12.12.2018/07:43

2000 wierzycieli Piotra i Pawła. Zarządca składa dokumenty do sądu [TYLKO U NAS]

Zarządca sądowy sieci Piotr i Paweł złoży w środę, 12 grudnia, większą część spisów wierzytelności firmy oraz trzy plany restrukturyzacyjne – dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl.

Jak zapewnia w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Patryk Filipiak, prezes zarządu spółki Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja - zarządcy sądowego Piotra i Pawła, większość dokumentów trafi do sądu w ustawowym terminie 3 miesięcy od daty otwarcia postępowania sanacyjnego, czyli od 12 września br. – Mamy już przygotowane 2 z 3 spisów wierzytelności. Ostatni dotrze do sądu w ciągu najbliższych dni. Wynika to z przyczyn technicznych – spis to potężna liczba stron dokumentacji, która musi być przyjęta przez sąd – dodaje.

Patryk Filipiak nie ujawnia, ile wynoszą obecnie wierzytelności Piotra i Pawła. Jak wynika z naszych informacji, na koniec 2017 roku było to około 200 mln złotych. Ponadto w tym momencie zarządca nie zdradza szczegółów planu restrukturyzacyjnego, który trafi do sądu również 12 grudnia br. – Więcej na ten temat będę mógł powiedzieć dopiero wtedy, kiedy wszystkie dokumenty będą już w sądzie. Na razie mogę powiedzieć, że wszystko idzie zgodnie z przyjętym przez nas oraz sąd schematem działania. – zapewnia.

Przypomnijmy, postępowanie sanacyjne Piotra i Pawła zostało uruchomione przez sąd w Poznaniu 12 września br. Sieć otrzymała ochronę na 12 miesięcy przed roszczeniami wierzycieli. Nadzór nad jej działalnością objął jednak zarządca sądowy, a sama firma musi przedstawić plan restrukturyzacji. Piotr i Paweł musi także na bieżąco spłacać wszystkie aktualne wierzytelności. Pełna dokumentacja – w tym szczegółowy plan i dokładny spis wierzytelności musi trafić do sądu w terminie do 3 miesięcy od daty otwarcia postępowania. Jak pokazują przypadki innych sanacji, data ta jest czysto umowna i spisy oraz plany trafiają do sądu często wiele tygodni po ustawowej dacie.

W tym momencie Patryk Filipiak nie ujawnia szczegółów planu restrukturyzacji. Przedstawiciele sieci od kilku miesięcy nie ukrywali jednak, na czym ma on polegać. Po pierwsze Piotr i Paweł zajął się likwidacją nierentownych placówek. Jeszcze rok temu sieć składała się z około 140 sklepów. Obecnie jest ich zaledwie 98. Tymczasem docelowo ma być ich ponad 70, położonych w największych ośrodkach miejskich. Oprócz zamykania lokalizacji, Piotr i Paweł sprzedawał je na rzecz innych sieci. 5 sklepów kupiła Biedronka, a Carrefour przejął franczyzy 3 kolejnych. Zarówno Carrefour, jak i Stokrotka, a także Spar, wchodziły także w lokale po zamkniętych sklepach Piotr i Paweł, podpisując umowy najmu bezpośrednio z właścicielami nieruchomości.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

  • Pip 16.12.2018

    A wczoraj decyzja o zamknięciu w niedzielę sklepu w Krakowie przy Klimeckiego... Kto zamyka sklep przed końcem roku, czyli przed największymi utargami??? Prezes powinien odpowiadać za niegospodarnosc!!!!

  • kel 14.12.2018

    a jakie to ma wszystko znaczenie. siec jest do uratowania dalej . ALE NIKT NIE ZADAŁ PYTANIA.... 1.CO SIĘ STAŁO Z PIENIĘDZMI WPOMPOWANYMI PRZEZ DOSTAWCÓW W POSTACI DOSTAW PRZECIEŻ SIEC DOSTAWAŁA GOTÓWKĘ OD KLIENTÓW? 2, DLACZEGO BRACIA WOŚ I BYLI PREZESI ZA NIC NIE ODPOWIADAJĄ I UDAJĄ ZE NIC NIE MAJĄ.?

  • Pracownik D12 13.12.2018

    Pan M.M jezdzi sobie BMW serii 5 pobiera co miesiąc wynagrodzenie w kwocie kilkudziesieciu tysięcy złotych i jego zadaniem jest opowiadanie historii jak to idziemy do przodu jak zatowarowalismy magazyn wracamy do gry uruchamiamy marketing. Sęk w tym ze nic z tych rzeczy nie ma pokrycia w prawdzie , redakcjo porozmawiajcie z pracownikami niższego szczebla , dostawcami , wynajmującym lokale , franczyzobiorcami.Prawda będzie zgoła inna...no ale w przypadku braku powodzenia BMW i pensje przejmie syndyk wiec z punktu widzenia swojego interesu warto brednie opowiadać

  • Seller 12.12.2018

    Skoro PIP ma spłacać długi to dlaczego od września tego nie robi?

  • Dostawca 12.12.2018

    Marzenia to jest nie do uratowania nie ma cudów żerują na nich jeszcze małe churtownie które windują cenny i sprzedają za gotówkę w takich cenach jak Makro dlatego zrobiłaś się to najdrozasza sieć supermarketowe handlowa w Polsce

  • lol 12.12.2018

    I na co to Wszystko, w styczniu upadłość. Nikt już nie wierzy że z tymi cenami i brakiem możliwości negocjowania z dostawcami firma przetrwa.

  • Klient z Poznania 12.12.2018

    Magazyn Pusty? Przecież Pan prezes deklarował ze magazyn został uruchomiony sieć wrac do gry ,dostawcy uruchamiają handel itd... półki w sklepach puste , brakuje podstawowych indeksów , sprzedaż w sklepach na bardzo dużych spadkach.Ten plan sanacyjny pewnie oderwany od bieżącej sytuacji...ale kartka papieru wszystko przyjmie juz namacalnie to można zweryfikować w sklepach braki towaru z dnia na dzień coraz większe

  • Gwp 12.12.2018

    A magazyn nadal pusty !!!!!


  • Kijki 12.12.2018

    Piotr i Paweł zimniejszył koszty przy ochronie lub sprzątaniu sklepów ?? Żenada . Zwalniają pracowników , a zatrudniają na wysokich stanowiskach nowych za wyższe pewnie niż dotychczas . Obiecują firmą, ze wszystko będzie dobrze i naciągają na dalsze zadłużanie . Wstyd .

  • lipa 12.12.2018

    Lipa straszna. Na siłę chcą utrzymać własny magazyn a to będzie główny powód, że sanacja nie wypali. Chcą być bliżej ludzi tylko ceny z kosmosu i nie chodzi tu o ceny półkowe a politykę zakupu przez magazyn gdzie dostawcy i producenci wliczając ryzyko windują ceny a PiP się cieszy, że w terminie kupił. Do tego koszty magazynu + koszty zarządzających i dyrektorów, którzy nie dorośli do zarządzania w sytuacji kryzysowej i ciągle powielają stare błędy. Magazyn będzie miał rację bytu jak PiP będzie partnerem dla dostawców i będzie mógł stawiać twarde warunki.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.