18.11.2020/01:19

Czy w dyskontach klienci nie kradną? Dlaczego Lidl i Biedronka się nie zabezpieczają?

Każdy, kto odwiedza centra handlowe albo supermarkety zauważył, że sprzedawcy starają się uchronić swój towar przed nieuczciwymi klientami. Przy wejściu znajdziemy bramki bezpieczeństwa, a spora część produktów – jeśli nie większość – posiada elektroniczne zabezpieczenia antykradzieżowe.  Co ciekawe, takich zabezpieczeń nie znajdziemy w sieciach najpopularniejszych dyskontów takich jak Biedronka, Lidl, Netto czy Aldi operujących w Polsce. Czyżby konsumenci przekraczający ich próg byli bardziej uczciwi, a złodzieje omijali je szerokim łukiem?

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z bycia naszym Subskrybentem!

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 45 tys. materiałów dziennikarskich
  • Dostęp do wszystkich galerii zdjęć i materiałów wideo
  • Satysfakcję z przynależności do unikalnej społeczności ludzi ze świata handlu/FMCG skupionej wokół portalu wiadomoscihandlowe.pl - największego tego typu serwisu w Polsce
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • gege 09.06.2022

    Pana trochę fantazja poniosła.

  • Popelka 19.11.2020

    Sieci dyskontowe nie muszą wprowadzać zabezpieczeń, ponieważ koszty strat są przenoszone na dostawców. W akcjach in-out rozliczenie finalne następuje po dokonaniu zwrotów do dostawcy. Ilości, które wracają nikt nie weryfikuje, bo nie jest w stanie fizycznie przeliczyć każdego zwrotu z każdego sklepu, do tego dochodzą towary uszkodzone i puste opakowania - to również wraca, jako towar pełnowartościowy. Weryfikacja następuje dopiero na magazynie dostawcy, czyli za późno, by zakwestionować ilości i stan produktów. Sieć płaci tylko za towar, który fizycznie przeszedł przez kasy, wszystkie rozbieżności idą w koszty dostawcy.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także