07.08.2020/12:33

Brytyjski oddział sieci KFC ujawnił warunki hodowli kurczaków. Jest poprawa, ale nie jest dobrze

Brytyjski oddział słynnej sieci gastronomicznej opublikował raport o dobrostanie kurczaków w hodowlach prowadzonych przez dostawców sieci w Wielkiej Brytanii i Irlandii „Annual Progress on Chicken Welfare”, który firma sporządza co rok, by monitorować postępy w poprawie sytuacji na tym polu. Postępy są, ale obraz rysujący się po lekturze dokumentu jest mało optymistyczny.

Jak informuje sieć KFC, obecnie niemal wszystkie kurczaki hodowane na Wyspach przez jej dostawców pochdozą z ras szybko rosnących, które w ciągu 30 dni osiągają wagę 1,8 kg i idą na rzeź. Jak wyjaśnia organizacja Compassion in World Farming, „intensywna selekcja genetyczna w kierunku szybkiego wzrostu i wysokiej wydajności w kierunku mięsa z piersi spowodowała, że wyhodowano brojlery mało aktywne, zaburzeniami lokomocji, metabolicznymi i fizjologicznymi, takimi jak puchlina brzuszna czy nagłe zgony.”

Nic dziwnego, że – mimo skrajnie krótkiego życia – spora część kurczaków zdycha przed osiągnięciem wagi rzeźnej. W latach 2015-17 śmiertelność w hodowlach rosła, głównie z powodu zaprzestania profilaktyki antybiotykowej. Obecnie obniża się, ale w 2019 r. i tak wynosiła średnio 3,98 proc.W przodujących pod tym względem fermach wynosiła średnio 3 proc.

Jedną z naczęściej występujących chorób jest zapalenie skóry stóp (food pad dermatitis). Powodowane jest m.in. przez słabą wentylację i zanieczyszczenie podłóg odchodami. Jest bardzo bolesne i może nawet całkowicie uniemożliwiać chodzenie. Ta choroba jeszcze w 2015 r. dotykała blisko 57 proc. ptaków, obecnie spadła do „zaledwie” niespełna 35 proc.

Oparzenia stawu skokowego (hock burns) powodowane są przez amoniak wydzielający się z ptasich odchodów, mogą być także powodowane przez wilgotną i zanieczyszczoną odchodami ściółkę. Powstają głównie wtedy, gdy ptaki wiele czasu spędzają na siedząco. Częstotliwość występowania tej choroby w 2015 r. wynosiła ponad 11 proc., w kolejnych latach spadała, ale w 2019 r. przekroczyła 12 proc. Jest to tym bardziej niepokojowe, że czołowa „ćwiartka” najlepszych pod tym względem hodowców utrzymuje częstotliwość występowania tej choroby nieco ponad 1 proc.

Nie wszystkich konsumentów interesuje dobrostan zwierząt hodowlanych, ale znakomita większość dba o własne zdrowie. Dla nich niepokojącą informacją może być fakt, że na wielu fermach rośnie zużycie antybiotyków. W 2015 r. średnio zużywano blisko 34 mg na 1 kilogram wyprodukowanego mięsa. W następnych latach zużycie spadało do 21, 20 i 17 mg/kg., ale w 2019 r. wzrosło znów do poziomu 21,3 mg/kg.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także