23.08.2018/00:53

Biedronka 2.0 - sieć uruchomiła właśnie swój najnowocześniejszy sklep w Polsce [GALERIA]

Biedronka przeprowadziła modernizację sklepu zlokalizowanego w budynku, w którym mieści się polska centrala Jeronimo Martins. We flagowej placówce firmy przy ul. Dolnej w Warszawie wdrożono kilka nowości testowanych dotychczas na niewielką skalę w innych miejscach, a także zastosowano najnowsze rozwiązania wizualne. Portal wiadomoscihandlowe.pl odwiedził sklep określany mianem "Biedronka 2.0" po remodelingu.

- Biedronka 2.0 to koncept, który opiera się na nowym, zoptymalizowanym ustawieniu produktów, bardziej przystępnym dla klientów. Zgodnie z nim wyeksponowane są poszczególne kategorie artykułów, wydzielamy strefy np. z pieczywem, owocami i warzywami, kosmetykami. Oznaczamy także moduły z produktami promocyjnymi dla klientów - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Justyna Rysiak, menedżer ds. relacji zewnętrznych Jeronimo Martins Polska.

O ile pod kątem ustawienia towarów wszystkie Biedronki w Warszawie wyglądają podobnie, tak już w zakresie wizualnym podobne do sklepu przy ul. Dolnej są tylko 24 stołeczne punkty. Jednak flagowa placówka sieci wyróżnia się na ich tle dzięki temu, że zastosowano w niej także nowinki techniczne, m.in. zainstalowano kasy samoobsługowe i kilka ekranów displayowych.

Wizytę w najnowocześniejszej Biedronce w Polsce zdążyli już złożyć wysłannicy z portugalskiego oddziału grupy, a gości po sklepie oprowadzał sam dyrektor generalny Jeronimo Martins Polska Luis Araujo. Klienci do zmodernizowanej Biedronki wchodzili po czerwonym dywanie. Jeszcze kilka lat temu rozłożenie go przed drzwiami do dyskontu mogłoby wydawać się nie na miejscu, jednak dziś wzroku nie razi - to efekt ewolucji, którą przeszła Biedronka i inne sieci dyskontowe.

O tym, jak bardzo zmienił się koncept sklepu lidera rynku detalicznego w Polsce najdobitniej świadczy fakt, że jeszcze cztery lata temu sieć uparcie nie akceptowała płatności kartą - a dziś w sklepie przy ul. Dolnej na klientów czekają cztery kasy samoobsługowe, które nie przyjmują gotówki. Do tego dochodzą dwie kasy ekspresowe (do 10 produktów) i pięć zwykłych, co pozwala na jednoczesne obsłużenie sporej liczby klientów. Przed remodelingiem w sklepie było łącznie siedem kas, w tym trzy ekspresowe, a cztery zwykłe.

Przy okazji remodelingu, w sklepie zwiększono odrobinę powierzchnię sali sprzedaży, do 520 mkw. Pozwoliło to nie tylko na wstawienie dodatkowych kas, ale także przełożyło się na większą swobodę poruszania po sklepie.

Najnowszy koncept Biedronki w wyjątkowo mocny sposób promuje marki własne sieci, takie jak Fruvita, Mleczna Dolina, goBIO, Magnetic czy Polaris. Już przy wejściu do sklepu klientów wita duża plansza w kształcie serca, wypełniona logotypami tych i innych brandów. Również w obrębie poszczególnych działów sklepowych pojawiają się liczne logotypy powiązanych z daną kategorią produktów marek własnych.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

  • Tomasz 03.09.2018

    Co za debil to wymyślił, teraz w biedronce nie można nic znaleźć, człowiek chodzi pół godziny by znaleźć jakiś produkt. I próżno tam szukać soli obok cukru jak jest wszędzie, trzeba szukać gdzieś w drugim kącie sklepu. Bywałem bardzo często, teraz staram się omijać z daleka.

  • lidlak 03.09.2018

    A czy wyjścia ewakuacyjne są zastawione paletami?

  • 1ukasz 25.08.2018

    Biedronka zamiast wykorzystać swoją pozycję i wyznaczać trendy, jak ostatni maruder wdraża jakiekolwiek dobre zmiany. Bałagan w sklepach, bród, zagracone alejki, oczopląs komunikacyjny. Żadne "ekrany displayowe" (czymkolwiek są) tego nie zmienią, jeśli rzeczy podstawowe skrzeczą. Zróbcie coś z tym, bo Lidl was rozjedzie, jeden sklep po drugim, w smoim tempie.

  • lekko i przyjemnie nie jest 23.08.2018

    pracował ktoś kiedyś na średniej wielkości sklepie z obrotem1,5 -2 mln miesięcznie? wiecie ile towaru musi przewalić ekipa na takim sklepie żeby to zatowarować?? jeden tir dzień w dzień na dostawach do rozłożenia to tam nie jest żaden wyczyn!
    tak, jak przedmówca stwierdził teraz gdy praca jest już w cenie to sięgają po nowoczesne rozwiązania i kasy samoobsługowe itd bo dalszy wyzysk pracownika przy stopie bezrobocia ok 4% jest już niemożliwy, a Ukraińcy nie są tak wydajni i przywiązani do stanowiska jak biedni kiedyś polacy,
    model walmart... always low prices kosztem pracownika, tępienie związków, praca ponad siły ale i jakieś nędzne (w stosunku do obrotów) dodatki żeby to jakoś wyglądało... tylko praca bardzo ciężka... dzień w dzień dzień w dzień a w święta i weekendy jeszcze więcej... a pensja jak kasjerki w klimatyzowanym kinie

  • igi 23.08.2018

    Podobno polski rząd jest zainteresowany wykupieniem Biedronki...

  • andru 23.08.2018

    Wszystko fajnie, można się chwalić ulubionym sklepem pod biurzem zarządu. Fakty są takie, że permanentnie jest tam brud i bałagan, brakuje towaru i cen - czyli podstaw handlu. Towar na górnych półkach sięga sufitu, a szarpanie z drzwiami lodówek nie tylko utrudnia zakupy, ale też i pracę ludzi w obiekcie.
    Wszyscy chcą przecinać wstęgi na otwarciach i szczerzyć się do zdjąć, a nie ma komu później o to dbać.
    W wielu warszawskich sklepach, porządek, oznaczenia cenowe, siatki na warzywa, wózki i koszyki to rzadki loksus, nie wspominając o przebieraniu warzyw i owoców.

  • duch 23.08.2018

    Bardzo im kibicuję.
    Rozwiązania, które wprowadzają naprawdę zmieniają handel w Polsce. Byłem, jestem i będę klientem tej sieci. A dlaczego? Ano dlatego, że widzę ich pracę, widzę ich zapał i chęć poprawy wszystkich aspektów. Nieustanne poprawianie jakości samych artykułów, opakowań czy właśnie całych placówek. Oni po prostu się starają i tym mnie kupili!

  • Jan 23.08.2018

    A jak mają nie być zastawione paletami, skoro na cały sklep pracują 4 (cztery) Panie, w sklepie wielki ruch, a góra towaru do rozłożenia, w tym mrożonki i rzeczy do chłodni, który nie może czekać... Nie da się inaczej, bo co chwila klienci - przyzwyczajeni do narzekania- żądają otwarcia nowej kasy.

  • ..I.. 22.08.2018

    Przez kilkanaście lat wykorzystywali m.in. kobiety do ciężkiej pracy ponad siły, do przewalania dziesiątek ton towaru za minimalne głodowe pensje lub prawie minimalne... kasa szła na dopale do cen żeby jeszcze więcej zarabiać i jeszcze więcej pracy... a teraz gdy pracownicy domagają się uczciwej zapłaty za ciężką pracę i widzą okazję bo praca jest w cenie to nagle JMD wyciaga z Portugalskiej skarbonki kasę na kasy samoobsługowe.... znamienne jak pokazują gdzie jest miejsce szeregowego pracownika na którego plecach i ucisku zbudowali swoją pozycje

  • gosc 22.08.2018

    Czy przejscia miedzy regalami sa zastawione paletami tak jak w innych sklepach tej sieci ?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.