25.05.2018/11:33

Biedronka wprowadzając do sklepów automaty przyspieszy rewolucję e-commerce w Polsce

Możliwość odbioru czy też wysyłki produktów przy okazji zakupów może zachęcić konsumentów do częstszych wizyt w sklepach Biedronki. Projekt Grupy Jeronimo Martins, która wprowadza do sklepów urządzenia do odbioru zamówień na razie obejmuje 300 urządzeń i nie zagraża pozycji InPostu na rynku paczkomatów, ale jego konkurencja będzie rosła. Sieci handlowe coraz mocniej wchodzą w segment e-commerce. Pomysł portugalskiej firmy sprzyja rozwojowi transakcji online, choć to jeszcze nie jest rewolucja.

Zdaniem ekspertów radykalną zmianę przyniosą dopiero błyskawiczne dostawy, korzystające z autonomicznego transportu drogowego. Pojawią się w Polsce najwcześniej za 5 lat, gdy zostanie do nich dostosowane prawo i zwiększy się poziom bezpieczeństwa technicznego. Za 10 lat artykuły będą dostarczać klientom drony.

Z raportu firmy Gemius „E-commerce w Polsce w 2017 roku” wynika, że w ramach e-handlu 22% rodaków korzysta już z paczkomatów. Rynek rośnie, a napędza go ograniczenie sprzedaży w niedziele. Dodatkowo, w opinii Macieja Ptaszyńskiego, dyrektora generalnego PIH-u, cały handel zmierza w stronę convenience – wprowadzania nowych usług, jak cashback, opłacanie rachunków w sklepie, coolomaty do odbioru świeżej żywności czy ładowanie samochodów elektrycznych. Nic dziwnego, że Biedronka zdecydowała się przetestować paczkomaty w swoich placówkach.

– To bardzo dobry ruch, który z pewnością wpłynie na rynek maszyn do samodzielnego odbioru zamówień online, zdominowany w tej chwili przez InPost. Jeronimo Martins podaje, że początkowo urządzenia będą umieszczane we wnętrzach sklepów. Oznacza to, że sieć chce przetestować swoją usługę. W ten sposób może sprawdzić, czy przybędzie klientów, którzy przy okazji odbioru paczki zrobią u nich zakupy. Zdecydowanym atutem Biedronki jest duża liczba placówek w dogodnych dla konsumentów lokalizacjach, więc projekt ma szansę osiągnąć sukces – komentuje Hubert Majkowski, Country Manager z Hiper-com Polska.

Na razie portugalska sieć planuje zainstalowanie ok. 300 urządzeń. Nie jest to jeszcze rewolucja. InPost wciąż będzie miał przewagę na rynku, dzięki całodobowo działającym paczkomatom. Natomiast w sklepach klienci będą mogli korzystać z usługi tylko, gdy będą one otwarte. A zautomatyzowane „szafki” do odbioru i wysyłki paczek nie są już niczym nowym. Jednak dla konsumentów dobrą wiadomością jest samo pojawienie się konkurencji.

– Sądzę, że rynek automatów do samodzielnego odbioru zamówień w sklepach interetowych będzie rósł, jednak do pewnych granic. Po maksimum wypełnienia, użyteczność części z nich spadnie. Z drugiej strony, urządzenia dotychczas były lokalizowane w dużych miastach, natomiast Biedronka szybko może spopularyzować je w mniejszych miejscowościach. Ale na pewno nie jest to rozwiązanie dla wszystkich sieci handlowych. Tu działa zasada – kto pierwszy, ten lepszy. Po nasyceniu rynku, instalacje w kolejnych placówkach staną się nieopłacalne – uważa Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR Sesta.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.