23.03.2016/13:16

Bo klient chce kupować szybko i w pakiecie

W handlu na dobre przyjęły się akcje tematyczne typu „Tydzień z kuchnią grecką”, „Dni majsterkowicza” czy „Ćwicz z nami”. Z punktu widzenia klientów takie promocje inspirują i ułatwiają zakupy.

Tygodnie tematyczne zapoczątkował Lidl, który pierwszą taką akcję zorganizował w 2007 roku. Klientom spodobało się, że przez kilka dni mogą kupować niedostępne na co dzień produkty wybranej kuchni świata, a w sali sprzedaży wyłożone są ulotki z przepisami. Trend podchwycili kolejni operatorzy i dziś praktycznie nie ma tygodnia bez takiej promocji. I każda okazja do ich zorganizowania jest dobra, począwszy od akcji „Powrót do szkoły”, „Tydzień włoski (hiszpański, grecki, portugalski, francuski, amerykański, azjatycki itd.), „Grillowanie”, „Regionalne specjały”, „Tydzień piwa”, „Świat wina”, „Dobry warsztat to podstawa”, „Ogród i rowery”, „Bieganie”. W ten sposób o klienta zabiegają już nie tylko dyskonty, ale i szanujące się sieci delikatesowe. A klienta mamy dużo bardziej wybrednego: obytego ze światowymi trendami, otrzaskanego w temacie egzotycznych kuchni, wolnego od kompleksów, które jeszcze dekadę temu trawiły nasze społeczeństwo. Swoje zrobiły i wycieczki zagraniczne, i cotygodniowe wyprawy do Lidla po ślimaki i foie gras.

Promocje pakietowe, nie cenowe

Zdaniem Karoliny Karolczak, dyrektor marketingu handlowego w Agros-Nova, akcje tematyczne trafiły na podatny grunt, bo inspirują i ułatwiają zakupy. – Firmy usługowe i odzieżowe przyzwyczaiły konsumentów do kupowania całych zestawów czy pakietów. U operatora telefonii komórkowej wykupujemy dostęp nie tylko do telefonu, ale też telewizji i internetu, a manekiny w wejściu do butików mają zachęcić do zakupu całej kreacji, a nie tylko wybranego elementu. Podobnie jest w przypadku tematycznych tygodni kulinarnych, które podsuwają pomysły na obiad. Ludziom to odpowiada, to poszerza horyzonty, a robienie zakupów staje się proste. Gotująca obiady dla rodziny kobieta, która wychodzi ze sklepu z garścią ulotek z przepisami, jest zadowolona, że ma przepis na obiad – mówi Karolina Karolczak. Jej zdaniem same promocje cenowe już nie wystarczą. Potrzebna jest owa wartość dodana. Czyli zorganizowana w dobrze widocznym miejscu wystawka, na której znajdują się niemal wszystkie produkty potrzebne do przygotowania włoskiego dania (makaron, sos, bazylia, przyprawy), przepis na danie (nieskomplikowany i bez trudno dostępnych, drogich składników) i lista potrzebnych składników na opakowaniu makaronu. Idealnie, jeśli sos i makaron są w promocji – wtedy sprzedaż jest znacznie lepsza, niż gdyby tańszy był tylko jeden produkt. – Nie warto obniżać ceny samego sosu sojowego. Dużo efektywniejsza jest akcja pod hasłem „Robimy sami sushi”, w ramach której promocją objęte są makaron ryżowy, imbir i właśnie sos sojowy – podsuwa Karolina Karolczak. Według niej właśnie takie inicjatywy sprawiają, że klienci kupują więcej, niż zamierzali. Korzysta też producent, który może przekonać klientów, że trzyma rękę na pulsie i ma ciekawą, komplementarną ofertę.

Tu szynka bajońska, tam gzik

W Lidlu podczas tygodnia francuskiego (trwał w pierwszym tygodniu października) można było się poczuć jak we Francji. Ekspert kulinarny przygotował opisy dostępnych z tej okazji serów, z wędlin warte uwagi wyrafinowanych smakoszy były m.in. szynka bajońska (suszona i dojrzewająca w kotlinie Adour przez 9 miesięcy) czy salami z kawałkami orzechów włoskich. Pytanie, na ile kupujący byli otwarci na francuskie frykasy, skoro dopiero co skończył się tydzień francuski w sklepach Carrefour. Tam do dyspozycji klientów oddano kilkunastostronicowy katalog przedstawiający francuską żywność, kosmetyki, a nawet sprzęt AGD.

Z miesięcznymi akcjami tematycznymi opartymi o tygodniowe przepisy kulinarne – startuje Chata Polska.. Poznańska sieć stawia na polskość i regionalność. – Chcemy inspirować Polaków smakami regionów Polski, kultywować polskie święta, tradycje kulinarne różnych regionów oraz potrawy sezonowe – deklaruje Joanna Bytner, dyrektor marketingu Chaty Polskiej. Sieć współpracuje z autorka programów kulinarnych Marietą Marecką, która w ramach inaugurującego cykl tygodnia promującego kuchnię wielkopolską przypomina klientom Chaty Polskiej nieco zapomniane potrawy takie jak gzik, sznytka z jajówką à la klepka czy polędwica z kurkami. – To dania, które nasze klientki pamiętają z rodzinnych domów, ale nie wiedzą, jak je przyrządzić. Na stronie www.wkrainiesmakow.pl Marieta będzie im pokazywać przepisy i pomysły kulinarne – zapowiada pani dyrektor. Przyznaje, że firma bardzo dokładnie przygotowała się do akcji – rozmowy z dostawcami toczyły się od stycznia, zaś oni sami mogli spróbować specjałów ambasadorki sieci, która przyrządzała potrawy na spotkaniu zorganizowanym przez Chatę Polską.

Kobietom smakowało

Przed rozpoczęciem akcji Chata Polska zasięgnęła opinii kilkudziesięciu kobiet, które robią zakupy w placówkach operatora. – Spodobały im się i przepisy, i produkty, które Marieta będzie wykorzystywać w ramach akcji – opowiada Joanna Bytner. Do końca września sieć przybliżała specjały kuchni wielkopolskiej, w kolejce czekały kuchnia lubuska i Dolnego Śląska. Akcja jest nagłośniona w internecie i na billboardach, zaś przed sklepami stoją standy. Jak podkreśla Joanna Bytner, chodzi nie tylko o zwiększenie sprzedaży, ale i budowanie wizerunku Chaty Polskiej jako lokalnej i polskiej.

Anna Terlecka

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.