REKLAMAPRIM (KABANOS) - Baner Główny (03-16 kwietnia 2020)

(fot. Alex Guillaume, Unsplash)

Polscy konsumenci mają sprecyzowane potrzeby: ma być zdrowo, smacznie i estetycznie. Niekoniecznie tanio. Premiumizacja kształtuje dziś większość kategorii spożywczych, w tym także mięsa i wędlin.

REKLAMA

Premiumizacja to – w dużym skrócie – chęć kupowania lepszych (i droższych) produktów. Trend ma kilka przyczyn. Polacy coraz więcej zarabiają, dlatego stać ich na lepszej jakości mięso i wędliny, na które jeszcze kilkanaście lat temu nie mogli sobie pozwolić. Kupowali je wyłącznie z okazji świąt, ale na pewno nie – tak jak dziś – na co dzień. Polacy dużo podróżują i podpatrują, a później naśladują zwyczaje kulinarne innych narodów. Prosciutto nie zrobiłoby u nas kariery, gdyby nie letnie i zimowe wyjazdy Polaków do Włoch. W podobny sposób odkryliśmy chorizo, sezonowaną wołowinę, lekko krwiste steki itd. Wreszcie Polacy chcą żyć zdrowo. Czytają etykiety, sprawdzają, czy wyroby są wolne od konserwantów, jakie barwniki wykorzystano do ich produkcji, ile zawierają mięsa…

Kabanosy w każdym sklepie

Świadomość trendu premiumizacji dociera do coraz mniejszych sklepów. Mało kto pamięta dziś czasy, kiedy po kabanosy trzeba było jechać do supermarketu. Teraz ma je w ofercie dosłownie każdy sklep. Jeśli nie świeże, to paczkowane. Oferta tych sklepów wciąż wzbogaca się o produkty, które do niedawna kojarzono wyłącznie z wyższą półką, jak np. gęsina, drogie konserwy czy sezonowana szynka. Premiumizację widać nie tylko w droższych segmentach, ten trend dotyczy również wędlin zwyczajowo postrzeganych jako tańsze. Producenci obserwują stały wzrost sprzedaży parówek z segmentu premium, które już dawno przekroczyły 30% zakupów tego segmentu.

Szynka od sąsiada

Jest jeszcze jedna siła, która napędza premiumizację – to chęć kupowania produktów lokalnych (tradycyjnych). Rosnąca popularność produktów określanych mianem regionalnych wynika w dużej mierze z przekonania, że powstają one w oparciu o tradycyjne receptury. To także wynik lokalnego patriotyzmu – kupujemy produkty powstające w naszej okolicy, bo znamy producenta. Także i ten trend wchodzi do coraz mniejszych sklepów. Dziś już kilkudziesięciometrowa placówka inwestuje w wystawkę w stylu wiejskiej chaty, gdzie pod krytym strzechą daszkiem wiszą obsuszane kiełbasy i boczki. Inwestycja szybko się zwraca, bo „tradycyjne”, które jest u nas synonimem lepszego, pozwala nakładać wyższą marże.

Premiumizacja napędza również sprzedaż produktów paczkowanych, o czym wielu detalistów zdaje się nie pamiętać. Tymczasem nawet niewielka liczba SKU w kilku rodzajach asortymentu daje konsumentowi komfort wyboru i odczucie, że w tym sklepie jest szeroki wybór.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA 25% - Half Page (kwiecień - maj 2020)
do góry strony