21.10.2016/09:13

Od początku roku upadło już niemal 600 firm

W pierwszych trzech kwartałach tego roku upadło 589 firm. Najczęstszym problemem jest utrata płynności finansowej, dlatego priorytetem dla większości przedsiębiorstw, oprócz większego zysku, jest właśnie utrzymanie płynności finansowej, wynika z badania „Dojrzałość przedsiębiorstw w zakresie zarządzania kapitałem obrotowym” firmy doradczej Deloitte. Przeszkodą w zarządzaniu kapitałem obrotowym jest brak odpowiedniej komunikacji i przepływu informacji.

– Proces upadłości firm jest bardzo złożonym tematem. Jedną z głównych przyczyn jest utrata płynności. Należy pamiętać o tym, że nawet, jeżeli firma zarabia pieniądze w sensie księgowym, tzn. wykazuje zysk bilansowy, niekoniecznie musi to oznaczać, że generuje środki pieniężne ze swojej działalności operacyjnej – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Mikołaj Trzeciak, dyrektor w dziale Audit Advisory w Deloitte.

Z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej wynika, że w 2015 roku upadło 750 firm, a w pierwszych trzech kwartałach tego roku 589. Wpływają na to czynniki makroekonomiczne, jednak problemem dla ponad 70 proc. małych i średnich przedsiębiorstw są nieterminowe płatności. Blisko połowa przyznaje, że opóźnione lub niezapłacone zobowiązania wpływają na ich działalność.

– W celu poprawienia płynności firmy angażują swoje zasoby w aktywne ściąganie należności, taką odpowiedź zaznaczyło 68 proc. naszych respondentów. Z drugiej strony firmy nie wykorzystują dostępnych narzędzi jak faktoring czy udzielenie skont za przyspieszone płatności, być może dlatego, że wiążą się one z dodatkowym kosztem – analizuje Adam Czechanowski, dyrektor w dziale Audit Advisory w Deloitte.

Jak wynika z  badania „Dojrzałość przedsiębiorstw w zakresie zarządzania kapitałem obrotowym” firmy doradczej Deloitte, dla blisko 60 proc. firm zobowiązania wobec dostawców pozostają podstawowym źródłem taniego finansowania ich działalności. Głównym priorytetem firm w Polsce, oprócz zwiększenia zysku (52 proc. badanych firm), jest utrzymanie płynności finansowej (37 proc.). Osiągnięcie tego celu jest możliwe dzięki umiejętnemu zarządzaniu kapitałem obrotowym.

– Firmy mogą zwiększyć swoją rentowność, uwalniając gotówkę zamrożoną w aktywach bilansu takich jak należności czy zapasy, przez co zmniejsza się zapotrzebowanie firmy na gotówkę. To z kolei obniża zadłużenie, a więc przyczynia się do mniejszych kosztów finansowania – tłumaczy Adam Czechanowski.

Prawie 75 proc. firm wskazało w badaniu na podejmowanie różnych inicjatyw w zakresie optymalizacji poziomu kapitału obrotowego. Respondenci deklarowali, że dostrzegają możliwości dalszej poprawy prowadzonych działań, szczególnie dotyczących zarządzania zapasami oraz należnościami (odpowiednio po 40 proc.).

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • ERA 24.10.2016

    Bieżące zarządzanie kapitałem obrotowym oraz dobra gospodarka magazynowa natomiast pytanie księgowego ile zarobiła firma jest bez sensu księgowy jest od spraw podatkowych i na tym poprzestańmy. Czy to taki problem, żeby prowadzić sobie w jakimś programie na każdy dzień ile firma zarobiła wartości dodanej natomiast na koniec miesiąca skonfrontować to z kosztami oraz kosztami ZUS i US oraz pracowniczymi wyliczanymi przez księgowego wtedy wiemy ile tak naprawdę zarobiliśmy i czy aby nie jest to wartość ujemna. A jak wiemy Janusze biznesu prowadzą swoje firmy zjadając kapitał obrotowy nie oszukujmy się kończy się to płaczem u zgrzytaniem zębów :)

  • Relack 24.10.2016

    Artykuł w ogóle nie wspomina o sektorze usługowym, gdzie dochód niekoniecznie jest stały, a koszty owszem. Ciekawe też o jakich 589 firmach mowa w artykule. Cy uwzględnia on upadłość firm na działalności gospodarczej?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.