26.07.2019/16:00

Czy miedziaki w końcu odejdą do lamusa? Drogie, niepraktyczne i irytujące

W Polsce aż 54,8 proc. wszystkich monet w obiegu to tzw. miedziaki, czyli 1-, 2- i 5-groszówki. Jest ich najwięcej, a mają zdecydowanie mniejszą wartość niż pozostałe monety. Za to ich produkcja jest droższa niż wartość nominalna. Czy w końcu znikną?

Szczególnie irytujące są 1- i 2-groszówki, którymi płacimy niechętnie, więc często gdzieś zalegają lub się gubią. Dlatego NBP musi bez przerwy je dorabiać, aby zachować odpowiednią liczbę monet. Z tego powodu w ciągu roku przybyło 398 mln monet jednogroszowych oraz 150 mln dwugroszowych. Ogółem pod koniec czerwca w obiegu było 7,061 mld 1-groszówek i 3,239 mld monet o wartości 2 groszy.

Można by zaoszczędzić czas i pieniądze potrzebne do ich wytwarzania i po prostu z nich zrezygnować. Tak zdecydowała np. Belgia, w której od grudnia znikną 1- i 2-centówki, bilon będzie zaczynał się od 5 eurocentów. Sprzedawcy będą musieli zaokrąglić ceny. Jednak nie dotyczy to e-handlu, bo przy płaceniu kartą lub przelewem za zakupy internetowe nadal będą obowiązywały szczegółowe ceny.

Najdrobniejszych monet nie mają u siebie także Czesi, Duńczycy, Holendrzy, Rosjanie czy Szwedzi.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • xxxx 29.07.2019

    Już dawno powinniśmy pozbyć się 1 i 2 groszówek, a ceny zaokrąglić do wielokrotności pełnych 5 groszy. Ceny 2,99, 1,99, 11,99 raczej denerwują, a racjonalnie myślący Konsument i tak zaokrągli w górę.

  • DP 29.07.2019

    Gdyby handel zrezygnował z cen z końcówkami 0,99 byłoby łatwiej.

  • Ania _ S 26.07.2019

    Dodawaliby 2 i 5 zł bo tych wciąż brakuje. A najgorzej jest z 20 gr wszyscy je mają i nikt ich nie chce...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.