20.07.2017/14:30

Alfred Bujara, NSZZ Solidarność: Jestem już zmęczony walką o wolne niedziele

- Niepokoi nas, że w tej chwili z projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele nic się nie dzieje - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ "Solidarność".

Zdaniem Bujary, 1 stycznia 2018 r. wciąż wydaje się najbardziej prawdopodobną datą wejścia w życie nowych regulacji dot. niedzielnego handlu. Obywatelski projekt ustawy w tej sprawie do Sejmu wpłynął już wczesną jesienią minionego roku i od tamtej pory prace nad przepisami niemal nie drgnęły. Nie spełniły się nawet ostatnie zapowiedzi rządzących - były to deklaracje, że projekt ustawy opuści sejmową podkomisję ds. rynku pracy do końca czerwca.

- Nadzieje wśród pracowników były rozbudzone. Pracownicy liczyli, że ustawa wejdzie w życie w tym roku. Dzwonią do nas, dopytują w zakładach pracy... - zaznacza szef handlowej "S" w rozmowie z naszym portalem.

Bujara wydaje się jednak przekonany, że ustawę uda się uchwalić w Sejmie po wakacjach i że zacznie ona obowiązywać na początku przyszłego roku. Przypomnijmy, że takie deklaracje złożyli już m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, poprzedni szef podkomisji ds. rynku pracy Jan Mosiński oraz nowy szef tejże podkomisji Janusz Śniadek.

Jak deklaruje otwarcie w rozmowie z nami Alfred Bujara, walką o "wolne niedziele" jest on już zmęczony. - Rok temu intensywnie pracowaliśmy nad zbieraniem podpisów, trzeba było koordynować to w krótkim czasie. Zebraliśmy ponad 0,5 mln podpisów i żałuję, że nie złożyliśmy w Sejmie wszystkich, nawet tych bez numerów PESEL, bo razem z nimi byłby niecały milion. To była niesamowita praca - mówi Bujara.

Szef handlowej "S" podkreśla, że jego związek cały czas stoi na stanowisku, że wolne od handlu powinny być cztery niedziele w miesiącu. - Co zrobi parlament, to już inna kwestia. Będziemy czekali. Jesteśmy gotowi do pracy nad ustawą, ale i zniecierpliwieni, tak jak powiedział przewodniczący Piotr Duda - dodaje Bujara.

Związkowiec przyznaje, że problematyczny w projekcie ustawy może okazać się zakaz handlu w niedziele w sklepach franczyzowych. - Niepokoi mnie osobiście jedynie ta franczyza, aczkolwiek nikt wcześniej, żadne środowiska prawników tego nie podważały. Ten zapis znalazł się w projekcie ustawy na wniosek samych zainteresowanych - podkreśla.

Bujara przyznaje też, że lista odstępstw od zakazu handlu w niedziele powoli "puchnie". Choć podczas prac w podkomisji nie doszło jeszcze do oficjalnego zgłoszenia poprawek, to już wiemy, że sama "Solidarność" zamierza prosić posłów o rozszerzenie katalogu aż do ok. 30 wyjątków (pierwotnie było ich 17). To efekt dotychczasowych konsultacji projektu. Dopisane mają zostać m.in. wyjątki dot. handlu w urzędach pocztowych i w zakładach pogrzebowych.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

  • jestem_kobietą 25.07.2017

    No nic dziwnego że niepokoi go zapis o franczyzie, szkoda że sam doprowadzil do tego na spóle z szefunciem że ten zapis WSZEDŁ W OGÓLE!!! W czym przepraszam żabka gorsza albo lepsza od osiedlaka? Może mi pan powie panie bujara??

  • Anka Sk. 25.07.2017

    Zmęczony walką o wolne niedziele….BIEDNY :( mnie męczą jego pomysły dotyczące tej ustawy…Będą się domagac trzech niedziel za rok.A JA SIĘ DOMAGAM USUNIECIA NIEDZIELI Z KALENDARZA W OGÓLE I CO TERAZ????

  • steff 25.07.2017

    Jak franczyzobiorcy mogli chcieć aby ich sklepy były zamknięte w niedziele? Przeciez to niedorzecne.. Franczyzobiorcy CHCĄ MÓC otworzyć sklepy w niedziele! Rozumiem ze jakis kompromis jest potrzebny i nie może być tak ze ludzie sa zmuszani do pracy w niedziele, ale dajcie właścicie;lom mozliwosc wyboru.......

  • Ząbek 25.07.2017

    pan Bujara ze swoją populistyczną gadką…eh…miota się solidarnosc miota strasznie bo widzą że ludzie nie chcą całkowitego zakazu i to takie ostatnie próby wyjścia z twarzą mam wrażenie.szkoda że kosztem zwykłych obywateli i ich biznesów

  • PIS przywraca komunę 24.07.2017

    W Unii tylko w Niemczech i Austrii sklepy są zamknięte w niedzielę. W kilku krajach są jeszcze drobne ograniczenia a w dwudziestu nie ma żadnych ograniczeń co do pracy w niedzielę. Sklepy w niedzielę były zamknięte za komuny i widać, że PIS chce przywrócić system typu komunistycznego, choć udaje, że komunę zwalcza. Już mamy pierwszego sekretarza partii który jest stary (jak przywódcy komunistyczni) i nie wiadomo, czy w pełni władz umysłowych. Mamy nacjonalizację ziemi i firm, mamy walkę z Zachodem i telewizją TVPIS pełną kłamstw i manipulacji. Tak samo było za komuny. Teraz komuniści z PISu chcą przejąć władzę nad sądami jak w czasach PRLu. Komuna wróciła do Polski a przywrócił ją PIS.

  • ufo 23.07.2017

    Pracownicy handlu też mają dosyć czekania - zamknąć te sklepy w niedzielę w cholerę jasną !!! Idżcie do kina, parku, muzeum czy kawiarni! Zajmijcie się dziećmi a nie podrzucajcie ich na place zabaw w sklepach bo wy właśnie musicie połazić po sklepach ! Mamy już dosyć niedziel spędzonych w pracy bez dzieci, żon i mężów !!!

  • homoś 21.07.2017

    PISolidarność. Panie Alfredzie, wrzucili Pana na minę. Pis się nie zgodzi, a Pan oberwie. A taki z pana porządny człowiek i katolik. I członek. Pis-u

  • Poli 21.07.2017

    Jak długo jeszcze będziemy czekać na wolne niedziele, inne sprawy załatwiane są niemalże "od ręki" a w tej sprawie taki zastój.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.