10.09.2020/09:40

Czy powrót uczniów do szkół posłuży krytykom branży mięsnej?

Wystarczyło kilka dużych ognisk COVID w zakładach mięsnych w Europie, aby wraz ze zwiększaniem się w Polsce dziennej liczby   zachorowań   na   COVID-19   nastąpiła   intensyfikacja krytyki producentów mięsa. Podstawą krytyki   jest   rzeczywiste,   zwiększone,   ryzyko   wybuchu   ogniska koronawirusa w dużych zakładach. Krajowy Związek Pracodawców i Producentów Trzody Chlewnej Polpig zwraca jednak uwagę, że problem nie dotyczy   tylko   producentów   mięsa,   ale   większości zakładów zatrudniających dużą   liczbę   pracowników.  

Zdaniem Polpig,  warto   zaznaczyć,   że  od momentu   pojawienia   się   zagrożeń   związanych   z   COVID   większość producentów,   w   szczególności   z   branży   spożywczej,   aby   zapewnić bezpieczeństwo dostaw żywności, wdrożyła szereg dodatkowych procedur zwiększających   i   tak   wysoki   poziom   bioasekuracji.   

"Polscy   pracodawcy przystosowali   warunki   pracy   do   wymogów   bezpieczeństwa,   w   efekcie czego zachorowania w takich miejscach zdarzają się relatywnie rzadko. W tym zakresie   procentują   także   wcześniejsze   rozwiązania   wdrożone   wramach bioasekuracji realizowanej na potrzeby walki z ASF.  Pomimo tego krytyka branży mięsnej nie słabnie - czytamy w komunikacie Polpig. 

–  Efektem   negatywnego   nastawienia   do   producentów   mięsa   jest często spadek konsumpcji, a co za tym idzie – konieczność obniżenia cen mięsa dla odbudowania   popytu.   To   sytuacja   korzystna   dla   chińskiego rynku, na którym wskutek ASF i pandemii doszło do znaczącego spadku produkcji, ale niekonieczne dla rodzimych producentów. Polska wprawdzie nie eksportuje bezpośrednio na rynek chiński, ale obniżenie cen polskiegomięsa  sprzedawanego   do   krajów   Unii   Europejskiej   wpływa   również   na obniżenie cen importowanych       z Europy do Państwa Środka towarów spożywczych mówi Aleksander Dargiewicz, prezes Polpig.

Jego zdaniem rozwojowi narracji skierowanej przeciwko producentom mięsa sprzyjają także środowiska wegańskie oraz organizacje pro-zwierzęce, którym taka sytuacja pasuje do budowania krytycznej narracji o produkcji mięsa. Niskacena mięsa i jego produktów może być uzasadniana przez aktywistów nie tyle zjawiskami makroekonomicznymi, ile zarzutami o niskiej ich jakości. Krytyka może być dodatkowo wzmacniana budowaniem zagrożenia nie tylko w odniesieniu do  zarzutó  negatywnego   wpływu   hodowli   naśrodowisko, ale także w kontekście zagrożeń dla zdrowia konsumentów. 

Czy powrót uczniów do szkół posłuży krytykom branży mięsnej? - pytają przedstawiciele Polpig. Wielu   ekspertów   uważa,   że   otwarcie   szkół może stać się czynnikiem zwiększającym liczbę zachorowań na COVID-19. Jeśli rzeczywiście doszłoby do gwałtownego wzrostu zachorowań wśród uczniów to czy branża mięsna, nawet jeśli producenci nie odnotują wzrostu zachorowań w zakładach, może stać się obiektem jeszcze silniejszego nacisku komunikacyjnego?

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także