28.05.2018/13:49

Żabka ma prawo po swojej stronie – głos w dyskusji w sprawie zakazu handlu w niedziele

Co w takim razie nie jest obejściem prawa? Z pewnością nie jest nim działalność prowadzona w sposób typowy dla danego podmiotu, zgodnie z dotychczasową praktyką jego funkcjonowania. Obejściem prawa nie będą także czynności, które wprawdzie skutkują zmianą kwalifikacji prawnej określonych stanów faktycznych, jednak nie mają pozornego charakteru. Nie stanowią obejścia prawa czynności, które nie są podejmowane wyłącznie w celu uchylenia się od obowiązku stosowania normy prawnej, która w normalnych okolicznościach znalazłaby do nich zastosowanie. Nie są nim też czynności, które realizują inne cele, uzasadnione ekonomicznie, zgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego.

Obejście prawa a stosowanie ustawy

Skoro nie jest obejściem prawa działanie zgodne z ustawą, które stanowi kontynuację dotychczasowej aktywności przedsiębiorcy i mieści się w granicach przysługującej mu swobody działalności gospodarczej, to poza dyskusją o obchodzeniu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele powinni się znaleźć ci przedsiębiorcy, którzy działalność nieobjętą zakazem rozpoczęli przed wejściem w życie nowej regulacji i jedynie kontynuują ją pod rządami ustawy – w tej samej lub podobnej formule. Gdyby przyjąć odmienną interpretację, rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z obejściem, ale zupełnie innego typu. Byłoby to obejście konstytucyjnych standardów ochrony praw nabytych i interesów w toku – przez ustawodawcę.

Mniej oczywista wydaje się kwalifikacja przypadków takiej zmiany zakresu działalności, która została dokonana po wejściu w życie ustawy i której skutkiem jest wyłączenie przedsiębiorcy spod zakazu. Modyfikacje te należy jednak oceniać w każdym konkretnym przypadku przez pryzmat celu ich wprowadzenia oraz typowości tego działania w danej sytuacji gospodarczej. Termin „obejście ustawy” powinien być stosowany powściągliwie, a wątpliwości rozstrzygane na korzyść jednostki (czyli w myśl zasady in dubio pro libertate). W przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia z paraliżem obrotu gospodarczego wywołanym obawą, że jakiekolwiek zmiany w prowadzonej działalności zostaną uznane za działanie sprzeczne z ustawą. Sytuację taką należałoby uznać za nieproporcjonalne ograniczenie swobody działalności gospodarczej, wątpliwe nie tylko z punktu widzenia zgodności z Konstytucją RP, ale też z celem samej ustawy. Motywem wprowadzenia zakazu była wszak ochrona interesów pracowników. Interesom tym niewątpliwie nie służy tak restrykcyjna interpretacja ustawy, która – blokując przedsiębiorców – negatywnie wpłynęłaby na cały sektor gospodarki.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.