31.08.2020/08:31

Chińskie przesyłki zalewają polski rynek. Ale wpływów z podatków brak

W 2016 roku do Polski przysłano prawie 5 mln przesyłek z Chin, w 2018 roku było ich już 14 mln. To zasługa głównie platform e-commercowych takich jak Aliexpress. Problem w tym, że do kasy państwa trafia znikoma ilość pieniędzy z tytułu podatków.

O sprawie pisze „Puls Biznesu”. Przesyłki z Chin stanowią obecnie ponad połowę wszystkich przesyłek, które trafiają do Polski spoza Unii Europejskiej. Nie wszystkie zostały nadane w tym kraju, część z nich przechodzi przez CHRL tranzytem.

Jak podkreśla gazeta, konkurencyjność cenowa, która jest siłą platformy Aliexpress wynika m.in. z faktu, że do ceny nie jest doliczany podatek. Opłacić powinien go kupujący. O ile w wielu krajach UE przesyłki do wartości do 22 euro są zwolnione z takiej opłaty (a takich jest najwięcej), o tyle w Polsce już nie i powinno się go zapłacić od każdej transakcji. Rozmówce dziennika przyznają jednak, że problemem jest system kontroli, a raczej jego brak. W latach 2017-2019 do budżetu z tytułu opłat podatku VAT za przesyłki z Chin trafiło 64 mln zł. Szacuje się, że luka z tego tytułu w całej Europie wynosi kilka miliardów euro.

Polski rynek e-commerce warty jest ok. 50 mld złotych rocznie, z czego obrót transgraniczny stanowi 6-8 proc.

Więcej w „Pulsie Biznesu”.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także