08.06.2020/13:59

Czy przepisy antykoncentracyjne obejmą nie tylko producentów żywności, ale także sieci handlowe?

Przepisy związanie z ograniczaniem możliwości przejęć polskich firm zostały przyjęte przez Sejm w ramach czwartej edycji Tarczy Antykryzysowej. Będą chronić m.in. producentów żywności przed przejęciami przez podmioty zarejestrowane poza Unią Europejską.

Prawo uniemożliwiające spółce spoza UE przejęcie przedsiębiorstwa wymienionego jako strategiczne ma obowiązywać 2 lata. Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że takie rozwiązania mogą być wprowadzone również w ustawie niezwiązanej z przepisami Covid-19, po konsultacjach z rynkiem. 

Polskie rozwiązania antyprzejęciowe koncentrują się na trzech elementach. Po pierwsze, są limitowane czasem trwania pandemii. Ministerstwo Rozwoju zakłada, że będą funkcjonować przez 2 lata. Po drugie: została wskazana lista branż strategicznych. Chodzi nie tylko o spółki zajmujące się uzbrojeniem, energetyką, ale też firmy farmaceutyczne i produkujące żywność. 

Jadwiga Emilewicz przypomniała, że w pierwszych tygodniach pandemii Polacy ruszyli masowo do sklepów i zaczęli robić zakupy nawet na dwa miesiące. – Wówczas także były zadawane pytania, czy wystarczy żywności. Wtedy Ministerstwo Rozwoju rozesłało ankiety do przedsiębiorców po to, aby sprawdzić, jak wyglądają łańcuchy dostaw – stwierdziła.

„W przyjętych przepisach podmiotami objętymi ochroną są przedsiębiorcy, który zajmują się przetwórstwem mięsa, mleka, zbóż oraz warzyw i owoców. Nie dotyczy to więc sprzedaży żywności. O objęciu ochroną nie decyduje tylko umieszczenie danej działalności w ustawowym katalogu. Jednocześnie musi być spełniony warunek osiągnięcia przychodu przekraczającego 10 mln euro co najmniej w jednym z dwóch lat poprzedzających zamiar przejęcia albo przejęcie przez inwestora spoza UE/EOG” – poinformowało redakcję portalu wiadomoscihandlowe.pl Ministerstwo Rozwoju.

Przejęcia nie będą całkowicie zablokowane. Nabycia udziałów powyżej 20 proc. będą notyfikowane przez UOKiK. W wyniku rozmów z przedsiębiorcami, urząd skrócił terminy podejmowania decyzji. Standardem ma być wydawanie decyzji w czasie nie dłuższym niż 30 dni. Chodzi o inwestycje spółek z kapitałem spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

– Nadal jesteśmy otwarci na inwestycje. Nie chcielibyśmy tylko, aby sytuacja z jaką mieliśmy do czynienia w pierwszych tygodniach pandemii, kiedy wyceny giełdowe wielu rodzinnych firm budujących swoją markę przez ostatnie 30 lat, a teraz wycenianych bardzo nisko, stała się tanią okazją do zakupów – powiedziała Jadwiga Emilewicz i dodała, że te przepisy mają pozwolić przejść przez trudniejszy okres w bezpieczny sposób.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.