07.10.2016/15:27

Szyld Małpka Express zniknie z rynku. Zastąpi go MExpress

Wszystkie 247 sklepów Małpka Express obecnych w Polsce przejdzie rebranding na MExpress - dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl. Oprócz szyldu, zmieni się także wystrój sklepów, ich oferta, jak również sposób komunikacji z klientem.

MExpress to zupełnie nowy koncept sklepu, testowany od kilku miesięcy w Warszawie, Poznaniu, Nowej Soli, Trzebiatowie i Braniewie przez spółkę Małpka S.A., która w ubiegłym roku zmieniła właściciela, przechodząc z rąk Czerwonej Torebki w ręce funduszu PineBridge. Placówek o nazwie MExpress działa obecnie 10, co daje spółce łącznie 257 sklepów. Jednak, jak deklaruje w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Janusz Lella, prezes Małpki, już wkrótce rozpocznie się proces ujednolicania szyldu w ramach całej sieci sklepów convenience.

- Zastanawiamy się, które Małpki przemalować i przemodelować na MExpressy i w jakim tempie. Cały program przebudowania sieci powinien potrwać około dwóch-trzech lat. Zakładamy więc tempo minimum 80 placówek rocznie - zdradza Lella.

Stworzyć coś nowego

Firma zamierza także w międzyczasie wznowić swoją ekspansję. Za czasów Czerwonej Torebki, sklepów Małpka Express w pewnym momencie było nawet ok. 350, a w chwili zmiany właściciela - 317. Nowy zarząd podjął dodatkowo decyzję o zamknięciu 60 najsłabiej rokujących sklepów. Na 2017 r. spółka zaplanowała otwarcie właśnie minimum 60 sklepów, tak aby powrócić do poprzedniego stanu posiadania. Jednak tym razem wszystkie nowe placówki otwierane będą już pod szyldem MExpress.

Sklepy MExpress zdecydowanie różnią się od placówek Małpka Express. Wystrój i język komunikacji wybrane zostały w taki sposób, aby przyciągnąć młodszego klienta, prowadzącego szybki tryb życia. Zrezygnowano z charakterystycznych dla Małpki Express zamalowanych na fioletowo witryn sklepu, a nawet z bezpośredniego informowania z zewnątrz o tym, że klient ma do czynienia z normalnym sklepem spożywczym.

Skąd tak gwałtowne zmiany? - Mamy świadomość tego, że budowanie kolejnej sieci handlowej z tym samym asortymentem, z tym samym postrzeganiem oferty, nie ma najmniejszego sensu. Podobnych do siebie sklepów jest już na polskim rynku wiele. Polski klient w dużej mierze nie widzi dziś różnicy w doświadczeniu zakupowym - podkreśla szef Małpki.

W stronę młodych

Aby wyróżnić się od konkurencji, firma zdecydowała się poszukać swojego miejsca na rynku, profilując się na młodszych konsumentów. Już teraz blisko 80 proc. klientów Małpki to osoby w wieku poniżej 35 lat, a w przyszłości statystyka ta może przechylić się jeszcze mocniej w tym kierunku. Szukając pomysłu na swoją tożsamość, Małpka wzorowała się na takich konceptach, jak sklepy Monop, Rewe-To-Go, czy 7-Eleven.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Melito 28.10.2016

    Dla tych, którzy zastanawiają się, skąd ta nowa nazwa: spójrzcie na człon ME. Me, czyli "ja". Pasuje do tego, co w tym artykule powiedział prezes Małpki (firma chce przyciągać milenialsów).

  • Roman 07.10.2016

    Pomysł fajny, ciekawe jak im to wyjdzie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.