REKLAMATZMO - Bella - Baner Główny (28.05- 11.06.2020)

(fot. C.Young/Unsplash)

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej ma uchronić właściciela sklepu przed finansowym skutkiem wypadku w markecie. Warto przeanalizować umowy, bo ubezpieczyciel może wziąć na siebie nawet koszty postępowania sądowego.

REKLAMANutrend - MAGNESLIFE LIQUID - belka w artykułach (03-08.06.2020)

Zwichnięta noga po upadku na śliskiej podłodze, złamanie ręki w wyniku przewrócenia się na rozlanym jogurcie czy uszkodzenie ciała na skutek przytrzaśnięcia drzwiami – za takie zdarzenia klienci uzyskują odszkodowania. Pomimo najlepszych chęci właściciel sklepu nie może przewidzieć wszystkich zdarzeń. Do wypadków w sklepach nie dochodzi często, ale finansowe konsekwencje w przypadku przegranego procesu sadowego z poszkodowanym mogą być dotkliwe.

Przed ponoszeniem finansowej odpowiedzialności za ewentualne skutki wypadków w sklepie zabezpiecza ubezpieczenie OC prowadzącego działalność gospodarczą. Polisa ma odciążyć właściciela placówki handlowej w sytuacji, gdy osoba robiąca zakupy lub pracownik dozna uszczerbku na zdrowiu.

Śliska podłoga

Jak podaje Biuro Rzecznika Finansowego, najczęstszymi przyczynami szkód osobowych są: niewłaściwy stan posadzki, np. ubytki lub nierówność podłogi, nieusunięcie lodu, śniegu, nieczystości itp. lub niewłaściwe zabezpieczenie niebezpiecznych miejsc, takie jak brak mat antypoślizgowych na śliskiej nawierzchni. W przypadku odniesionych obrażeń klienci będą domagać się odszkodowania wobec podmiotu, który zajmuje dany lokal lub budynek. Kwoty roszczeń w dużej mierze zależą od szkody poniesionej przez klienta, ale także od jego własnych oczekiwań i determinacji w dążeniu do uzyskania jak najwyższej sumy. Trudno jest wycenić uszczerbek na zdrowiu, dlatego ubezpieczyciele wypłacają bardzo różne kwoty.

W jednym ze śląskich marketów na ciężarną kobietę spadł wózek z zakupami, w którym odpadło kółko. Ubezpieczyciel sklepu zaoferował zadośćuczynienie w wysokości 5 tys. zł, kobieta domagała sie 10 tys. zł i wynajęła radcę prawnego. W negocjacje włączył się ubezpieczyciel sklepu. W efekcie poszkodowana klientka otrzymała 5 tys. zł i podpisała oświadczenie, że kwota wyczerpuje wszystkie jej roszczenia.

W tym przypadku negocjacje zakończyły się wypłatą pierwotnie proponowanej kwoty, bo to ubezpieczyciel właściciela sklepu przejął prowadzenie rozmów z poszkodowana. Towarzystwa ubezpieczeniowe wypracowały procedury prowadzenia negocjacji z pokrzywdzonymi. Wiadomo, że zależy im na wypłacie jak najniższej kwoty, ale to, jaką kwotę i zakres obejmuje ubezpieczenie, zależy też od zapisów umowy ubezpieczeniowej pomiędzy towarzystwem a właścicielem sklepu. W umowie ubezpieczenia określa się bowiem górną granicę odpowiedzialności.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMA
do góry strony