26.09.2018/16:03

Rynek przetwórstwa rybnego w Polsce czeka dalsza konsolidacja

Rynek przetwórstwa rybnego w Polsce jest jednym z najbardziej rozwiniętych, a zarazem szybko rosnących sektorów branży spożywczej. W latach 2008-2017 skumulowany roczny wskaźnik wzrostu wyniósł 10,11%. Jest to zdecydowanie lepszy wynik niż dynamika przychodów dla całej branży spożywczej w tym samym okresie. Dzięki temu udział przetwórstwa ryb i owoców morza w łącznych przychodach branży spożywczej wzrósł z 2,8% w 2008 roku do 5,8% w 2017.

Wyniki takie zostały osiągnięte mimo niskiego krajowego spożycia. Przeciętne spożycie ryb i owoców morza w Polsce w 2015 roku wyniosło 13,6 kg i było zdecydowanie poniżej średniej unijnej przekraczającej 25 kg. Chociaż, według badań, Polacy jedzą ryby równie często, co narody przodujące w spożyciu na osobę, to w przeciwieństwie do nich, Polacy traktują ryby jako dodatek do dania i spożywają jedynie niewielkie ich ilości. Podobne nawyki żywieniowe mają również Niemcy, którzy konsumują podobną ilość ryb w przeliczeniu na mieszkańca. Istnieje jednak pozytywna korelacja między zamożnością a spożyciem ryb, toteż w trendach związanych z bogaceniem się społeczeństwa oraz przywiązywaniem coraz większej wagi do zdrowego odżywiania można upatrywać szansy na wzrost krajowej konsumpcji.

Sytuacja, w której przychody dynamicznie rosną, mimo niskiego popytu wewnętrznego, wskazuje na istotną rolę eksportu w generowaniu sprzedaży. Tak też jest w przypadku przetwórstwa rybnego w Polsce. W 2017 roku eksport wyniósł 6,7 mld PLN, co stanowiło 56,3% wartości produkcji całej branży. Polska jest czwartym największym producentem przetworów rybnych w Unii Europejskiej, do której też trafia aż 89% polskiego eksportu, w tym 51% do Niemiec.

Wraz ze wzrostem przychodów można było zaobserwować również spadek marż. W 2008 roku rentowność netto wynosiła 2,5%, podczas gdy w 2017 roku już tylko 1,3%. Fakt ten ma swoje odbicie w stopniowo pogarszającej się sytuacji finansowej przedsiębiorstw. W 2013 roku 84,1% podmiotów działających w branży było rentownych, natomiast cztery lata później odsetek ten wyniósł 77,2%.

Kolejną charakterystyczną cechą polskiego przetwórstwa rybnego jest relatywnie duże rozdrobnienie rynku oraz wciąż wysoki udział mikroprzedsiębiorstw. Aż 75% podmiotów w branży zatrudnia 9 lub mniej pracowników. Statystyka ta znacząco odbiega od średniej w UE, gdzie mikroprzedsiębiorstwa stanowią 59% podmiotów działających w sektorze.

Wobec takiej sytuacji w sektorze należy spodziewać się konsolidacji rynku, która doprowadzi do zmniejszenia liczby małych podmiotów i zwiększenia koncentracji wokół dużych graczy. W ostatnich latach miały miejsce przetasowania w branży, mogące sugerować, że konsolidacja już się rozpoczęła.

W 2016 roku miały miejsce trzy duże transakcje w krajowym przetwórstwie rybnym. Na początku roku Lisner ogłosił, że doszło do porozumienia w sprawie akwizycji Nordfish-Foodmark, spółki działającej zarówno na rynku lokalnym, jak i zagranicznym. Miesiąc później Paula Fish, która jest pionowo zintegrowanym przedsiębiorstwem, kontrolującym cały proces produkcji od połowu, przez transport, do przetwórstwa, objęła pakiet większościowy w Limito S.A., podmiocie specjalizującym się w przetworach z łososia. W drugiej połowie roku fundusz private equity razem z inwestorem prywatnym nabyli pakiet większościowy w Graal S.A. Wartość tej transakcji jest szacowana na 120 mln PLN.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • WiK0Tor 26.01.2019

    Nie rozumiem tych co nie chcą jeść łososia norweskiego. To chyba jakaś dziwna pozostałość po PRLu

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.