20.06.2020/09:51

Biedronka, Kaufland, Tesco i Auchan mocno tną ceny mięsa

W drugiej połowie marca ceny mięsa w sklepach gwałtownie wzrosły. Wynikało to głównie z tego, że konsumenci robili „zakupy na zapas”. W kolejnych tygodniach sytuacja zaczęła się stabilizować. Obecnie ceny produktów mięsnych drastycznie spadły, co ma związek ze znaczącą obniżką cen żywca drobiowego i wieprzowego, przy ich wysokiej podaży na krajowym rynku.

Sieci handlowe obniżyły ceny mięsa i przetworów. Najdobitniej komunikuje to Lidl, który chwali się, że produkty pod marką własną Rzeźnik sprzedaje aż o 33 proc. taniej niż wcześniej. Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe promocje, takie jak „drugi produkt za połowę ceny”. Podobne zniżki cen objęły też inne sieci, w tym m.in. Biedronkę, Kaufland, Tesco czy Auchan.

Dlaczego mięso tanieje?

Według danych MRiRW w maju (bez ostatniego tygodnia) przeciętna cena skupu trzody chlewnej wyniosła 5,06 zł/kg, czyli o 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie w kwietniu i o 14 proc. mniej w relacji rocznej. – Przeciętnie kurczęta broilery skupowano po 2,99 zł/kg, czyli o 14 proc. taniej niż przed rokiem. Z kolei indory skupowano po 4,60 zł/kg , czyli o 19 proc. taniej r/r. Obniżki cen skupu żywca wynikają głównie z ograniczeń eksportowych, związanych z koronawirusem, a także mniejszej sprzedaży w kanale HoReCa, zarówno w Polsce, jak i w krajach UE – tłumaczy dr Magdalena Kowalewska, analityk sektora rolno-spożywczego w Banku BNP Paribas.

W związku z COVID-19 zmieniają się preferencje i zwyczaje zakupowe konsumentów, którzy rzadziej odwiedzają sklepy, robiąc bardziej przemyślane zakupy – pod kątem ich ilości, jak i jakości. – Dodatkowo pogorszeniu uległy nastroje konsumenckie. Problemy gospodarcze, wywołany pandemią już przyczyniły się do spadku dochodów rozporządzalnych części gospodarstw domowych w Polsce – zaznacza ekspertka.

Zwraca przy tym uwagę, że spożycie mięsa jest silnie skorelowane z poziomem zamożności społeczeństwa, dlatego też w dłuższej perspektywie można oczekiwać przejściowego spadku spożycia produktów mięsnych w Polsce i UE. – W większym stopniu spadek ten może dotyczyć mięsa czerwonego, głównie wieprzowiny, gdyż jest ono relatywnie droższe niż mięso drobiowe – wskazuje dr Magdalena Kowalewska. – Pierwsze sygnały pogorszenia się nastrojów wśród konsumentów prawdopodobnie były dodatkowym impulsem do obniżki cen mięsa i wyrobów mięsnych w niektórych sklepach – zauważa.

Dostawcy są zaniepokojeni

Producenci mięsa i wędlin zwracają uwagę, że chociaż ceny surowca mięsnego spadły, to nie aż tak bardzo, jak ceny w sklepach. Anna Tomaszewska, kierownik marketingu w firmie Pamso, zapytana skąd mogły się wziąć wyjątkowo niskie ceny w Lidlu, Aldim czy Kauflandzie, zaznacza, że jej firma nie współpracuje z tymi sieciami, więc trudno jej się odnieść konkretnie do ich sytuacji. Niemniej podkreśla, że dla jej firmy taki poziom cen sprzedaży detalicznej oznaczałby sprzedaż poniżej kosztów wytworzenia. – Dziwimy się dostawcom, którzy dostarczają w tych cenach. Z doświadczenia wiemy, że takie nierówne poziomy cen na rynku, sprzedaż po wymuszonej cenie i poniżej marży, zawsze doprowadzają do kłopotów finansowych niektórych dostawców, a w konsekwencji także upadłości niektórych z nich – komentuje Anna Tomaszewska.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.