26.08.2020/03:42

Rynek hipermarketów czeka mocne tąpnięcie. Po pandemii dyskonty mogą już niepodzielnie królować na rynku

Hipermarkety systematycznie tracą rynek. Zyskują dyskonty, a pandemia koronawirusa wydaje się wzmacniać ten trend. Dane rynkowe i obserwacje bieżących trendów skłaniają część analityków do stawiania tezy, że za kilkanaście miesięcy odnajdziemy się w rzeczywistości, w której dyskonty będą rządzić nieodwołalnie.

Z danych GfK Polonia wynika, że wartościowe udziały hipermarketów w polskim rynku handlu FMCG zmalały w 2018 r. względem roku wcześniejszego z 14 proc. do 13,1 proc. Na przeciwległym biegunie znalazły się dyskonty. Udziały tego kanału sprzedaży wzrosły w rok z 30,5 proc. do 32,3 proc. W przypadku żadnego innego formatu obecnego na polskim rynku nie nastąpiły aż tak istotne zmiany udziałów.

– Kanał hipermarketów z roku na rok traci na znaczeniu. Dzieje się tak głównie na rzecz dyskontów, które w ciągu ostatnich lat znacząco poprawiły wiele obszarów swojej działalności, wpływających na pozytywne doświadczenie zakupowe, a co za tym idzie, także na postrzeganie sieci przez klientów. Hipermarkety, które znakomicie rozwijały się na polskim rynku od lat 90. ubiegłego stulecia, mają obecnie 11,6 proc. udziału w rynku, mierzonego wartością zakupów FMCG polskich gospodarstw domowych. Oznacza to spadek o 4 punkty procentowe w stosunku do 2011 roku. Na spadek ten wpływ miały obniżka rocznej częstotliwości wizyt z 35 w 2011 r. do 27 obecnie (skumulowany okres 12-miesięczny kończący się na czerwcu 2020) oraz spadek liczby klientów. Na przestrzeni 9 lat wskaźnik penetracji skurczył się z 89 proc. w 2011 do 83 proc. W tym samym czasie dyskonty, z Biedronką i Lidlem na czele, zwiększyły swój udział rynkowy z 19,3 proc. aż do 35,7 proc. Dzięki temu aktualnie ten kanał jest odwiedzany przez 99 proc. polskich gospodarstw, których częstotliwość wizyt zwiększyła się z 63 w 2011 r. (w skali roku) do 80 w roku bieżącym – wylicza Michał Maksymiec, dyrektor ds. współpracy z sieciami detalicznymi Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia.

Ekspert GfK odnotowuje, że z biegiem lat dla Polaków coraz bardziej istotna stawała się bliskość sklepu (proximity).

– Ten trend, wraz z poprawiającym się „shopping experience” stabilnie wzmacniał pozycję kanału dyskontowego, którego czołowe sieci dbały o stabilną poprawę oferty produktowej oraz wzmocnienie poszczególnych kategorii w ramach grupy świeżej żywności (pieczywo, mięso i wędliny, ryby, warzywa i owoce, nabiał). Jego zdaniem, dziś sieci będące blisko klientów, z ofertą dopasowaną do ich potrzeb, przystępnymi cenami i ciekawymi akcjami promocyjnymi, zdecydowanie wygrywają wyścig o konsumenta.

Analityk uważa, że dynamiczny wzrost znaczenia kanału dyskontów w Polsce, z pewnością miał bardzo duży wpływ na decyzję o wycofaniu sieci Tesco z naszego rynku.

– Ale to tylko początek dużych niespodzianek i czekających nas zmian na rynku detalicznym. Dużo emocji wzbudza m.in. planowane przejęcie mniejszego formatu Tesco przez Salling Group. Ta transakcja z pewnością jeszcze bardziej wzmocni dyskonty w Polsce, nie tylko ze względu na nowy baner części sklepów Tesco, ale również ze względu na przyszłe działania liderów rynku – Jeronimo Martins i Schwarz Group – którzy będą zawzięcie bronić swojej pozycji rynkowej – wyjaśnia Michał Maksymiec.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Laura 27.08.2020

    Na gruntach Tesco są miliony. Kiedyś te miejsca super pracowały. Dziś kilka z nich w dalszym ciągu ma olbrzymi potencjał. Ale ludzie z kierowniczych stanowisk przykleili się do stołków, w dodatku nieroby,( jak np. pani ....) nie miały nad sobą kontroli, bo ich przełożona, (pani ...) bardziej się z nią psiapsiółkowała niż była przełożoną. Dziś niektóre z nich już są zwolnione, inne biedactwo od roku na L4. Wstyd i pole dla prokuratora.

  • Zznnn 27.08.2020

    Zachwyt nad wielkimi powierzchniami hipermarketów już dawno minął - bo okazuje się na dużo mniejszej powiechni hali też można umiejętnie ułożyć dużą różnorodność towaru. Zresztą zbyt duża różnorodność w codziennych zakupach często staje się wadą a nie zaletą. Dodatkowo hipermarkety marnują przestrzeń na działy typu RTV/AGD gdzie znów różnorodność jest bardzo uboga.
    I jeszcze - sądzę, że Netto będzie bardzo groźnym graczem.
    Ciekawe co na to Aldi?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także