17.05.2017/17:38

Amarantus z Lidla, komosa z Biedronki. Superfoods podbijają dyskonty

Komosa ryżowa, zwana także quinoa, prosem boliwijskim czy peruwiańskim ryżem i amarantus, jedna z najstarszych roślin uprawnych, określana mianem „Złota Inków” – to tylko wybrane produkty z grupy tzw. superfoods, które można znaleźć w Biedronce i Lidlu (w dobrych cenach i nie tylko w ramach akcji tematycznych).

Komentarz redakcyjny: Grzegorz Szafraniec

Superfoods to takie składniki pożywienia, które są „gęste odżywczo”, tzn. zawierają bardzo dużo witamin, składników mineralnych i przeciwutleniaczy. Polacy coraz częściej sięgają po produkty ważne z perspektywy zbilansowanej diety. Żywność bezglutenowa (glutenu nie toleruje przynajmniej pół miliona z nas), eko, bio czy – szerzej, tzw. zdrowa żywność – przebojem wdarła się do jadłospisów coraz bardziej wyedukowanych klientów.

Z pewnością nie jest to moda, a jeden z najważniejszych, trwałych trendów, jakie obserwujemy na szybko zmieniającym się rynku FMCG. Żaden poważnie myślący właściciel sklepu nie może go bagatelizować. Warto patrzeć na to, co robią dziś dwaj czołowi dyskonterzy, ale nie tylko oni – Netto, E.Leclerc. Carrefour, Kaufland czy Piotr i Paweł też nie pozostają w tyle. Nie tylko poszerzają i uatrakcyjniają ofertę, ale współpracują z Instytutem Żywności i Żywienia, wydają broszury informacyjne z przepisami, słowem uświadamiają konsumentów, uczą ich tego asortymentu.

Widzą, że można na nim zarobić, gdyż marże są tu ponadprzeciętnie wysokie, a popyt na produkty ekologiczne rośnie w tempie 30 proc. rocznie. Według prognoz firmy Euromonitor na tzw. zdrową żywność Polacy przeznaczą w tym roku 20 mld zł. Dlatego, gdy słyszę od tego czy innego detalisty, że jego sklep wyróżnia półka z produktami ekologicznymi, kręcę głową i odpowiadam: jest Pan/Pani w błędzie; taka półka, a coraz częściej cały wydzielony dział, nie jest już dziś wyróżnikiem, to obowiązek! Na koniec ciekawostka, która dobrze obrazuje kierunek i tempo zmian, jakie zachodzą w sferze żywienia i świadomości konsumenckiej. Moja siostrzenica idzie właśnie do pierwszej komunii. Jej organizm nie przyswaja glutenu, więc parafia wystarała się o bezglutenowy opłatek i zrobiła z niego hostię…

Skoro już przy komunii jesteśmy, mała dygresja (nie mogę się powstrzymać, żeby jej nie przytoczyć): w „Wiadomościach Handlowych” co roku prezentujemy „Ofertę komunijną producentów słodyczy” i jakoś nigdy żaden Czytelnik nie zgłosił nam, że poczuł się tym określeniem urażony – najzwyczajniej w świecie nazywamy rzecz po imieniu. Tymczasem z niedowierzaniem i zażenowaniem wysłuchałem dziś w radiu spotu reklamowego jednej z sieci handlowych ze sprzętem RTV-AGD, która zachwalała „prezenty dla ośmiolatków na majową uroczystość”… Chciałbym wierzyć, że wynika to z nierozgarnięcia jakiegoś marketingowca, który żywcem przekleił i nieudolnie przetłumaczył hasło kampanii funkcjonujące na rodzimym dla sieci, w tym przypadku niemieckim, rynku. Obawiam się jednak, że tak nie jest, a chodzi najprawdopodobniej o ultraunijną ultrapoprawność polityczną, która przybrała w tym konkretnym przypadku ultrakomiczną
i ultrakarykaturalną formę.

Nie dajmy się zwariować i nie ulegajmy ślepo tym obcym nam ideowo wzorcom. Czy chcielibyście Państwo dostawać firmowane przez „WH” dodatki tematyczne „Boże Narodzenie w handlu”, „Przygotuj się na wakacje”, „Wielkanoc w sklepie”, czy może: „Święta zimowe w handlu”, „Przygotuj się na letnią pauzę” albo „Wiosenne święta w sklepie”?

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.