27.04.2020/08:22

7 dni – tylko tyle czasu potrzeba, by przenieść biznes do Internetu i przetrwać obecny kryzys gospodarczy

Czy potencjalnie najgłębszy kryzys od dziesięcioleci i narodowa kwarantanna muszą oznaczać zagrożenie funkcjonowania, a nawet upadek tysięcy firm skoncentrowanych dotychczas wokół tradycyjnego handlu i usług? Zdaniem ekspertów z Unity Group – niekoniecznie. Wobec dostępu do innych, elektronicznych kanałów dystrybucji, najsprawniejsi i najszybsi przedsiębiorcy wyjdą z obecnej recesji obronną ręką, a w dłuższej perspektywie mogą nawet rozwinąć swój biznes.

- Obecny kryzys wywołany pandemią i wynikająca z niego – często nagła – trudna sytuacja znaczącej liczby przedsiębiorców, to rzeczywistość, w której dotychczas sprawdzające się modele biznesowe okazują się być niewystarczające. Wielu przedsiębiorców wybiera strategię defensywną, jaką jest przeczekanie kryzysu. Zadziała ona jednak tylko pod warunkiem, że mogą sobie na nią pozwolić, a ich biznes ma wystarczające zasoby gotówki i może się szybko zrestrukturyzować od strony kosztów działalności. Zdecydowana większość małych i średnich firm nie ma takiej opcji i może się poddać, albo wybrać strategię ofensywną. Zakłada ona wykorzystanie sytuacji kryzysowej do przyspieszonej transformacji i przeniesienie biznesu tam, gdzie można go skutecznie prowadzić, do sieci – uważa Piotr Wrzalik, managing partner Unity Group ekspert w dziedzinie digitalizacji i cyfrowej transformacji przedsiębiorstw, w szczególności systemów sprzedaży, który już w roku 1997, zatem lata przed powstaniem Amazon czy Google, stworzył pierwszą księgarnię internetową w Polsce.

Najlepszym przykładem skuteczności takiego podejścia niech będzie historia największego dziś na świecie e-commerce marketplace, czyli Alibaby. Budowa potęgi tej firmy zaczęła się w czasie…pandemii SARS w 2003 r., kiedy jej twórca i 6-osobowy zespół zostali niejako „uwięzieni” w biurze z powodu kwarantanny. Podczas tamtego kryzysu zachowania zakupowe Chińczyków całkowicie się zmieniły. Bali się oni wyjść na zewnątrz więc wszystkie zakupy realizowali on-line, napędzając tym samym lokalny rynek e-commerce. Chociaż kryzys trwał krótko, wielu konsumentów przekonało się do tej formy zakupów i nadal z niej korzystało, torując drogę do rozwoju takich globalnych graczy jak właśnie Alibaba czy innych azjatyckich gigantów cyfrowych. Takich „uwięzionych” przedsiębiorców w Polsce jest obecnie bez liku.

- Nie są oni skazani na bankructwo. Więcej, są wśród nich przyszli czempioni, jestem o tym przekonany. Jednak samemu ciężko dojść do mistrzostwa, gdy chodzi o gruntowne przedefiniowanie strategii i zmianę modelu sprzedaży. Tacy przedsiębiorcy potrzebują sprawdzonych i doświadczonych partnerów – podkreśla Wrzalik z Unity Group, która pochwalić się może 23-letnim doświadczeniem i ponad 500 projektami e-commerce takimi jak Leroy Merlin, RTV Euro AGD czy Tubądzin.

Nasze kompleksowe rozwiązanie to technologiczna tarcza antykryzysowa. Zdejmujemy wszelkie cyfrowe bolączki z głowy przedsiębiorcy także z małych i średnich firm. Pokazujemy m.in. jak szybko uruchomić i zwiększyć sprzedaż on-line, jak dotrzeć do klientów bezpośrednio, jak zmienić logistykę, jak zapewnić klientom bezpieczne zakupy i profesjonalne doradztwo w sieci - uważa Piotr Wrzalik, partner zarządzający Unity Group.
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Lukas 27.04.2020

    znam Piotra od lat, solidna firma. Żadnego paździerza, choć oczywiście - trzeba wiedzieć, czego się chce.

  • Jabłek 27.04.2020

    Kurcze a ja trafiłem na partaczy, co się 2 miesiące wozili w prostym serwisem...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.