17.05.2016/13:55

ZM Henryk Kania chcą rosnąć w segmencie parówek

Zakłady Mięsne Henryk Kania kontynuują realizację strategii podwojenia skali biznesu w latach 2015-2018. Po rekordowym roku 2015 z ponad 1 mld zł przychodów, wzrostowy dla firmy był również pierwszy kwartał 2016 roku, w którym spółka zwiększyła przychody, zysk operacyjny oraz zysk netto.

W pierwszym kwartale 2016 roku Zakłady Mięsne Henryk Kania zanotowały 242,7 mln zł przychodów (+18 proc. wobec rezultatu z pierwszego kw. 2015), co pozwoliło na wypracowanie 17,7 mln zł wyniku EBITDA (+22 proc.), 15,8  mln zł zysku operacyjnego (+26 proc.) oraz 9,6 mln zł zysku netto (+10 proc.). Na dynamikę zysku netto wpływ miały wyższe rok do roku o 2 mln zł koszty finansowe, związane z inicjatywami rozwojowymi spółki i wzrostem skali jej działania.

- Miniony kwartał to kolejny okres konsekwentnej realizacji naszej strategii rozwoju portfolio produktowego oraz sieci sprzedaży w Polsce i za granicą. Podtrzymujemy nasz cel, którym jest podwojenie przychodów z roku 2014 już w roku 2018, kiedy spodziewamy się przekroczenia 1,7 mld zł zrealizowanej sprzedaży - komentuje Grzegorz Minczanowski, prezes ZM Henryk Kania.

- Warto zaznaczyć, że w pierwszym kwartale 2016 r. rentowność operacyjna wzrosła w porównaniu do całego roku 2015 o 0,3 pkt proc., do 6,5 proc., a rentowność netto  pozostała stabilna przy 4,0 proc. Co więcej, zanotowaliśmy 13,3 mln zł dodatnich przepływów finansowych z działalności operacyjnej, podczas gdy w pierwszym kwartale 2015 r. było to 5,1 mln zł na minusie. Istnieje wiele przesłanek, aby uznać tę tendencję za trwałą – dodaje Minczanowski.

Ważne dla rozwoju skali biznesu Zakładów Mięsnych Henryk Kania również poszerzanie portfolio produktowego oraz rozwijanie oferty m.in. w oparciu o przewagi technologiczne. - Uruchomione w 2015 roku efektywne linie do plastrowania zdecydowanie zwiększyły nasz potencjał biznesowy. Wygodne w użyciu plastrowane i pakowane wędliny z logo Henryk Kania oraz Henryk Kania Maestro zdobywają coraz większe udziały rynkowe  – podkreśla Dominika Rąba, członek zarządu ZM Henryk Kania.

- Szynki, kiełbasy czy kabanosy z logiem Henryk Kania są już od dawna znane konsumentom i przez nich doceniane. Naszym celem jest także istotne zaistnienie w segmencie parówek, gdzie nasz dynamiczny wzrost rozpoczął się w czwartym kwartale 2015 roku. Mamy wysokie kompetencje produkcyjne i handlowe w każdym segmencie rynku – dodaje Rąba.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.