaną przez dystrybutorów, starają się dywersyfikować portfolio dostawców. Część asortymentu kupują w hurtowniach cash&carry, część u dystrybutorów ogólnopolskich, a sporo od hurtowni regionalnych i lokalnych.

Klasycznym rozwiązaniem, mającym poprawić siłę zakupową mniejszych sieci, są magazyny własne. Sieci organizują własne, niewielkie magazyny logistyczne i starają się kupować większe ilości danego asortymentu, często bezpośrednio od producenta, a także wyszukiwać okazje, tzw. strzały, kupując jakiś towar w bardzo dobrej cenie – takie sytuacje często zdarzają się, gdy przedstawiciel handlowy czy kierownik regionalny producenta chce zrealizować kwartalny plan sprzedaży i jest gotów bardzo zejść z marży, byle „wypchnąć” paletę czekolady czy majonezu i wypracować sobie premię za obrót.

To rozwiązanie ma jednak wiele wad. Koszty utrzymania własnego magazynu są relatywnie wysokie, a co gorsza czasami przynosi on więcej kłopotów niż korzyści.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 8

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 3
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (6)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Monika 6 13 dni temu

    Ja staram się uciekać od S, E a tym bardziej B i szukam sprzedających w internecie - sporo producentów zaczyna sprzedawać bezpośrednio do detalu a i są platformy oferujące możliwość zamówień od razu od wielu sprzedających może ceny nie są jeszcze optymalne ale jak będzie większy ruch poprzez internet to i pewnie ceny spadną bo będzie większa konkurencja i zainteresowanie ze strony sprzedających. I przynajmniej oszczędzam mnóstwo czasu marnowanego wcześniej też na cash&carry z którego musiałam korzystać

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~b. pracownik GKS 5 17 dni temu

    Do: detalista. Jak byś był detalistą naprawdę, to byś nie pisał, że brednie, sam byś wiedział, co się dzieje (chyba że masz cyrograf z E. to wtedy nic nie wiesz, bo jesteś na krótkiej smyczy) A poza tym to, że Specjałowi rośnie sprzedaż to jeszcze nie oznacza, że mu tak dobrze idzie. Rośnie mu, bo inni się nie wyrabiają. Zbyt szybkie wzrosty też mogą być problemem - teraz górka, potem szybki zjazd

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~detalista 4 17 dni temuocena: 0% 

    Odchodząc od karuzeli z vatem bo to 100% racji mają komentarze, żałosny tendencyjny sponsorowany artykuł, debil tylko uwierzy w takowe brednie Specjału o fantastycznych wzrostach sprzedaży, że nie wyrabia się ooo trzymajcie mnie ... najpóźniej w 2018 polegnie Bać(dystrybucja-bankrut), następnie co raz trudniejsza sytuacja będzie w Specjale

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Karol 3 18 dni temuocena: 67% 

    Przerzutowcy przerzutowcami - oni nie stanowią większości rynku. Myślę, że problem w braku dbałości o jakość obsługi i brak pracowników. Czas spojrzeć na rozwiązania np. związane z e-commerce które pozwalają np. na zamówienie towaru bezpośrednio od producenta co pozwoli skrócić ścieżkę dostawy i ograniczyć marże pośredników.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~sdddd 2 19 dni temuocena: 0% 

    i to jest chyba trafna teza... heh

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~? 1 19 dni temuocena: 50% 

    A nie jest przypadkiem tak ze jednym z powodow obecnej sytuacji (można wymieniac inne) jest m.in fakt zw wielu hurtownikow (a raczej przezutowcow bo nazywanie ich hurtownia obraża legalnie działające podmioty) zostało zwyczajnie odciętych od zyskow tzn od wałków na vacie?!?! Nie ma wałków na vacie nie ma zainteresowanych towarem w niższej cenie tzn odvatowionym nie ma sprzedaży nie ma zysków i przezutowcy mają "problemy".

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony
"