08.07.2020/10:18

Czy to już koniec dużych przejęć w handlu spożywczym w Polsce?

- Handel detaliczny w Polsce pozostaje zdominowany przez wielkie sieci handlowe takie jak Biedronka, Lidl czy Żabka. Istnieje kilka lokalnych sieci spożywczych w Polsce, ale nie spodziewałbym się większej konsolidacji - komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Dominik Olszewski, partner zarządzający Saski Partners.

Jak wskazuje ekspert, w branży handlu detalicznego istotna jest kwestia skali działania, która przesądza o sukcesie. - Zaryzykowałbym tezę, że „pociąg już odjechał” i kto do niego wsiadł jest już na rynku. Wielkie sieci detaliczne będą dalej rosnąć, ale organicznie, poprzez dodawanie kolejnych lokalizacji - prognozuje Olszewski.

Podkreśla przy tym, że nie spodziewa się większych transakcji konsolidacyjnych na rynku w najbliższym czasie, których przedmiotem byliby lokalni gracze. Nie wyklucza natomiast przetasowań wśród międzynarodowych graczy, takich jak ostatnia transakcja nabycia sieci sklepów Tesco w Polsce przez Netto (Salling Group).

A jak wyglądają perspektywy konsolidacji branży producentów dóbr FMCG w Polsce, która pozostaje mocno rozdrobniona? - W tej branży brakuje silnych lokalnych marek. Wynika to z faktu, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat tylko nieliczni polscy producenci FMCG inwestowali czas i pieniądze w budowanie własnych marek. Wiele firm wybrało strategię sprzedaży opartą o produkty pod obcym brandem, często dla wielkich sieci handlowych, które posiadają bardzo silną moc nabywczą. Ich przewaga konkurencyjna na rynku nigdy nie była związana z siłą ich marek, a przede wszystkim z niskimi kosztami produkcji - wskazuje Dominik Olszewski.

Partner zarządzający Saski Partners tłumaczy, że trudno jest zatem dziś znaleźć w Polsce wiele lokalnych marek, które byłyby interesującym celem przejęć dla wielkich, globalnych graczy. - Jest oczywiście kilka wyjątków czyli firm, które zbudowały silną markę, jak na przykład producenci przypraw Kamis i Prymat, lub wynieśli ją z poprzedniej epoki tak jak Wedel. Ale są to raczej wyjątki, a wiele z tych firm zostało już przejęte przez zagranicznych inwestorów strategicznych - zaznacza ekspert.

Jednak średniej wielkości polscy producenci, zdaniem Dominika Olszewskiego, mogą być interesującym celem inwestycji dla funduszy private equity. - Przy wsparciu i finansowaniu ze strony funduszy private equity firmy te mogą stać się liderami konsolidacji w branży i zbudować skalę niezbędną do tego, aby później stać się obiektem zainteresowania inwestorów strategicznych. Sytuacja powstała w związku z pandemią może stwarzać dla inwestorów finansowych interesujące okazje do nabycia takich firm i może przyczyniać się w najbliższych miesiącach do wzrostu aktywności M&A w tym obszarze - uważa przedstawiciel Saski Partners.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.